Emocje, chemia i historia, która pozostawia niedosyt
Są seriale, które ogląda się dla samej fabuły, i są takie, które wciągają przede wszystkim atmosferą oraz relacjami między bohaterami. Ta produkcja zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. Z
Są seriale, które ogląda się dla samej fabuły, i są takie, które wciągają przede wszystkim atmosferą oraz relacjami między bohaterami. Ta produkcja zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. Z jednej strony zachwyca chemią, muzyką i naturalnością aktorów, z drugiej potrafi zirytować chaotycznym montażem, cenzurą i sposobem przedstawienia niektórych zachowań. To historia pełna sprzeczności - momentami urocza i zabawna, a chwilami naprawdę trudna w odbiorze.
To jeden z tych seriali, które potrafią jednocześnie zachwycić i mocno zirytować. Największą siłą produkcji jest zdecydowanie chemia między głównymi postaciami. Nawet bez wielu romantycznych scen czuć między nimi napięcie, przyciąganie i emocjonalną więź. Aktorzy, mimo niewielkiego doświadczenia, wypadają bardzo naturalnie, a ich relacja jest na tyle wyrazista, że łatwo zaangażować się w jej rozwój. Bardzo dobrze sprawdzają się również postacie drugoplanowe, dzięki którym całość zyskuje więcej humoru, lekkości i charakteru.
Dużym plusem jest też muzyka. Piosenki świetnie podkreślają klimat poszczególnych scen, a wokale głównych aktorów są naprawdę przyjemne i dodają produkcji uroku. Na uwagę zasługuje również prostota realizacji - niewielki budżet, zwyczajne lokacje i momentami dość specyficzne tempo sprawiają, że serial ma w sobie coś bardzo bezpośredniego i niemal codziennego. Nie jest przesadnie wystylizowany, dzięki czemu łatwiej uwierzyć w przedstawiony świat.
Niestety, największym problemem jest montaż i ciągłość historii. Widać, że wiele scen zostało usuniętych, przez co niektóre wydarzenia przestają być logiczne. Zdarza się, że jeden odcinek kończy się w określonym miejscu, a kolejny zaczyna już zupełnie gdzie indziej, pozostawiając widza z pytaniem: "Co właściwie wydarzyło się pomiędzy?". Cenzura niewątpliwie miała ogromny wpływ na ostateczny kształt produkcji, ale nawet przy konieczności wycinania określonych scen można było zadbać o bardziej przejrzyste przejścia i ciągłość fabuły.
Jeszcze większym problemem jest sposób przedstawienia relacji romantycznej. O ile początkowo można czerpać przyjemność z ich przekomarzania się, wzajemnego przyciągania i stopniowego zbliżania, późniejsze zachowania przekraczają granice, których serial nie powinien przedstawiać jako romantycznych. Przymus, ignorowanie sprzeciwu, kontrolowanie drugiej osoby czy naruszanie jej przestrzeni nie są oznakami miłości ani zdrowej relacji. To szczególnie problematyczne, gdy narracja próbuje opakować takie zachowania w humor lub romantyczną atmosferę. Można oczywiście przedstawiać toksyczną czy skomplikowaną relację w fikcji, ale wtedy warto jasno pokazać jej konsekwencje, zamiast sugerować, że obsesja i przekraczanie granic są dowodem uczucia.
Szkoda również, że przez cenzurę relacja nigdy nie otrzymuje satysfakcjonującego rozwinięcia. Widz dostaje sporo napięcia, rozmów i sugestii, ale brakuje scen, które pozwoliłyby naprawdę zobaczyć, jak ta więź dojrzewa. W efekcie historia urywa się w momencie, gdy emocjonalnie potrzebowałaby jeszcze wielu odpowiedzi. Zakończenie pozostawia niedosyt nie tylko dlatego, że jest otwarte, ale przede wszystkim dlatego, że wiele ważnych kwestii pozostaje nierozwiązanych.
Mimo tych wad serial ma w sobie coś niezwykle wciągającego. Ma świetną atmosferę, charyzmatycznych bohaterów, sporo zabawnych momentów i przede wszystkim chemię, która potrafi utrzymać uwagę nawet wtedy, gdy fabuła zaczyna się gubić. Zaledwie 15 krótkich odcinków wystarcza, żeby mocno przywiązać się do przedstawionego świata - i właśnie dlatego po zakończeniu pozostaje poczucie, że chciałoby się zobaczyć znacznie więcej.
To produkcja niedoskonała, miejscami frustrująca, a w kwestii przedstawiania granic w relacji wręcz problematyczna. Jednocześnie ma wyjątkowy urok i potencjał, którego niestety nie udało się w pełni wykorzystać. Gdyby fabuła była lepiej poprowadzona, montaż bardziej spójny, a toksyczne zachowania nie były romantyzowane, mogłaby być naprawdę świetną historią. Mimo wszystko warto dać jej szansę - najlepiej podchodząc do niej ze świadomością jej wad i pamiętając, że to, co serial przedstawia jako romantyczne, nie zawsze powinno być za takie uznawane.
110
Moja ocena serialu:
7
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną?
Udostępnij
Facebook
X
Udostępnij
Skopiuj link
Obserwuj nas na Google News
Obserwuj nas na Google News
Dodaj Filmweb jako preferowane źródło w Google
Częściej zobaczysz nasze artykuły w wynikach wyszukiwania.