Recenzja Sezonu 4

The Crown (2016)
Stephen Daldry
Julian Jarrold
Claire Foy
Matt Smith

Ciężar korony

Twórcy The Crown otrzymali największy budżet w historii telewizyjnych produkcji (tylko 4 seria kosztowała 100 mln funtów) i wykorzystują go fantastycznie. Scenografia, zdjęcia czy kostiumy są ...
Za ten serial odpowiadają poważni ludzie, mający do dyspozycji potężne pieniądze. Poprzednie sezony The CrownThe Crown (2016) spełniały pokładane w nich oczekiwania. Czwarta seria nie zawiedzie fanów i ponownie w pełni wykorzystuje swój olbrzymi potencjał.  
 
Co zobaczymy w kolejnych epizodach The Crown? Sercowe rozterki księcia Karola i jego rozdarcie między Dianą, a Kamilą. Niepokoje społeczne wywołane rządami twardej ręki Margaret Thatcher. Wojna o Falklandy. Popadająca w depresję księżna Małgorzata. Elżbieta II ma co robić, gasząc kolejne pożary i stawiając czoła problemom.


 
 
Następne odcinki robią jeszcze lepiej to do czego przyzwyczaiły nas wcześniejsze serie. Rzucają nas w różne miejsca świata. Trafimy m.in. do Australii, na egzotyczne wyspy, do Afryki no i przede wszystkim odwiedzimy pałace, miasta, wioski i rozległe pola Anglii i Szkocji. Ale też mniej przyjazne lokacje, jak slumsy amerykańskiej metropolii, londyńskie blokowisko i tamtejszy urząd pracy.
 
 
The Crown tasuje sceneriami tak samo jak gatunkami. Mamy tu romans i różnego rodzaju dramaty: obyczajowy (rozterki miłosne Karola), polityczny czy społeczny (doskonały odcinek o wtargnięciu do pałacu, którego nie powstydził by się Ken Loach). Wszystko umiejętnie pomieszane i podane w idealnych proporcjach.



 
 
Zarówno rojaliści opowiadający się za monarchią jak i przeciwnicy tego typu państwa dostaną tu argumenty za swoim stanowiskiem. O ile The Crown nadaje ludzką twarz i uczłowiecza Windsorów, to jednocześnie nie boi się kontrowersji. To jak potraktowano Dianę czy co zrobiono z kuzynkami monarchini to zło w stanie czystym.
 
 
Przed premierą 4 serii szerokie komentarze budziła obsada ról dwóch ważnych postaci, wspomnianych wcześniej Diany i Margaret Thatcher. Występ Emmy Corrin jako Lady Di to niesamowita kreacja. Jej oddające emocje spojrzenia, gesty, ruchy to czyste  mistrzostwo. Gillian Anderson w roli Żelaznej Damy jest też świetna chociaż pozwala sobie na mocne aktorskie szarże balansujące na granicy przerysowania.  Reszta obsady spisuje się znakomicie i aż szkoda, że w kolejnym sezonie nastąpi jej zmiana (podobnie jak to miało miejsce po pierwszych dwóch sezonach). Ale z drugiej strony nie mogę się doczekać aby zobaczyć jak poradzi sobie następne rozdanie aktorów.


 
 
Twórcy The Crown otrzymali największy budżet w historii telewizyjnych produkcji (tylko 4 seria kosztowała 100 mln funtów) i wykorzystują go fantastycznie. Scenografia, zdjęcia czy kostiumy są doskonałe. Jest tu niesamowity rozmach. To serial, który widz może smakować jak najlepsze danie.
 
 
The Crown (2016)The Crown jest wzorem z Sevres dla biograficznych produkcji.  Jest tak silną marką wśród seriali jak Rolls-Royce wśród samochodów. Obraz wybitny i kompletny. To wyjątkowa przyjemność oddać zmysły jego twórcom, którzy prowadzą nas przez pasjonującą historię. Historię dobrze opowiedzianą, mistrzowsko wykonaną i kapitalnie zagraną.
 
1 10
Moja ocena sezonu 4:
9
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną?
88% użytkowników uznało tę recenzję za pomocną (8 głosów).
Trzeci sezon "The Crown" jest udaną kontynuacją – nie ustępuje dotychczasowym opowieściom z brytyjskiego dworu, a pod pewnymi względami jest od nich lepszy. Świat ... więcej
zdaniem społeczności pomocna w: 92%
4. sezon "The Crown" trzyma znakomity poziom poprzednich odsłon, zaś jego skoncentrowana na kobiecych bohaterkach optyka dobrze odzwierciedla zarówno hollywoodzką zmianę ... więcej
zdaniem społeczności pomocna w: 89%