Recenzja serialu

The Office PL (2021)
Maciej Bochniak

Miło jest wrócić do Siedlec

Szósty sezon "The Office PL" inaczej rozkłada akcenty, ale niezmiennie trzyma formę.
Miło jest wrócić do Siedlec
Tegoroczne Dni Siedlec, zorganizowane z myślą o fanach "The Office PL", pokazały, że popularność serialu jest znacznie większa, niż ktokolwiek mógł przypuszczać przed premierą pierwszego sezonu. Tłumy widzów (wśród których nie brakowało osób w przebraniach) na spotkaniu z obsadą najlepiej świadczą o tym, jak bardzo perypetie pracowników Kropliczanki zjednały sobie publiczność. Pięć lat emisji to imponujący wynik, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że kolejne sezony powstają w rocznych odstępach (co dziś wcale nie jest standardem), a na ekranach zadebiutowała już szósta odsłona serialu.



Piąty sezon "The Office PL" zakończył się ocaleniem budynku, w którym mieści się oddział Kropliczanki. Biurowe życie może więc toczyć się dalej. Nie brakuje jednak zmian (wbrew temu, co głosił slogan Darka Wasiaka z poprzedniego sezonu). Po pierwsze, w biurze na stałe zagościł informatyk Matrix, który wcześniej pojawiał się jedynie gościnnie. Po drugie, do Siedlec przybywa z Warszawy Robert. Zamierza wprowadzić kilka zmian, a przy okazji nieoczekiwanie robi ogromne wrażenie na Michale. Tymczasem Asia i Adam starają się o kredyt, Sebastian ma nowy obiekt westchnień (i nadal nagrywa rap), Patrycja chce udowodnić, że w przyszłości nie zostanie… Bożeną, Gosia odnosi pewien sukces, a Darek staje w obliczu kryzysu w życiu prywatnym. Właściwie każdy z bohaterów – również ci, których tu nie wymieniłem – otrzymuje własny wątek.

To zresztą jedna z cech charakterystycznych "The Office PL". Choć mamy tu postacie, które można uznać za pierwszoplanowe (Michał, Darek, Patrycja), scenarzyści dbają o to, by każdy dostał swoje symboliczne pięć minut. Dzięki temu cała grupa jest wyrazista i składa się z bohaterów z krwi i kości. Takich, którzy nie tylko bawią, lecz także angażują. W amerykańskim "The Office" to relacja Jima i Pam stanowiła emocjonalną oś większości sezonów. Tymczasem ich polscy odpowiednicy (Asia i Adam) nie mają jako para aż tak wiele czasu ekranowego. Najwięcej uwagi poświęcono im w czwartej odsłonie serialu. Nie zmienia to faktu, że wcielająca się w Asię Kornelia Strzelecka z każdym sezonem czuje się coraz swobodniej. Jej luz udziela się również bohaterce, która od pierwszego sezonu przeszła sporą przemianę. Wszystko wskazuje na to, że będzie nadal ewoluować.



Scenarzyści konsekwentnie rozwijają także postać Darka. Nie tyle zmieniają jego osobowość, ile nadają mu szerszy kontekst. Zaglądają w przeszłość bohatera, przyglądają się jego przekonaniom i pozwalają lepiej zrozumieć, dlaczego zachowuje się tak, a nie inaczej. W tym sezonie Darek zostaje zestawiony przede wszystkim z Matrixem (Karol Dziuba). O tym drugim można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że jest asertywny. Panowie tworzą dziwaczną, ale interesującą relację. W dużej mierze toksyczną, choć niepozbawioną pewnych oznak serdeczności. Dziuba świetnie oddaje zrezygnowanie i nieustanne napięcie swojego bohatera. Dobrze wypada w duecie z Adamem Woronowiczem, a ich wspólny wątek należy do najbardziej pamiętnych w sezonie. Jest też znakomicie poprowadzony.

Skoro już mowa o zapadających w pamięć elementach, warto wspomnieć o Robercie, w którego wciela się Michał Sikorski. Początkowo postać może kojarzyć się z Ryanem z amerykańskiej wersji serialu. W końcu Robert również był kiedyś stażystą, a szef oddziału szybko zaczyna się nim zachwycać. Na dłuższą metę trudno jednak mówić o odtwórstwie. Sikorski, najlepiej znany z roli Jakuba w "1670", nie przenosi do "The Office PL" charakterystycznego stylu gry z tamtego serialu. Dobrze wpisuje się w klimat Kropliczanki i świetnie uzupełnia się z Vanessą Aleksander (niezmiennie znakomicie odnajdującą się w roli Patrycji) oraz Piotrem Polakiem. Ten ostatni tradycyjnie jest istnym dynamitem jako Michał. Prezes siedleckiego oddziału nadal zabiega o sympatię otoczenia, wprawia wszystkich w zażenowanie i nie do końca rozumie otaczającą go rzeczywistość. Tym razem ma mniej okazji, by nieco wyhamować i pokazać bardziej ludzką, emocjonalną stronę. A szkoda, bo takie sceny zawsze wypadają bardzo ujmująco. Nie brakuje jednak momentów, które potwierdzają, że Michał ma serce po właściwej stronie.

Mam wrażenie, że w nowym sezonie jest również mniej kontrowersyjnych wątków światopoglądowych. Żaden z poruszanych tematów nie balansuje na granicy w takim stopniu jak choćby odcinek "Krzyż" z pierwszego sezonu. Nie oznacza to oczywiście, że twórcy całkowicie rezygnują z kwestii społecznych. W nowych odcinkach sporo miejsca poświęcono kryzysowi męskości i radzeniu sobie z emocjami. Pojawiają się także trudy związane ze staraniem się o kredyt oraz problem mobbingu. Dostajemy też sygnał, że w przyszłym sezonie (lub sezonach) większą rolę może odegrać temat sztucznej inteligencji. Wszystkie te motywy zostały sprawnie rozpisane i powiązane z konkretnymi postaciami.

Szósty sezon "The Office PL" inaczej rozkłada akcenty, ale niezmiennie trzyma formę. Jego ogromnym atutem pozostaje obsada, celny humor (śmiech potrafi wywołać nawet pojedynczy cytat, jak w przypadku Levana, Regana, Łukiego czy Bożenki) oraz wyraźna sympatia twórców do bohaterów. Nie brakuje również interesujących występów gościnnych i znakomitego odcinka, którego akcja rozgrywa się w większości poza biurem. Finał sprawia zaś, że na kolejny sezon będziemy czekać z niecierpliwością. Cóż mogę powiedzieć - coroczne powroty do Kropliczanki niezmiennie sprawiają mi radość.
1 10
Moja ocena serialu:
8
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną?
Recenzja Sezonu 5 serialu The Office PL
Kiedy dowiedziałem się, że twórcy "The Office PL" planują piąty sezon serialu, byłem bardzo pozytywnie... czytaj więcej