Tegoroczne Dni Siedlec, zorganizowane z myślą o fanach "The Office PL", pokazały, że popularność serialu jest znacznie większa, niż ktokolwiek mógł przypuszczać przed premierą pierwszego sezonu. Tłumy widzów (wśród których nie brakowało osób w przebraniach) na spotkaniu z obsadą najlepiej świadczą o tym, jak bardzo perypetie pracowników Kropliczanki zjednały sobie publiczność. Pięć lat emisji to imponujący wynik, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że kolejne sezony powstają w rocznych odstępach (co dziś wcale nie jest standardem), a na ekranach zadebiutowała już szósta odsłona serialu.
Canal+
Michał Charyton
Piąty sezon "The Office PL" zakończył się ocaleniem budynku, w którym mieści się oddział Kropliczanki. Biurowe życie może więc toczyć się dalej. Nie brakuje jednak zmian (wbrew temu, co głosił slogan Darka Wasiaka z poprzedniego sezonu). Po pierwsze, w biurze na stałe zagościł informatyk Matrix, który wcześniej pojawiał się jedynie gościnnie. Po drugie, do Siedlec przybywa z Warszawy Robert. Zamierza wprowadzić kilka zmian, a przy okazji nieoczekiwanie robi ogromne wrażenie na Michale. Tymczasem Asia i Adam starają się o kredyt, Sebastian ma nowy obiekt westchnień (i nadal nagrywa rap), Patrycja chce udowodnić, że w przyszłości nie zostanie… Bożeną, Gosia odnosi pewien sukces, a Darek staje w obliczu kryzysu w życiu prywatnym. Właściwie każdy z bohaterów – również ci, których tu nie wymieniłem – otrzymuje własny wątek.
To zresztą jedna z cech charakterystycznych "The Office PL". Choć mamy tu postacie, które można uznać za pierwszoplanowe (Michał, Darek, Patrycja), scenarzyści dbają o to, by każdy dostał swoje symboliczne pięć minut. Dzięki temu cała grupa jest wyrazista i składa się z bohaterów z krwi i kości. Takich, którzy nie tylko bawią, lecz także angażują. W amerykańskim "The Office" to relacja Jima i Pam stanowiła emocjonalną oś większości sezonów. Tymczasem ich polscy odpowiednicy (Asia i Adam) nie mają jako para aż tak wiele czasu ekranowego. Najwięcej uwagi poświęcono im w czwartej odsłonie serialu. Nie zmienia to faktu, że wcielająca się w Asię Kornelia Strzelecka z każdym sezonem czuje się coraz swobodniej. Jej luz udziela się również bohaterce, która od pierwszego sezonu przeszła sporą przemianę. Wszystko wskazuje na to, że będzie nadal ewoluować.
Canal+
Michał Charyton
Scenarzyści konsekwentnie rozwijają także postać Darka. Nie tyle zmieniają jego osobowość, ile nadają mu szerszy kontekst. Zaglądają w przeszłość bohatera, przyglądają się jego przekonaniom i pozwalają lepiej zrozumieć, dlaczego zachowuje się tak, a nie inaczej. W tym sezonie Darek zostaje zestawiony przede wszystkim z Matrixem (Karol Dziuba). O tym drugim można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że jest asertywny. Panowie tworzą dziwaczną, ale interesującą relację. W dużej mierze toksyczną, choć niepozbawioną pewnych oznak serdeczności. Dziuba świetnie oddaje zrezygnowanie i nieustanne napięcie swojego bohatera. Dobrze wypada w duecie z Adamem Woronowiczem, a ich wspólny wątek należy do najbardziej pamiętnych w sezonie. Jest też znakomicie poprowadzony.
Skoro już mowa o zapadających w pamięć elementach, warto wspomnieć o Robercie, w którego wciela się Michał Sikorski. Początkowo postać może kojarzyć się z Ryanem z amerykańskiej wersji serialu. W końcu Robert również był kiedyś stażystą, a szef oddziału szybko zaczyna się nim zachwycać. Na dłuższą metę trudno jednak mówić o odtwórstwie. Sikorski, najlepiej znany z roli Jakuba w "1670", nie przenosi do "The Office PL" charakterystycznego stylu gry z tamtego serialu. Dobrze wpisuje się w klimat Kropliczanki i świetnie uzupełnia się z Vanessą Aleksander (niezmiennie znakomicie odnajdującą się w roli Patrycji) oraz Piotrem Polakiem. Ten ostatni tradycyjnie jest istnym dynamitem jako Michał. Prezes siedleckiego oddziału nadal zabiega o sympatię otoczenia, wprawia wszystkich w zażenowanie i nie do końca rozumie otaczającą go rzeczywistość. Tym razem ma mniej okazji, by nieco wyhamować i pokazać bardziej ludzką, emocjonalną stronę. A szkoda, bo takie sceny zawsze wypadają bardzo ujmująco. Nie brakuje jednak momentów, które potwierdzają, że Michał ma serce po właściwej stronie.
Mam wrażenie, że w nowym sezonie jest również mniej kontrowersyjnych wątków światopoglądowych. Żaden z poruszanych tematów nie balansuje na granicy w takim stopniu jak choćby odcinek "Krzyż" z pierwszego sezonu. Nie oznacza to oczywiście, że twórcy całkowicie rezygnują z kwestii społecznych. W nowych odcinkach sporo miejsca poświęcono kryzysowi męskości i radzeniu sobie z emocjami. Pojawiają się także trudy związane ze staraniem się o kredyt oraz problem mobbingu. Dostajemy też sygnał, że w przyszłym sezonie (lub sezonach) większą rolę może odegrać temat sztucznej inteligencji. Wszystkie te motywy zostały sprawnie rozpisane i powiązane z konkretnymi postaciami.
Szósty sezon "The Office PL" inaczej rozkłada akcenty, ale niezmiennie trzyma formę. Jego ogromnym atutem pozostaje obsada, celny humor (śmiech potrafi wywołać nawet pojedynczy cytat, jak w przypadku Levana, Regana, Łukiego czy Bożenki) oraz wyraźna sympatia twórców do bohaterów. Nie brakuje również interesujących występów gościnnych i znakomitego odcinka, którego akcja rozgrywa się w większości poza biurem. Finał sprawia zaś, że na kolejny sezon będziemy czekać z niecierpliwością. Cóż mogę powiedzieć - coroczne powroty do Kropliczanki niezmiennie sprawiają mi radość.