The Office jest specyficzną komedią, niekoniecznie może przypaść niektórym do gustu.
Na początku tak było ze mną, kiedy oglądałem 1-szy sezon. Jednak od 2-ego serial systematycznie staje się coraz lepszy, a odejście Carella w 7 sezonie niczego w tej materii nie zmienia.
1 sezon jest w sumie klasycznym remakiem...
http://www.hollywoodreporter.com/live-feed/office-executive-producers-season-9-3 27279
Wszystko wskazuje na to, że to będzie ostatni sezon...:(
Skoro Mindy Kaling odchodzi, NBC przygotowuje spinoff z Wilsonem w roli głównej, a Helms, Krasinski i Fischer ledwo się zgodzili przedłużyć kontrakt, to o 10 sezonie chyba...
W ciągu miesiąca obejrzałem wszystkie sezony i teraz czekam na końcówkę 8-ego. Świetna rozrywka, rewelacyjnie rozłożone akcenty komediowe na wszystkie postacie. Odejście Michaela jest widoczne, ale za bardzo przywiązałem się do tego serialu i pozostałych bohaterów by sobie odpuścić.
Decyzja o odejściu Jamesa Spadera z The Office sprawiła, że Rainn Wilson (Dwight) i Mindy Kaling (Kelly) kwestionują swoją przyszłość w serialu. I choć Ed Helms (Andy), John Krasinski (Jim) i Jenna Fischer (Pam) w wywiadach opowiadają się za swoim udziałem w kolejnym sezonie, to żadne z nich nie ma przedłużonych...
i zabrakło w nim pieprzu, niektóre łzawsze scenki aż chciało się przełączyć. Od pewnego
momentu ogląda się to jak serial familijny.
Teraz oglądam to z przyzwyczajenia, ale niczym nie zaskakuje, postacie są już
przewidywalne do bólu a sytuacje są strasznie wtórne.
Carella brakuje wręcz boleśnie, bo był jedyną...
jestem na 4 sezonie i mam takie pytanko. Michael (moja ulubiona postac:D) i Jen sie rozeszli, kim bedzie nastepna jego dziewczyna? I czy to juz tak na stale?
nie ma drugiego takiego, przy którym wybucha się takim czystym śmiechem, nawet Przyjaciele (serial uwielbiany przezemnie) odpada przy The office
SPOLIER SPOLIER SPOLIER SPOLIER SPOLIER
jak Creed w ostatniej scenie został menadżerem to po prostu nokaut :D taki niekontrolowany wybuch śmiechu hahahahahahha
That's what she said!
Polecam! Oglądam właśnie 5 sezon i z podziwem dla twórców stwierdzam, że trzymają
najwyższą formę. Zazwyczaj po 3/4 sezonach serialu, nieważne jak genialnie by sie nie
zapowiadał, modle się o jak najszybszy finisz, a tu taka niespodzianka. Nie wiem czy chodzi
o oryginalną formułę, czy...
Tak naprawdę to wolę wersję UK, ale chyba żaden odcinek tam nie rozśmieszył mnie jak trzeci odcinek drugiej serii US pt. Office Olympics.
Niesamowity :-)
ale po obejrzeniu ostatniego odcinka "The Inner Circle", w ktorym nie bylo mowy o Michael'u jestem pelen nadziei, ze tak sie nie stanie. Drugoplanowe postacie moga pociagnac ten serial i moze byc nawet dalej smieszny. Szczerze 7 sezon byl slaby i melotematyczny.
Chciałbym Was spytać, która wersa bardziej się Wam podoba.
Niby scenariusz do obydu pisali Ci sami ludzie, al mnie osobiście brytyjska, może z racji obsady.
Zajebis.. sierial nie sądziłem, że z potkam śmieszniejszy serial od my name is Earl i jednak się udało nie będę się rozpisywał ale na prawdę prawie w każdym odcinku jaki oglądałem 1 i 2 sezon lałem ze śmiechu i jutro obejrzę 3 sezon itd naprawdę polecam wszystkim obejrzeć ten serial.
POZDRAWIAM
Pamiętam, że jak byłem mały to uwielbiałem "Cudowne lata". Miało się te 10 lat, pojawiały się pierwsze uczucia do koleżanek z 3b, człowiek w jakiś sposób na tym się wychowywał. Potem z pasją oglądałem "Jezioro marzeń", później jeszcze "Tajemnice Roswell", które nieszczęście przerwane, mimo wszystko zadziałały na mnie...
więcej