chyba nie trudno odnieść wrażenie, że odkąd związek Halla z Jennifer zaczął się pierniczyć to wraz z nim cały serial zaczął się pierniczyć. o ile personalnie jeszcze piąty sezon był w miarę "znośny" to od szóstego sezonu było już kiepsko. Akurat jak ze sobą zerwali. a szkoda bo do czwartego sezonu to było czyste złoto...
więcejObejrzalam wszystkie sezony, faktycznie końcówka moze lekko rozczarowywać, ale takze miala swój sens.. Uważam, że każdy sezon byl swietny i trzymał wysoki poziom. Nie zgadzam sie z opiniami, że po 4 sezonie serial leciał w dół. Dla mnie perełka:) teraz czeka mnie New Blood i Dexter Ressurection:)
W ostatnim sezonie widzę, jak Dexter dojrzał i wciąż pozostaje wierny temu, co mu przekazałem. Potrafi łączyć swoje pragnienia z odpowiedzialnością. To dowód, że kodeks żyje w nim do końca – i że naprawdę mnie słuchał.
Patrzę na Dextera i czuję dumę – każdy krok, każda decyzja świadczy o tym, że zapamiętał lekcje, które mu przekazałem. Trzyma się kodeksu i działa tak, jak go uczyłem. Wiem, że moje wskazówki nie poszły na marne.
oglądam właśnie 7 odcinek piątego sezonu. Pierwsze 4 sezony oglądałam z zapartym tchem i nie mogłam doczekać się co wydarzy się dalej. Ten sezon to jakas katastrofa... kobieta, któa gra Lumen jest tak irytująca, że nie mogę znieść ani minuty jej "gry aktorskiej". Cały wątek o (spoiler!) gwałcie i zabijaniu jej oprawców...
więcej
Czy ten serial ma jakąś większą fabułę ciągnącą się przez całość, czy każdy odcinek jest o czymś innym? Przymierzam się do obejrzenia i nie wiem, czy trafi w mój gust, a nie chciał bym odpuścić po kilku odcinkach, jeśli później ma się zacząć coś dziać większego. Lubię seriale, w których jest większa fabuła.
A może być...
Jakie może być zakończenie Dextera, waszym zdaniem? Na przykład:
1. Dexter umiera, a świat pamięta go jako dobrego, pączkowego gościa z lab.
2. Dexter wyjawia prawdę o sobie, a potem umiera w jakiś sposób zanim pójdzie do więzienia.
3. Pozoruję własną śmierć i ucieka do Argentyny by być z Hannah forever.
4....
Dałem drugą szansę serialowi po wielu latach, ale wciąż uważam, że przynajmniej na etapie końca drugiego sezonu najgorsze postacie to Rita i Deb.
Nikt mnie tak w tym filmie nie denerwuje jak Rita. Kobieta ma ciągle jakieś wąty, dzwoni 10 razy na dzień, wiecznie ma problemy. W 4 sezonie wymyśliła terapię małżeńską ... litości
odcinek dobry ale nie piorunujacy moim zdaniem koncowki poprzednich sezonow bardziej wgniataly w fotel chociaz final zapowiada sie ciekawie co myslicie
Najgorsza, najbardziej irytująca i nieporadna postać, której rola polega na wskakiwaniu do łóżka zajętym facetom i nieudolnym prowadzeniu akcji zrzucając winę na wszystkich dookoła przy niepowodzeniach.
Nie mam pojęcia co tu się dzieje. O ile w miarę potrafiłem znieść debrę wcześniej mimo że była wkurzająca tak odkąd zaczęła chlać jest coraz gorzej z tym serialem