Fabuła niezwykle rozwinięta i powiązana. Wiele wspaniałych scen, przedstawiających piękność chwil. Zakochałem się po pierwszym odcinku. Aktorstwo pierwsza klasa. O muzyce nie wspomnę, gdyż nie ma słów które mogą je określić. Zawroty akcji obracający serial o 180 stopni sprawiają, że potrzebujesz więcej i więcej. Ale to...
więcejCo uwazacie o dwoch ostatnich odcinkach ktore zarazem koncza serial?
Osobiscie, czuje niedosyt, mialam nadzieje ze dowiemy sie wiecej o nowych postaciach w nastepnym sezonie, a tu taka niespodzianka....odnioslam tez wrazenie, ze akcja nazby gna w tym sezonie, nie wiem kto mial podobne odczucia? Nie moge uwierzyc, ze...
Serial może i dałoby się oglądać bo temat niezły ale wkurza mnie, że niemal w każdym odcinku się pieprzą. Typowe zapchajdziury gdy brak pomysłów. Mnie osobiscie te sceny nudzą i jak dla mnie, nie wnoszą nic wartościowego. Czy teraz każdy film i każdy serial musi być przeładowany scenami łóżkowymi, także tymi...
"Był taki czas, gdy łąka, strumień, gaj, ziemia,
i każda rzecz zwyczajna,
jawiła mi się jak w niebiańskie blaski przyodziana.
Chwała i niecodzienność snu.
Dziś nie jest tak jak w tamte dni.
Gdziekolwiek zwrócę wzrok
czy w dzień, czy w noc,
z rzeczy widzianych niegdyś nie widzę już nic,
ale jest drzewo z wielu...
Bardzo dobrze zrealizowany, zagrany, sfilmowany z ciekawą scenografią. Niestety scenariusz typu
Alien u boku Han Solo zwalcza z pomocą Elisabeth Shaw grupę Predatorów, którzy jednak
przeprogramowali Terminatory , które wyruszyły na Antarktydę, żeby przewieźć Coś, więc walka
będzie zacięta.
Szkoda bo fajna epoka,...
No i właśnie dla takich momentów warto oglądać ten serial: kameralne sceny, rozpisane na troje znakomitych aktorów, mnóstwo emocji, potężna chemia. I nie ujmując niczego obu paniom: Kinnear wziął i pozamiatał, a potem zgasił światło ;-), w pewnym momencie na ekranie było trzech różnych Kinnearów, każdy tak samo...
Genialny serial, z genialną obsadą, genialną muzyką (Abel Korzeniowski w ostatnim odcinku wzniósł się na Mount Everest podniosłości, smutku i melancholii!) i klimatem, jakiego nie będę mógł znaleźć jeszcze długo. Końcówka totalnie mnie rozkleiła, rozwaliła, rozpruła jak Lupus wampirki. Ogromny żal, że to już koniec,...
więcejZastanawiające jest to dlaczego pan Carney, który niewątpliwie sporo wniósł do serialu, ma dość niską ocenę gry aktorskiej. Zaznaczam na wstępie, że to moje odczucia i nie każdy musi się z tym zgadzać, ale to właśnie postać Doriana była jedną z bardziej zagadkowych. Co prawda większość czasu pochłania wątek Vanessy &...
więcej