Przy drugim sezonie opadła mi szczęka. Waller-Bridge od początku łamała czwartą ścianę, ale w sezonie drugim zabieg ten przybiera formę tak nowatorską i zaskakującą, że oglądając wybałuszyłam oczy z zachwytu, a w głowie buzowało pytanie "Co się właśnie stało?". Myślę, że nie tylko u mnie. Nie spotkałam się jeszcze z...
więcejObejrzeliśmy z dziewczyną pierwsze 2 odcinki pierwszego sezonu. To był wieczór ciągłego zażenowania. Czy tutaj naprawdę jest coś, co kogokolwiek śmieszy? Czy ten serial jest tak świetnie oceniany ze względu na jakieś inne walory? Nie umiem zrozumieć wysokiej oceny tego dzieła. Czy po 2 odcinkach 1 sezonu nagle zacznie...
więcej...ale, cóż poradzić, naprawdę zabawny.
Odcinki można oglądać „do obiadu”, bo trwają po 20 minut, a mają fajne tempo - zawsze coś się na ekranie ciekawego dzieje. Sam serial jest baaaardzo brytyjski, co jest jednak wyłącznie jego zaletą (swoje robią humor i akcent, nabijanie się ze stereotypów i klimat londyńskiej...
Błyskotliwej, chamskiej, ale nadal błyskotliwej, rubasznej, z zajebistym poczuciem humoru. bez topornego zadęcia naszych czasów, że mieć jest ważniejsze niż być. Lubiącej się chamsko najebać w parku, by na drugi dzień iść do teatru, a trzeciego poczytać Szekspira paląc jointa na balkonie nie srając mi do głowy...
Gdy zobaczyłem ocenę krytyków, którzy z natury dobre filmy oceniają słabo, a wysoko badziewia z gatunku "woke" wiedziałem że coś się święci. Jednak dzięki wysokim ocenom widzów postanowiłem dać szansę. Warto nie było 26 minut męczarni okraszonej wieloma feministycznymi wylewami. Główna bohaterka jest postacią...
Wątek z księdzem to mistrzostwo . Nie dość że zabawny, to jednocześnie mądry i cholernie prawdziwy w sferze uczuć. No i Olivia Coleman - kobieta zagadka. Gdy ci się wydaje że już wiesz jak ona ,,działa" to nagle dostajesz po głowie jej kolejnym od czapy zachowaniem. Serial jedyny w swoim rodzaju. No bo nie przypominam...
więcej... po pół godzinie wiesz, że się nie odkleisz, odłożysz wszystko co można odłożyć i popłyniesz. Ja już nie wierzyłem, że mnie jeszcze coś takiego przed ekranem spotka. Dotknięcie filmowego absolutu, do końca zaskakujące, pełne miłości do ludzi, jakimi są. Świeże jak kilka lat temu Breeders, tylko o wiele bardziej...