Jeden z największych spadków poziomu serialu jaki widziałem kiedykolwiek. Pierwszy sezon to świetne science-fiction. Bardzo dobry scenariusz, bardzo dobrze dobrani aktorzy. Każdy odcinek śledziło się z zaciekawieniem. Drugi sezon ciut gorszy ale nadal jest to top. I jeśli ktoś zakochał się w tym serialu to najlepiej...
więcejOgólnie mogł to byc super serial i byl do 3 go odczinka. Gdy w gre weszly kobiety zaczelo sie :) Faministyczno/LGBT kino akcji. A wiec mamy dzielne zawsze majace racje kobiety - zawsze dowodcy i zagubionych facetow. Glówny wątek to LPG i jego prześladowanie a do tego zrobił się Na Wspólnej opowiadający losy samotnych...
więcejDosłownie po 4 świetnych sezonach mamy pierwszy odcinek 5 sezonu i totalne zboczenie z kursu …. Problemy orientacji seksualnej,rozterki rodzinne , zbuntowani nastolatkowie. To ci sami scenarzyści to pisali co poprzednie seozony? Poprzednie szpony trzymały poziom 8-9. Teraz to 3 gwiazdki tylko z względu na poprzednie...
więcejNo i nie wiem.
Ten pierwszy odcinek jakiś taki niemrawy. Nie jestem w stanie powiedzieć, czego będzie dotyczył 5 sezon: kryminału na Marsie? Orientacji seksualnej młodego Baldwina?
Myślałem, że czas na kolejną planetę, kolejne cele, ale pierwszy odcinek wygląda jak odejście od sci-fi na rzecz dramatu.
Mam...
Myślałem, że będzie gorzej albo że zapomnę co było w 1 sezonie. jednak bardzo sprytnie sprawę załatwili. Dużo dobrych ujęć, ciekawie i nawet trochę humoru.
Sama protuberancja również miała miejsce w naszej historii. Fajnie że oparli na tym epizod.
Rzadko tutaj piszę, ale chyba warto tym razem.
Serial zaczyna się mdło. W połowie drugiego odcinka zastanawiałem się 'w imię czego te cierpienia'. Dialogi i akcja, niczemu nie służą.
Na szczęście zmusiłem się (bo ładne samochody, bo kosmos) i pod koniec 2 odcinka już powoli załapałem że nie jest aż tak źle. Potem...
jak bardzo tęsknię za hard sf. Ok, nie jest doskonały. Ale zapełnia pustkę po Expanse. Ciekawe jest obserwowanie tej alternatywnej, nieco zbyt optymistycznej, rzeczywistości. Dobra odtrutka na te wszystkie Pirścienie i Rody fantasy.
ostatnie epizody 4sez trzymają w napięciu jak mało co, aktorstwo, detale na poziomie expanse. Lądujemy w końcu w 2012r + czyli 5sez we współczesności, ciekawe co zaplanowali scenarzyści
Jakkolwiek dwa pierwsze sezony dają radę, to trzeci to już istny festiwal głupoty.
Z NASA poważnej instytucji zrobiono coś co wysyła naćpane dzieci w kosmos, astronauci, którzy podejmują totalnie głupie decyzje, w ogóle nie zwracając uwagi na konsekwencje.
Miało wyjść "epicko", "wzniośle" a nawet "romantycznie" a...
Patrząc całościowo, wychodzi na to, że jest to serial o tym jak kobiety przejmują stanowiska zajmowane przez mężczyzna a potem wszystko zaczyna się pieprzyć i nic nie działa jak należy. Nie wiem czy taki był zamysł autorów, raczej wątpię, ale tak to wyszło.