Muszę przyznać jako miłośnik książki, że byłem nieco zdezorientowany początkiem serialu. Jednak jeśli przyjąć, że serial opowiada tę historię z innego punktu widzenia, kładąc nacisk na inne rzeczy niż Asimow, to należy podskakiwać z radości bo otrzymujemy w ten sposób ogromnie poszerzone uniwersum. Film jest przepiękny...
więcej
Lee Pace gra dominatora genetycznego całej galaktyki, a w sumie nie musi grać bo jest nim w rzeczywistości ( ͡° ͜ʖ ͡°) zasługuje za ta role na najwyższe uznanie
serio to jak jest majestatycznie spokojny a za chwile potrafi unieść złowrogo glos, jego spojrzenie i ruchy budzi cos przerażającego i fascynującego...
Czekam aż jakiś fan weźmie się za zmontowanie tego serialu na nowo. Wycinając niepotrzebne i fatalnie zagrane sceny z Gal i jej corką(fatalna aktorka) a także scenki sexu (większość,szczególnie te homo) wtedy było by to dzieło idealne.
Odcinek trzymający w napięcu, intrygi, zdrady to motyw przewodni. Na ten moment wątek imperatorów, to chyba najlepsze co jest w tym serialu zarówno fabularnie jak i aktorsko. Zakończenie odcinka pozostawia, duże pole manewru :)
Nie dość że poziom znacznie spadł względem pierwowzoru. Motywy gejosko i lesbijsko inclusywne są znacznie bardziej podkreślone. Do tego humor jest nie na miejscu i lekko mówiąc jest zwyczajnie głupi a gra aktorska też leży.. niemalże wszystko jest gorsze niż w pierwszym sezonie. Już przełknę to że Główna bohaterka...
Za każdym razem jak jest film/serial mający swój pierwowzór w książce, to mamy zlot malkontentów, którym się nic nie podoba.
A to w książce było inaczej, a to czegoś nie pokazali, a to coś dodali, a to kobieta zagrała jakąś rolę zamiast mężczyzny (co z tego, że to był robot), a to czarnoskóry aktor się...
Ten serial jest niestety niezamierzoną parodią cyklu napisanego ongi przez Asimova.
Asimov opisywał polityczne i mentalne szachy rozgrywane na skalę galaktyki i całych stuleci. Asimov ukazywał racjonalizm i siłę umysłu. Pokazywał asymetryczne konflikty wygrywane (przynajmniej przez pierwsze stulecia) błyskotliwością...
no niestety, miejscami wieje żenadą.. szczególnie pierwsze odcinki słabe. Dla mnie paradoksalnie drugoplanowa postać Królowej Sarethz wzbogacała akcję - swoją osobowością. No i Demerzel. Ale Demerzel już nie tak dobra jak w pierwszym sezonie. Generalnie nie wiem co się stało tej produkcji ale drug sezon wygląda jakby...
więcejChyba głównie za sprawą interesujących postaci jak Hober Mallow, narzeczona Daya czy para kleryków, mam też wrażenie, że jest więcej akcji oraz, że jest nieco głębszy worldbuilding tzn. dowiadujemy się nieco o historii czy różnych miejscach w galaktyce. Pierwszy sezon mnie nieco nudził, tutaj bawiłem się...
Isaac Assimov w latach 50 XX wieku napisał trzy rewelacyjne książki Fundacja, Fundacja i imperium oraz Agenta Fundacji.... to były złote lata SF, niestety po latach wrócił do tego uniwersum i spod jego ręki wyszła słaba i bardzo rowlekła kontynuacja cyklu. Obecnie SF zeszła totalnie na psy, to już niestety okres...
Serial oglądam tylko ze względu na postać Cleona i Demerzel. Cała reszta,zwłaszcza wątki z Gaal ( jak mnie jej akcent drażni, matko bosko) i jej córką - nudne lub źle zagrane. A zaprzeczeniem prawom nauki - teoria przy rzucaniu monetą...nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać. Gdyby nie charyzmatyczna postać genialnie...
więcejTwórcy w drugim sezonie dodali masę nowych wątków które są bardziej słabe od tych fundacji z pierwszego sezonu dodatkowo psując najciekawszy wątek imperatorów. Wielka szkoda bo liczyłem że ten serial może być dobry po nienajgorszym sezonie pierwszym.
W drugim sezonie nadal można odnaleźć wiele nawiązań do oryginału, ale odnoszę wrażenie, że zostały one zebrane, wrzucone razem do kotła i wymieszane. Pierwszy sezon był bardziej "poukładany".
Wątek Gaal i Salvor chyba najbardziej naiwny i irytujący póki co. Domyślam się, że będzie to zalążkiem nawiązującym do II...
Salvor nigdy nie opuszczała swojej planety i nigdy nie latała.. a nagle zasiada za sterami statku kosmicznego i bez większych problemów pilotuje go intuicyjnie..? Herod nie baba!