( brak spojlerów ) Obejrzałem dziś ostatni odcinek 8 sezonu i właśnie dotarło do mnie to że to już koniec, poczułem trochę smutek ale przypomniały mi się te wszystkie wspaniałe momenty, radość, wzruszenia, śmiech.
Pomijając co było dobre czy złe w tym ostatnim sezonie chcę zapamiętać całokształt jako coś...
Ten odcinek jest tak głupi że w pewnym momencie te głupstwa zaczęły mnie przerastać. Wysłanie tak dużej części armii w ciemność i nieznajomość siły wroga to wręcz świetny pomysł. Te ganianie się po zamku nie wiem po co. Następnie Arya jakby nigdy nic beż problemu pozbywa się lodowego króla. To jest po prostu głupie