Ja sama nie czaję tego xD
"The Other Side is a mysterious dimension where the spirits of dead supernatural beings reside. It was created by Qetsiyah, with the intention that should Silas die a mortal death, he would be forced to spend an eternity with her on the Other Side."
Dobra, już ogarniam. Przecież Silas był/jest tym czarodziejem czy kimś tam, czyli supernaturalną postacią. Więc nawet po wzięciu czopa i śmierci jako człowiek, trafiłby na drugą stronę. A że Silas był uparty i nie chciał zażyć lekarstwa, to Quetsi coś tam stworzyła łowców, żeby go odnaleźli i wpakowali cure do gardła, a potem zabili. Dobrze? xD
Okej, ale ta jego elenopodobna milusińska nie zjadła magicznego uga buda, zanim Qetsicośtam jej nie zadźgała? No bo Silas chce krwi Kath, która niby jest lekiem na nadnaturalność, to co chce z tym zrobić? I co Q-Tessa chce zrobić? dżizys krajst
Jeżeli Amara rzeczywiście wzięła lekarstwo i została zadźgana (a znając życie, to Qetsi kłamała i Amara żyje albo zginęła jako wampir) to przepadła, była zwykłym człowiekiem więc nie ma jej po drugiej stronie.
A jeśli chodzi o Silasa to nie mam pojęcia na cholerę mu to lekarstwo. Dla siebie? Miał je przez 2000 lat przy swoim spróchniałym ciele i go nie chciał, nagle mu się odwidziało?
I o co chodzi z tym że Kaśka krew Kaśki to teraz cure. To znaczy że wszyscy mogą się teraz uleczyć jak ją sobie wyżłopią? Cóż za banał. A tak się niepotrzebnie kłócili kto ma je wziąć:P
tak xD dlatego obstawiam, że najpierw przejdzie tą wielką przemianę wewnętrzną, a potem zginie, bo okaże się, że to przywróci Stefanowi pamięć, takie poświęcenie, ju noł
Niedługo Katherine stanie się cenniejsza niż Elena. Już nawet ta jej powoli wybacza. Jer okrywa kocykiem, Damon daje plastry na odciski, Caroline zaproponuje jej wspólne mieszkanko. Co dalej? Nie sądzę żeby zgodzili się na jej śmierć, będą ją chronić przez 10 sezonów.
Nadal nie rozumiem, dlaczego nikt jej na wstępie nie powiedział "masz tu 10 tysięcy i idź sobie żyć z dala od nas"? Bez przesady, rozumiem, że przemiana była dla niej szokiem i wyzwaniem, ale żeby się z nią tak cackać...
moim zdaniem i tak okazali jej zbytek łaski zostawiając ją przy życiu, a reszta to przesada, zwłaszcza, że jakoś niespecjalnie musiała błagać, przepraszać etc. w końcu pęcherze na stopach to wystarczający powód, by pół MF chuchało na nią i dmuchało xD
znając życie, jak wtedy się wszyscy bili o lekarstwo, tak teraz nikt go nie będzie chciał, bo i po co... a żeby Stefan odzyskał pamięć, Elena będzie mu przypominać ich romantyczne chwile, a potem zapewniać Damona, że to przecież nic takiego - kolejny sposób, by w każdym odcinku wcisnąć Delenową i Stelenową scenkę, najs xD
Swoją drogą co jest nie halo z tymi sobowtórami, że zawsze całkiem przypadkiem są dokładnie w tym samym wieku i jak już wyglądają tak, jak inny z taką samą facjatą, muszą szybko się przemienić w nadnaturalne coś, by się nie zestarzeć. Bo przecież gdyby Elena nie stała się wampirem, to za kilka czy kilkanaście lat byłaby co najwyżej podobna do Kath (bo od niej biologicznie starsza, a przecież wygląd się zmienia). A teraz Kath jest człowiekiem i za jakiś czas będzie babunią, więc logicznie rzecz biorąc nie byłyby już sobowtórami?
A to akurat prosta sprawa, universe nad wszystkim czuwało ;)
http://images1.wikia.nocookie.net/__cb20130213212142/glee/images/a/a7/BrittanyLa ughing.gif
Lepiej wytłumacz mi jak to jest, że w ciągu 4 sezonów Elena była wiecznie w niebezpieczeństwie, ale Stefana z tego powodu nigdy w brzuchu nie wierciło?:D
No tak, najlepiej zwalić wszystko na universe i to dopiero w 5 sezonie. Bo faktycznie, związek Steleny był tak mega epicki, że od razu widać, że to przeznaczenie ^^ Pewnie go wierciło, ale co się miał martwić, Damon zawsze ją ratował i jeszcze można było na niego nakrzyczeć, że był niedelikatny :P
A bo już wymyślają bzdety... chociaż i tak wiercenie w brzuchu w momencie, gdy druga osoba jest w niebezpieczeństwie, wydaje mi się mniej naciągane, niż sire bond z zeszłego sezonu.
Mi po ostatnim odcinku wydaje sie ze to wiercenie w brzuchu i sny spowodowała Tess, ok 29 min ta cała Tess mowi Damonowi że Kat powinna byc z nim i gdzie jest, a on się jej pyta czy to jej sprawka z tymi snami.
i to będzie gwóźdź do trumny... wampiry, wilkołaki, pierwotni, hybrydy, czarownice, pierwotne czarownice, nieśmiertelni, ci "po drugiej stronie", duchy, łowcy, nowi łowcy, sobowtóry, ludzie przemienieni w wampiry, wampiry przemienione w ludzi, wampiry włączające i wyłączające uczucia, przywracanie życia martwym... a przedłużenie wątku leku wróży, że to dopiero początek dziwactw
http://media.tumblr.com/ca967c5f7376e5a1e7edcb280f798ea3/tumblr_inline_mii24fMgb 51qz4rgp.gif
http://www.youtube.com/watch?v=7wfWLxpcmhY nie wiem czy znasz ale obczaj sobie tą artystkę może Ci się spodoba :)
eh... ty to pewnie już wszystko znasz :D skoro takie smaczki masz na blogu a może jednak:
http://www.youtube.com/watch?v=lAwYodrBr2Q&list=FLSOqBxbnYnGhGromDpgWbUg&index=1 2
http://www.youtube.com/watch?v=WmYnL1NNDLU&list=FLSOqBxbnYnGhGromDpgWbUg&index=4
Mam takie pytanko. Może ktoś mi wytłumaczy. Skoro Silas jako nieśmiertelny(występek przeciwko naturze) ma swojego sobowtóra to dlaczego pierwotni(Klaus, Beca itd.) swojego nie mają? Czyżby przez tyle lat swojego istnienia ani jednego nie spotkali? A dlaczego stworzone wampiry mimo, że są też występkami przeciw naturze też nie mają swoich sobowtórów? Wiem, że twórcy o tym nic nie mówią i nie poruszają tego problemu, ale strasznie mnie to dziwi i ciekawi.
http://media.tumblr.com/ea987df5d7b61e205a9baf0148761ca3/tumblr_inline_mlh9ltcj4 n1qz4rgp.gif
Po prostu kolejny wątek z masą luk i nieścisłości autorstwa Julie Plec :P
przyznam szczerze, że nie mam pojęcia i nie pomogę. Wolę się nawet w to nie zagłębiać, bo konsekwencja w prowadzeniu wątków i logika to raczej nie są najmocniejsze strony tvd. Więc oglądam, ale się w szczegóły nie zagłębiam, bo i tak nie 'ogarnę' :D polecam :D
This :D Nie ma sensu się nad tym głowić bo, tak jak w przypadku sire bond, nie otrzymamy żadnych odpowiedzi.
Łeee. Co to ma być... Serial bez sensu. Najlepiej jak Silas by utknął w tym sejfie zamiast Stefana i nie ciągnęli dalej tego. A najlepiej jak skończą ten serial bo to kompromitacja.
Serial stracił sens w 4 sezonie odkąd zaczęli gonić jak potłuczeni za czopkiem. Ale w tym sezonie przechodzą samych siebie.. xD
Wydaje mi się, że to dlatego, że Silasa nie można zabić, a pierwotnych i inne wampiry ciężko, ale jednak móżna.
No w sumie to byłoby logiczne. Ale zaklęcia często mają jakąś lukę tudzież konsekwencje. Pierwotni są nieśmiertelni, ale natura to przezwyciężyła i spowodowała, że werbena ich parzyła a kołek z białego drzewa mógł zabić. To dlaczego w przypadku Silasa nie ma takiej luki? Nie chce mi się wierzyć, że można stworzyć kogoś całkiem nieśmiertelnego. Chyba, że to lekarstwo na wampiryzm jest taką luką.
Aż tak bardzo to się w to nie zagłębiałam :) Jak na razie nie widać żeby Silas miał większe słabości niż to lekarstwo. Chociaż w zasadzie jak dla mnie on ma same słabości, jakoś nie przemawia do mnie jako zły charakter. Nawet szczerze mówiąc nie za bardzo rozumiem dlaczego się wszyscy aż tak bardzo go boją, skoro on chce tylko odzyskać to lekarstwo? Nic szczególnie złego nie zrobił do tej pory.
To w końcu serial o wampirach, każdy tutaj kogoś zabił :P Nawet już Elka za czasów jak wyłączyła człowieczeństwo zabiła więcej ludzi niż Silas.
Chyba najstraszniejsze jest w nim to i najbardziej zaskakujące...że wygląda jak Stefan :D
oczywiście żart ,żeby nie było ;)
Mnie najbardziej w nim przeraża to, że nie jest taki potężny jak by się wydawało (przynajmniej w mojej opinii), a wszyscy trzęsą przed nim portkami. I o co tu chodzi? Kilka czarownic nie mogłoby się zebrać i go unieszkodliwić raz na zawsze?
A może za bardzo się czepiam, nie wiem już sama.
Mi sie wydaje że dlatego że ani Silas ani Amara wampirami , pierwotnymi nie byli, więc może dlatego cała reszta nie ma sobowtórów
http://media.tumblr.com/dc3287563ff64b16230854cc889f4d4c/tumblr_inline_mqk6xdLM2 R1qz4rgp.gif