Nie rozumiem jak Pierścienie Władzy mogą być tak źle oceniane, a to tak dobrze. Przecież to nuda, w dodatku ciemność i nuda. Słynna bitwa była przy tym nagrana w południe na równiku.
Nuda okropna. Przegadany, intrygi słabe. Jak chce zobaczyć film o niuansach politycznych to wolę puścić sobie np Tudorowie albo Rzym. Rozczarowanie straszne
Wszystko dobrze się rozkręcało, powoli, ale dobrze. A w 6. odcinku zupełnie siadło napięcie. Nowi aktorzy to błąd, którego już nie da się naprawić. W czołówce leje się krew i do 5. odcinka zdarzenia zmierzały do nieuniknionej wojny. Teraz to nie wiem, czy coś może uratować ten sezon. No i ci czarni aktorzy z mopami!...
więcejKolejny odcinek, kolejne sceny z gejami. Kolejny serial HBO i kolejne LGBT. Więc co? Teraz będziecie nazywać HBO "gay box office?
'Rogue Prince' znaczy Książę poza kontrolą, nieposłuszny, urwany ze smyczy. Czyżby tłumacz znał angielski tylko z D&D
Wieje nudą, przeciągnięte sceny a do tego ta akcja w stylu Rambo i nieśmiertelność na końcu... cały pomysł na tę walkę osiągnął wyżyny absurdu. Nie wiem jakim cudem na ten moment 3 odcinek ma notę 7,9.
Moim zdaniem więcej ten serial na tym traci niz zyskuje. Człowiek nie może sie wciągnąć, w dzisiejszych czasach takie transmisje sa bez sensu, w dobie netflixa który wyznaczyl nowe standardy. Mysle, ze wieksze zainteresowanie serial by wzbudzil gdyby wypuścili całość a to sie tak rozwleka niepotrzebnie..
Jedyny mały minus jest taki, że wszystko kręci się dookoła tylko 3 postaci. Viserysa, Daemona i Rhaynery. Brak innym elektryzujących postaci. Taki dramat rodzinno-polityczny z walką o tron w tle.
Ktoś pisał, że serial przynudza ale w Breaking Bad też tak było, że jeden dwa odcinki wolniejsze a potem końcowa scena...
Duża część z was chciała by zapewne jak najwierniejszego odwzorowania książek.
Ja natomiast żadnej z nich nie czytałem i interesuje mnie sam serial. I co zauważam?
Póki co materiał książkowy, mimo że i tak bardzo skondensowany (lata książkowe dość szybko mijają) to i tak bardzo nudny. Minęły już 3 odcinki i są one...
Fabuła przewidywalna choć ładnie podana. Jak na HBO tym razem jest mało golizny (co jest na plus) za to jest kilka fajnych smoków (zdecydowany plus). Oby tylko fabuła zrobiła się ciekawsza, bo nuda to pocałunek śmierci dla każdej opowieści.
Zacznę od plusów: utrzymany klimat GoT, świetna gra aktorska Milly Alcock (Rhaenyra Targaryen), pozostawia lekki niedosyt przez co czeka się na następny odcinek...ale minusy też są: za mało intryg, za wolno się rozkręca. GoT od piewszego odcinka pierwszego sezonu trzymał w napięciu, tutaj tego brak. I kto wpadł na...
Na razie nie zachwycił. Nie miałem dużych oczekiwań względem tej odsłony historii z Westeros aczkolwiek spodziewałem się minimum poziomu z pierwszych odcinków Gry o Tron. Zabrakło przede wszystkim wyrazistych postaci. Póki co casting mnie nie przekonuje. Tak jak wielu widzę potencjał w Deamonie, jednak kilka poważnych...
więcej