Miałem bardzo duże opory przed obejrzeniem tego serialu. Pierwszy odcinek tylko pogorszył moje odczucia. Nie dość, że otrzymałem polityczno-poprawną papkę (standard u Netflixa) o mężnych i uciskanych mniejszościach, które wygrywają wojnę, to jeszcze zgodność historyczna była tak beznadziejna, że zęby zaczynały...
Jeśli przyjąć, że wzorcowym jest serial "Kompania braci" to mamy tu coś podobnego tematycznie, acz w innej formie. Można się czepiać braku szorstkiego realizmu (np. Jeep jadący po wertepach wygląda jak na święto zastygnietym asfalcie itp) ale całościowy odbior jest absolutnie pozytywny, naturalny i - co najważniejsze -...
więcejJasne, można mówić, że „The Liberator” w tej formie w ogóle by nie powstał, gdyby twórcy mieli odpowiednie fundusze (wtedy też nie byłoby współpracy z Netfliksem), ale jak dla mnie taka forma bardzo dobrze do niego pasuje i trochę przez przypadek udało się trafić "w dziesiątkę". Wcale nie brakuje emocji, akcja jest...
Uwielbiam ten serial !!! Kilka razy - wracam,żeby sobie _ jeszcze raz obejrzeć !!!
Mam słabość do filmów o tematyce wojennej.
Porównanie do innych seriali typu "Kompania Braci" (znakomitego zresztą)-jest bez sensu .
Świetnie się go ogląda. Rysowany,komunikatywny przekaz.
Ostatni odcinek znakomicie podsumowuje...
Animacja bardzo wyroznia ten serial jest duzo szczegolow ktore widac i lekko ale naprawde lekko pewnie tylko mnie kuja w oczy np nie wypadaja luski a zamki nie pracuja podczas strzelania , Amerykanie zastrzelili w Dachau 560 zolnierzy a wiezniowie czesto sami czesto mscili sie na Niemcach ( nie pisze tego jako blad...
więcejTaka trochę Kompania braci w skrócie. Serial ma cztery odcinki i opowiada historię jednostki piechoty walczącej na frontach II wojny światowej. Jej wyjątkowość wynika z tego, że składa się głównie z Indian i Meksykanów.
Cechą charakterystyczną produkcji jest technika wykonania, czyli animacja. Animacja mocno...
Nie rozumiem tych wszystkich przykładów, które mają nas przekonać o zdaniu na temat produkcji. Wiadomo, że wysokobudżetowy film niektórym bardziej przypadnie do gustu. Że książka wielu spodoba się bez porównania mocniej, że obrazy dokumentalne lepiej oddają prawdę historyczną. Że taka animacja, to żadna animacja bo pod...
więcejNie potrafiłem się skupić i wejść w akcje. Irytujące to było strasznie. Szkoda, bo temat na pewno ciekawy, ale niestety. Co ciekawe "Vincent" mi się bardzo podobał. Od filmu wojennego oczekuje jednak czegoś więcej. Realizm niczym z "Szeregowca Ryana" mnie pochłania do dzisiaj bez reszty. Tutaj z kolei jak koszmarny...
Konwersja do komiksowej kreski nie pomogło. Nie rozumiem po co był ten zabieg. Lubię anime, ale to było niepotrzebne
Musze zostawić tutaj sygnał dla tych, którzy zostaną zmyleni wysoką oceną i tak jak ja, ze sporymi oczekiwaniami przysiądą przed TV. Ten mini-serial jest bardzo słaby. Ciągnie się jak flaki z olejem. Nie angażuje ani krztyny. Nudne powyrywane akcyjki. Pod przykrywką komiksowej formy ukryty niski budżet.
Dla...
Wszystko szło fantastycznie, dopóki w trzecim odcinku nie okazało się, że zwierzęta z SS mają dobre serduszka. Otóż esesmani, czyli wściekłe psy Adolfa Hitlera, dobrych serduszek ni chu ty i chu ja nie miały. Były to skończone i bezwzględne psychole. Poprawność polityczna zmasakrowała ten skądinąd świetny do tego...
Gdyby nie animacja, budżet tego mini-serialu musiałby być ponad możliwości producentów. Dlatego oceniam klimat, dramaturgię, realizm, aktorstwo, montaż itp, a animację traktuję jako zło konieczne. Po dwóch odcinkach jest dobrze.
Kibicuję takim produkcjom, bo są przeciwwagą dla większości seriali, ciągnących się jak...