po pilocie; najlepsze wejście mana od czasu policjantów z miami; sama historia jakich wiele, decyduje klimat, wysoki stopień ufilmowienia tego dzieła - kamerami z ręki, spod nogi, znad sufitu i od podłogi - oddający galopadę myśli bohatera i miasta, w którym strach ma skośne oczy japońskiego yakuza.
Nie rozumiem rozczarowań ludzi. Bardzo dobrze, że serial zostawił tyle pytań i konkretny cliffhanger. Do tego śmierć (chyba) jednej z głównych postaci.
No właśnie, postacie są świetne zarysowane i zbudowane. Każda ma coś w sobie.
Klimat, wylewa się wręcz z ekranu.
Czego chcieć więcej, tym bardziej że myślę że...
Tokyo Vice proponuje więcej pytań, niż daje odpowiedzi. Ostatni odcinek zostawia widza na lodzie. W dodatku z początku świetnie zapowiadający się serial ostatecznie okazuje się mega rozcieńczony. Fabuła szybko traci impet, a wysokie oczekiwania pozostają. Dałem 8/10, ale jedynie za klimat i fakt, że jest to serial o...
więcejSerial zrobił na mnie ogromne wrażenie, zwłaszcza że zbiega się w czasie akurat z moim pobytem wtedy. Styczeń, luty, marzec 2005 to już schyłek serialu ale jeszcze żyje Tozawa (org. Tadamasa Goto). Mniej więcej w tym samym czasie chodziłem sobie ciemnymi uliczkami Shinjuku czy hałaśliwą Akihabarą. I te zielone budki...
więcejWielka szkoda że MaX zakonczył serial Tokyo Vice ,Od początku spodobał mi kilmat tego serialu powolny tajemniczy Nietuzinkowy Bohaterowie .Każda postać była dobrym elemetem tej całej układanki,
Też chyba serial dobrze pokazywał po mojemu kulturę Japonską ,przestępcy w białych rekawiczkach .Postać lub postacie które...