To rozwleczone teendramowe pierdo*lenie doprowadza mnie do szału, wytrzymałem już wiele serialowych szmir, ale to co się tu dzieje przekracza granice, miliony scen zd*py, gadań o niczym, przechadzek schadzek, komplikacji na siłę, scen z promilowym prawdopodobieństwem zaistnienia w realu, jestem właśnie przy tych 16...
Najpierw dałam 6, ale główny bohater nie wychodzi mi z głowy od kilku dni. Zmieniam ocenę na wyższą, bo jeszcze mnie znajdzie
NIGDY NIE OGLĄDAŁAM SERIALU, KTORY BY TAK IDEALNIE ODWZOROWAL NIEJEDNA RZECZYWISTOSC KOBIETY, KTORA DOSWIADCZYŁA OSESYJNEJ DESTRUKCYJNEJ ZAZDROSCI U PARNERA. Wszystkie dialogi i myśli czy zachowania joe'a w zupelnosci sie pokrywaja w rzeczywistym mysleniu takich osob. Wiem z autopsji. Taka milosc potrafi stłamsić...
Ze śmiechu, oglądając to. Poziom absurdu godny ostatnich sezonów Plotkary, nic kompletnie się tam nie trzyma kupy.
Z dzieckiem nie wiadomo w sumie co się dzieje, albo śpi i budzi się tylko jak jest potrzebne do fabuły, albo siedzi po 2 dni u randomowych opiekunek czy prawie dobę podrzucone koledze z pracy. Liczba...
Jezeli tworcy serialu mieli przewrotna misje: obrzydzic widzowi seriale o seryjnych mordercach- udalo im sie. W ostatnim sezonie nie da sie lubic ani jednej postaci. Fabularnie wszystko jest tam bzdurne. Autoironiczne wtrety wychodza topornie. Obejrzalam to tylko z sentymentu do calego cyklu.
Wiem, że bohaterowie są trochę naiwnie napisani. Wiem, że ta główna bohaterka to momentami...pożal się Boże. Ale dawno nie widziałam czegoś tak trafnie opisującego obsesję. Mam wrażenie, że ktoś kto kiedykolwiek był zakochany niezdrowo - będzie przymykał oko na poczynania Joe. Z drugiej strony, on tak mało mówi Beck,...
więcej
Oglądając season 3 czułem się jak Joe po przeprowadzce do nowego miejsca. Beznamiętnie, nudnawo, wątki usilnie wypełniające czas antenowy, zupełny brak dramaturgii, całkowite zaprzeczenie 1 (bardzo ok) i 2 (względny) seasonów.
Flaki z olejem a z każdym kolejnym odcinkiem coraz gorzej…
Dla mnie niezjadliwy i monotonny do tego po raz chyba pierwszy twórcom udało się upchnąć w serialu same irytujące postaci. Szkoda bo 1 sezon mi się podobał.
Serial jest słaby. Rozmowy jakie prowadzą bohaterowie sa na poziomie gimnazjum. Głowna postać źle napisana (monologi - infantylne i żałosne). Logika wielu scen bardzo naciągana. Można posumować - tani film klasy B. No nie chce sie tego ogladac.
Co prawda przebrnąłem prawie przez cały serial, ale teraz oglądając 5 sezon to już kilka razy śmiechem wybuchłem, nawet jak na standardy netflixa to jest gruba przesada xd mam wrażenie że zaraz się okaże, że Joe to gej, a wszystkie jego kobiety to byli mężczyźni, których zabijał po uświadomieniu sobie prawdy xd
1 & 2 sezony w porządku, dobrze rokujące na przyszłość. Trzeci to jakaś absolutna żenada - z fajnego thrilleru zrobiło się romansidło dla gospodyń domowych. Większość sezonu to rozterki żony z synem sąsiada, nieciekawe sprawy z dzieckiem ... To co ciekawiło w poprzednich sezonach nagle umknęło albo zostało spłycone.