Też was ciekawi kwestia obsady? Patrząc na te ubogie scenografie, mam wrażenie że czarodziejki były dobierane zgodnie z zasadą "która przesłoni więcej ekranu". I ta cudowna gra aktorska - krzyczę do kamery więc jestem.
Aż mi się przypomniało:
Dwóch facetów siedzi w knajpie i narzeka jakie to ich żony są...