Czarna Jarl - czyli następna bzdura Netflixa. Postać z totalnie z dupy i nie przystająca do realiów ówczesnego świata. Normalnie Netflix robi ze mnie rasiste. Niedługo puszczą pszczółkę Maję w swoim wydaniu BLM i LGBT. Wkurza mnie to już bardzo. Nie będę oglądał właśnie za bezmyślne obstawianie ról. Mam już dość tego...
więcejNie jestem rasistą ... ale bardzo źle że Netflix wziął się za ten serial. Mamy czarną jarl kobietę... proszę was
Skoro ma odzwierciedlać realia historyczne , to powinien być zgodny z nimi. Okaże się że za chwilę będzie tam LGBT , geje i pitolenie o tolerancji i powiewanie tęczową flagą. . Niestety nie będę tego...
Jak dla mnie kilka rażących rzeczy:
1. Czyste ubrania w czasach, gdzie rzadko się kąpano a co dopiero prano.
2. Fryzury. Wszyscy obcięci równo elektryczną maszynką (zwłaszcza Kanut Wielki) pasuje bardziej na teatr a nie film wysokobudżetowy.
3. Murzynka jarlem…hmmm chyba poprawność poszła za daleko.
Niestety. Do Vikingów się nie umywa (zwłaszcza pierwszych sezonów). To był mroczny, klimatyczny serial, pełen zwrotów akcji i zaskoczeń. Tutaj... Papka o niczym. Już się nie czepiam czarnoskórej Jarl. Przy pozostałych, wymuskanych, wystrzyzonych jak prosto od barbera to i tak jedna z lepiej zagranych postaci chyba. Jak...
więcejOstatni sezon jest jakby mieli wiele pomysłów ale na sam konieć jakby ktoś powiedział ekipie
"dobra wiece co? jednak robimy jeszcze jeden odcinek i kończymy zabawe". Całe lata czekania ąz ziszczą się ambicje głównych bohaterów, zeby na sam koniec zobaczyc jak jeden spełnia swe ambicje w 10min byle jak a reszta no......