Obejrzałem cały pierwszy sezon i nie ogarniam co jest grane. Po ulicach chodzą dziesiątki/setki wampirów, ciągle ktoś kogoś zabija a tutaj do samego konca sezonu całe miasto zdaje się żyć sobie normalnie jakby nic się nie działo. Wtf?
Nareszcie doktorek mógł wyładować gniew na nowym kochasiu swojej żony XD
Jak wyżej zamiast zadźgać mistrza stoją i gapią się jak wół w malowane wrota dno żenada reszta nawet da rade nawet ale koniec śmiechu warte.