Z dobrym serialem jest jak z łowieniem ryb (nigdy nie łowiłem ryb), ale tak je sobie wyobrażam to znaczy siedzisz godzinami, co jakiś czas wpadnie Ci coś pomniejszego i niby jesteś zadowolony, ale i tak dobrze wiesz że czekasz na dużą rybę. Zero, zero, zero to rekin,
obejrzałem na razie 1 odcinek i jestem pod wrażeniem, oby tak dalej. Połączenie Gomorry z Narcosem - co z tego wyjdzie ? na pewno się dobrze nie skończy, ale to już wiemy po książkach Saviano ...
Po 2 pierwszych odcinkach chce się więcej, szykuje się godny następca suburry i gomorry. Zobaczymy jak dalej, podobno po 2 odcinki co weekend mają się pokazywać.
Jak w tytule. Póki co jestem rozczarowany. W drugim, trwającym dobrze ponad godzinę odcinku mamy jakies 8 minut włoskiej mafii i resztę czasu poświęconą tym komandosom z meksyku. Może i fajnie zrealizowany ale nie na to się nastawiałem.