
Andrea Harrison trafia do grupy ocalałych już na początku wydarzeń przedstawionych w serialu "The Walking Dead". Przed wybuchem apokalipsy pracowała jako obrończyni z urzędu i wspólnie z młodszą siostrą Amy próbowała przetrwać pierwsze dni katastrofy. Śmierć Amy staje się dla Andrei bolesnym przeżyciem, które na długo wpływa na jej psychikę i motywuje ją do walki o przetrwanie w coraz bardziej brutalnym świecie.
Andrea wyróżnia się inteligencją, niezależnością i silnym charakterem. Z czasem rozwija swoje umiejętności strzeleckie, stając się jedną z najlepszych snajperek w grupie. Nie boi się podejmować ryzyka ani kwestionować decyzji innych, choć jej wiara w ludzi niejednokrotnie prowadzi do błędnych wyborów. Po rozstaniu z dawnymi towarzyszami trafia do Woodbury, gdzie nawiązuje związek z Gubernatorem, początkowo nie zdając sobie sprawy z jego prawdziwej natury. Gdy odkrywa jego zbrodnie, próbuje zapobiec wojnie między Woodbury a więzienną społecznością Ricka, jednak jej wysiłki okazują się niewystarczające.
Los Andrei kończy się tragicznie po tym, jak zostaje ugryziona przez szwendacza podczas próby ucieczki z niewoli Gubernatora. Świadoma nieuchronnej śmierci żegna się z przyjaciółmi, a następnie odbiera sobie życie, by nie dopuścić do przemiany w żywego trupa. Jej śmierć staje się symbolicznym zakończeniem konfliktu z Gubernatorem i bolesną stratą dla ocalałych.
W serialu "The Walking Dead" w postać Andrei Harrison wcieliła się Laurie Holden.