Hodejegerne

1 godz. 38 min.
7,2 52 630
ocen
7,2 10 52630
18 653
chce zobaczyć
6,4 8
ocen krytyków
{"rate":6.375,"count":8}
{"type":"film","id":567959,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Hodejegerne-2011-567959/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Łowcy głów
  • John91 ocenił(a) ten film na: 4

    Na Enemefie czekałem na ten film najbardziej. Kiedy w końcu go puścili, zaczął się całkiem nieźle. Kolejne historia złodzieja, coś może na podobę Ocean's Twelve, tylko oczywiście w pojedynkę (no, w parze). Ale niestety im dłużej film trwał, tym wydawał się głupszy. Na początku, motyw samej chęci zabicia Rogera. Człowiek tak naprawdę nie wie, dlaczego Clas chce go dopaść: czy to dlatego, że ukradł mu obraz, dlatego że bzyka jego żonę, a może dlatego że nie został przyjęty do pracy? Ale to jeszcze można przeboleć, w końcu od tego są thrillery. Aczkolwiek potem było jeszcze gorzej, poczynając od kąpieli w gównie, poprzez jazdę traktorem z nabitym na widły psem (sic!), kobietę ciskającą mężczyzną jak jakaś superbohaterka (koleś przeleciał przez całą długość stołu) i kończąc na iście amerykańskim przetrwaniu bohatera upadku w samochodzie z ok. 30-40 metrowego urwiska. Film miał kilka momentów, w których człowiek "przestraszył się" nagłej akcji. Jednak na tego typu filmach, publiczność nie powinna zachowywać się jak na komedii (autentycznie, fragment kiedy Roger jechał traktorem z bujającym się, nabitym psem na widłach, wzbudził większy śmiech na sali, niż gagi z "Nietykalnych"). Liczyłem na dobre, skandynawskie kino, coś w rodzaju "Dziewczyny z tatuażem", a otrzymałem typowy amerykański film z nieśmiertelnym głównym bohaterem.

  • muerte79 ocenił(a) ten film na: 5

    John91 to samo, im dalej było gorzej. Może i scenariusz jst dobry, ale wykonanie wręcz tragiczne. A ucieczka traktorem z nabitym psem miażdzyła :D

  • muerte79 Ja jestem zawiedziony totalnie. Rzeczywiście im dalej tym gorzej. Najbardziej mnie rozwaliło robienie na siłę z negatywnego bohatera, postać pozytywną bo niby zakochany dlatego kradnie, a na początku nic na to nie wskazuje. Dla mnie porażka. Cały czas miałem nadzieję, że ktoś załatwi tego złodzieja...a tu zonk.

  • djrav77 ocenił(a) ten film na: 6

    Mavelius Zgadza się, bo tu nie ma pozytywnych bohaterów. Nawet półtoragodzinna przemiana Rogera nie sprawiła, abym pomyślał inaczej.

  • piotrekkozik ocenił(a) ten film na: 8

    John91 Dziewczyna z tatuażem to kino skandynawskie? Nie pogrążaj się.

  • John91 ocenił(a) ten film na: 4

    piotrekkozik Nie napisałem, że "Dziewczyna..." to kino skandynawskie, tylko, że na takie kino liczyłem, a nawiązałem do "Dziewczyny..." jako do drugiego elementu filmu, na który czekałem. Tam jest przecinek, nowa myśl, nie chciałem znowu pisać "Liczyłem na...". Jak nie rozumiesz to nie pogrążaj się.

  • piotrekkozik ocenił(a) ten film na: 8

    John91 A jednak zdanie złożone w gramatyce j. polskiego rządzi się swoimi prawami. Z budowy zdania wyraźnie wynika, że piszesz o jednym i tym samym.

  • skt84 ocenił(a) ten film na: 8

    piotrekkozik 91 rocznik... to on już chyba do pracy chodzi, nauka poszła w las

  • Arlin ocenił(a) ten film na: 6

    piotrekkozik "Dziewczyna z tatuażem" to wersja amerykańska, ale pierwsza ekranizacja Larssona jest już szwedzka - "Mężczyźni nienawidzą kobiet". W kwestii "Łowców głów": bardzo lubię prozę Jo Nesbo, ale film był przeciętny. Niespecjalnie wciągający, ze zbyt długim wprowadzeniem i poszatkowanym rozwinięciem. Poza tym brakowało napięcia, bo chociaż wprowadzenie jest długie, i tak trudno powiedzieć z samego filmu, dlaczego Roger jest ścigany.

  • obywatelka ocenił(a) ten film na: 5

    John91 W 100% się z tobą zgadzam!!!

  • Mimi_15 ocenił(a) ten film na: 9

    John91 A dziewczyna z tatuażem to skandynawskie kino ?? Oglądałeś Millenium czy Dziewczynę z tatuażem ???
    Nieśmiertelny bohater i tak miało być- zakończenie cudowne....
    Skandynawskie kino, oglądać i jeszcze raz oglądać !!!!!

  • John91 Jak dla mnie ten film przypominał konwencją filmy Tarantino i tak go traktuję. Przecież nikt nie obiecywał, że będzie poważnym thrillerem psychologicznym?

  • John91 ocenił(a) ten film na: 4

    ppietasc No to do filmów Tarantino i tak mu jeszcze baaaaaaardzo dużo brakuje.

  • skt84 ocenił(a) ten film na: 8

    ppietasc Mnie też się podoba taka koncepcja. Widać że film był zrobiony z jajem tylko, że taki humor może przemówić już do bardzo dojrzałego widza. Chyba ludzie myślą, że ten fil miał być poważny jak te amerykańskie gó*na sensacyjne, które wcale nie są lepsze od tego filmu i same mają dużo luk w scenariuszu.

  • John91 "Człowiek tak naprawdę nie wie, dlaczego Clas chce go dopaść" - według mnie to jest właśnie cały klucz do filmu. Wszystko widzimy z perspektywy głównego bohatera, nudno by było gdyby wiedział od samego początku kto i dlaczego chce pozbawić go życia, bez smaczku odkrywania i zwrotów.
    " poczynając od kąpieli w gównie" - faktycznie tu można by się było trochę przyczepić - trujący metan mógłby zaszkodzić, aczkolwiek wychodek był na zewnątrz i jednak gazy zdążyły odparować. Co do samej sytuacji, to facet raczej nie miał za bardzo wyboru - dać się złapać gościowi, który nie wiadomo dlaczego chce go pozbawić życia, czy wleźć w odchody.
    " jazdę traktorem z nabitym na widły psem (sic!)" - to akurat było trochę komiczne, ale skąd wiesz czy chciało by się Tobie zdejmować zwłoki psa, po tym jak byś zanurzył się cały w odchodach, był pogryziony przez psa, znalazł zamordowanego gospodarza i wiedział, że gdzieś czyha koleś i chce odebrać Tobie życie?! Logika w takich sytuacjach trochę szwankuje.
    "kobietę ciskającą mężczyzną jak jakaś superbohaterka (koleś przeleciał przez całą długość stołu)" - tu albo jesteś szowinistą albo nie masz zielonego pojęcia o walce wręcz. Oboje mieli bardzo zbliżoną masę ciała a co za tym idzie i mięśni. Tak naprawdę nie wiemy kim była ta kobieta i jaką miała przeszłość. Wiem tylko jedno, że przeciętnej masy kobiet (165cm wzrostu i 56kg masy ciała) potrafi naprawdę mocno uderzyć. Do tego dochodzi jeszcze wypadkowa wektorów sił oddziaływująca na oba ciała ... jako praktyk (sporty walki od 20 lat ) - możesz mi wierzyć, że w rzuceniu facetem przez kobietę (oboje o podobnej masie) na odległość 2 m nie ma absolutnie nic nadzwyczajnego.
    "przetrwaniu bohatera upadku w samochodzie z ok. 30-40 metrowego urwiska." - tu faktycznie można by się czepiać. Jednak są przypadki jeszcze dziwniejsze. Tam wyraźnie było pokazane, że siedzi między dwoma misiami. Kulki tłuszczu zamortyzowały większość sił na niego działających. Nie wiem czy widziałeś samochód Ewy F. po tym jak go rozbiła. Nic się jej nie stało, co po pierwszym rzucie oka na samochód, było by naprawdę trudne do uwierzenia. To samo jeśli chodzi o ochroniarza księżnej Diany. Uderzenie nastąpiło od jego strony, a mimo to jako jedyny przeżył. Uważam, że scena spanikowanego gościa na traktorze, jego bezradność i komiczność sceny była zamierzona, tak samo jak reakcja gościa, który go ratował.
    Ja na przykład zawiodłem się trochę na Classem (chyba tak się odmienia). Wszedł do domu, w którym był alarm i nie obserwował - kamera ? Nie sprawdził pistoletu przed akcją - ślepaki ? Takich nawyków się nabiera w służbach i one nie znikają od tak. Może się za bardzo podekscytował swoim zwycięstwem ... No ale zazwyczaj zwycięża się głównie dlatego, że ktoś popełnia więcej błędów niż my :)
    Jak dla mnie bardzo dobry film. Przednia rozrywka z optymistycznym zakończeniem, z iście Housowym przesłaniem: "Everybody lies!"

  • John91 ocenił(a) ten film na: 4

    bonekinc 1. To fakt, że kiedy widz dostaje lekko tajemniczą opowieść (w tym wypadku, dlaczego Roger jest ścigany), bardziej się wciąga w ten film, jednak możliwe powody, dla których był ścigany, były zbyt błahe, aby mordować wszystkich ludzi naokoło. Mnie to jakoś nie wciągnęło, ale oczywiście kogoś innego mogło.
    2. Prawdopodobnie kiedy jak byłbym ścigany, to też nie zdejmowałbym psa z traktora, co jednak nie zmienia faktu, że ta scena była komiczna i powtarzam raz jeszcze, na sali wybuchły śmiechy, co raczej przy thrillerach się nie zdarza.
    3. Chociaż nie zajmuję się sztukami walki, to choćby z różnych pokazów wiem, że wytrenowana kobieta jest w stanie rzucić dorosłym mężczyzną. Przyjmuję tutaj Twoją opinię. Z drugiej jednak strony może twórcy filmu trochę przesadzili z tą sceną, bo nie wyglądała zbytnio realistycznie. Ale to znów może być mój gust.
    4. Wiadomo, że różne nieoczekiwane przypadki się zdarzają. Są przecież ludzie, którzy przeżyli katastrofę lotniczą, a tam przecież się spada z kilku kilometrów. Jednak ten film wg mnie miał trochę za dużo "szczęśliwych przypadków". Szczególnie teraz, kiedy owładnięci Hollywood, ludzie szukają w kinie realizmu, taka scena ze spadającym z urwiska samochodem i przeżyciem głównego bohatera wydaje się mocno naciągana i pomimo tego, że takie coś raz na jakiś czas faktycznie się zdarzy.
    5. Dodałbym jeszcze jedno, o czym wcześniej zapomniałem. Moment, w którym Roger włamał się do Classa żeby ukraść obraz. W innych scenach, w których ratował swoje życie (kąpiel w gównie, pies na traktorze) nie myślał logicznie, żeby wyjść cało i żyć. Natomiast kiedy kradnie ten obraz, to nie dba o siebie i swoje bezpieczeństwo, że można go nakryć, tylko przygląda się dzieciom na placu zabaw i dzwoni do żony. Trochę nierozważne zachowanie jak na włamywacza. Ale wiadomo, że bez tego nie dowiedziałby się o zdradzie żony ;)

    P.S. Też pomyślałem o House'owym "Everybody lies" pod koniec filmu ;)

  • John91 Każdy ma prawo do swojej oceny. Spójrz na to jednak tak, jeśli wszystko miało by być w ścisłych granicach przewidywalności, logiczności, mierzalności dla przeciętnego szarego człowieka - to była by to historia przeciętnego szarego człowieka. To znaczy prawdopodobnie po pierwszej scenie wpadł by jako złodziej i ... koniec historii. Jednak filmy nie opowiadają historii, które mamy na co dzień do znudzenia we własnym życiu. Skupiają się na tych, w których zbiegi okoliczności wydają się czasem nierealne ale w efekcie możliwe. Jak to ktoś powiedział "życie pisze najlepsze scenariusze" a ja dodam, że te, które są najmniej przewidywalne i prawdopodobne.

  • John91 ocenił(a) ten film na: 4

    bonekinc Zgadzam się. Gdyby wszystkie filmy miałyby być bardzo realistyczne, to liczba wypuszczonych filmów drastycznie by zmalała (zwłaszcza kino akcji, gdzie Stallone w pojedynkę rozwala 8347852342958 przeciwników, sam tylko wbijając sobie drzazgę w palec). Co nie zmienia faktu, że w moim odczuciu główny bohater był właśnie swego rodzaju Stallone'm, pokonując wszystko i wszystkich. Po prostu jak na mój gust za dużo mało realnych wydarzeń zostało upchniętych w jednym filmie. Tyle.

  • John91 Czy Ty jesteś głupi???? Jak możesz jeździć z nabitym na widły psem..... To jest skandal!!!! ZBULWERSOWAŁ mnie ten motyw. JA gdybym był na miejscu tego gościa starałbym się zaprzyjaźnić z tym psem. Jest tyle możliwości!!! Kiełbaska, Pedigree pal, spacer i wtedy poszczuć tamtego własnym psem..

  • John91 Dżon ! Sądzisz, że "Dziewczyna z tatuażem" jest lepsza ? No Stary, proszę Cię !

  • John91 ocenił(a) ten film na: 4

    Nokto Tak, śmiało mogę powiedzieć, że "Dziewczyna z tatuażem" jest lepsza od "Łowców...".

  • skt84 ocenił(a) ten film na: 8

    John91 To są dwa różne gatunki filmów, nie ma ich co porównywać...

  • djrav77 ocenił(a) ten film na: 6

    skt84 Nie, to nie są dwa różne gatunki filmowe. Zarówno jeden jak i drugi to kryminały, thrillery. Różnią się tylko tym, dla kogo bardziej kryminałami, a dla kogo thrillerami, no i przede wszystkim treścią.

  • skt84 ocenił(a) ten film na: 8

    djrav77 Chyba żartujesz, w "dziewczynie z tatuażem" nie ma elementów komediowych, dla mnie to stawia film na nieco innej półce.
    Zresztą całkiem słusznie bo ludzie chodzą rzekomo też na horrory ale np. "wzgórza mają oczy" i "omen" to horrory jednak wcale tak nie jest bo ten drugi to już slasher a na FW nie ma takiego gatunku. Różnica między tymi filmami jest olbrzymia.

  • djrav77 ocenił(a) ten film na: 6

    skt84 Ale nadal są to horrory, przecież dobrze o tym wiesz. A ja i tak będę przystawał przy swoim i twierdził, iż zarówno ''Dziewczyna z tatuażem'' jak i ''Łowca głów'' to filmy o podłożu kryminalnym. Można więc porównywać te filmy ze sobą pod kątem gatunkowym chociażby, a nie tak jak ktoś tu ośmieszył się i wyjechał do kogoś, że za ''300'' wystawił wysoką ocenę, a ''Łowcy...'' przydzielił 4. I wcale sobie nie żartuje. Poza tym thriller który jest brany na poważnie staje się groteską? Czy to logiczne? W ''Dziewczynie z tatuażem'', gdybym sobie przypomniał, pewnie też znalazłbym jakiś fragment zalatujący komedią. Jeśli można wiedzieć, to na jakiej półce ustawiony jest według Ciebie film Finchera?

  • skt84 ocenił(a) ten film na: 8

    djrav77 Może i są gatunkowo te same ale można by się pokusić o inne porównanie niż "dziewucha z tatuażem". Może bardziej do filmów Guy'a Richiego jak "Porachunki".

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 8

    John91 Tiaaaaa... a "District 9" tez mial byc "powaznym filmem s-f" :D Widze u nas, Polakow pewne sztywniactwo: jezeli w filmie nie gra Benny Hill albo Adam Sandler, to to juz nie jest komedia. Nie potrafimy sie smiac z takich komedii jak "Martwica Mózgu", "Czarna owca" - bo to przecież horrory! "Hedhunters" to thiller, "District 9" i "Planet Terror" to s-f, a filmy Tarantino ciężkie psychologiczne kino.... Litości! Podsumuje to tak, jednym zdaniem: każdy z wymienionych przeze mnie tu filmów jest bardziej komedią, niż polskie produkcje przypisujące sobie tę cechę.

  • marlett_1 ocenił(a) ten film na: 8

    John91 "Człowiek tak naprawdę nie wie, dlaczego Clas chce go dopaść"

    Chodziło o szpiegostwo gospodarcze, kradzież technologii i przejecie firmy przez konkurencje, a nie chuderlawego, ale dzielnego Rogera. W grę wchodziły miliardy.! Kochanka wszystko wyśpiewała.
    Co do scen mało prawdopodobnych, dorzucę swój kamyczek: tak wytrawny łowca głów powinien sie upewnić że Roger naprawdę zginał w wypadku. I jeszcze mały szczegół, pewnie łatwy do obalenia, jak główny bohater wydostał się z dołu kloacznego?


  • staszpio ocenił(a) ten film na: 8

    John91 Dobry film, warto obejrzeć :)

  • John91 Wg. mnie o wiele więcej filmów ma dziwne wpadki i mało logiczne rozwiązania problemów, niemniej kilka szczegółów w porównaniu do klimatu filmu, świeżość kina skandynawskiego oraz ogólnie cała fabuła mnie ujęły i dzięki temu dość wysoko oceniam całokształt.

  • Aleksandrula ocenił(a) ten film na: 6

    John91 podpisuję się rękami i nogami. Od momentu kąpieli w gównie i jazdy z nabitym na widły psem cała moja nadzieja na oglądnięcie filmu z dobrą fabułą legła w gruzach. Nie wiem co ćpał autor książki, na podstawie, której nakręcono ten film.

  • jagnaC2 ocenił(a) ten film na: 5

    Aleksandrula z tym gównem to jeszcze ujdzie - coś nowego :D ale zgadzam się całkowicie, że film od ciekawego początku, przez przeciętny i nieco absurdalny środek, zmierza do miałkiego, przewidywalnego a przede wszystkim SŁABEGO końca. Szkoda bo wiecej sie spodziewałam po norweskim thrillerze :(

  • Albano ocenił(a) ten film na: 5

    John91 Zgadzam się z oceną autora postu. Film zaczyna się bardzo obiecująco ale potem robi się zwyczajnie głupkowaty.
    Najgorsze jest to że pod koniec coraz częściej zerkałem już na wyświetlacz na DVD i odliczałem minuty do końca.
    Dałem mu 5/10 bo się zawiodłem. Zerknąłem na oceny i spodziewałem się czegoś ambitniejszego po filmie który dostał ponad 7/10.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 5

    John91 Gówno prawda, właśnie chciał go dopaść, żeby nie stracić roboty, bo nie był żadnym dyrektorem Hote (tzn. był, ale fikcyjnie) tylko po prostu szpiegiem przemysłowym i nawet nie wiedział o kradzieży obrazu. Akurat Łowcy Głów to jeden z niewielu filmów w tej tematyce, które trzymają się kupy od początku do końca.