I nagle okazało się, że właśnie takiego filmu potrzebowałem. Nieco przegadanego, powolnego, czułego, opartego na aktorach i trochę wydumanej treści. Choć świat pokazany jest bardzo zgrubnie i przegadanie, to w pewnym momencie, pewne słowa i obrazy trafiają prosto w serce. Ja wiem, ja wiem, racjonalna część szepce:...
Steven King kojarzy mi się głównie z Horrorami pokroju „TO” czy „Lśnienie”, dlatego też podczas mojego corocznego sylwestrowego przeglądu premier kinowych na nadchodzący rok z radością przeczytałem informację o filmie na podstawie noweli Kinga, będącej opowiadaniem o afirmacji życia.
Im bliżej polskiej premiery tym...
Bywają takie filmy, po których wychodzisz z kina i jedyna rzecz, którą możesz zrobić to po prostu milczeć. Opleciony emocjami chciałbyś wyartykułować wrażenia, jednak żadne słowo nie może przejść przez gardło. Tak się czułem po wyjściu z seansu. Trochę trwało, by świat znów stanął na nogach. Myślisz wtedy "czy to...
więcejW opowiadaniu Kinga tylko o dziadkach Chucka wiadomo, że są Żydami. Natomiast w filmie dołożyli do tego jeszcze dwóch Murzynów (i to koniecznie bardzo mądrych), Azjatkę (szkolna tancerka) i (chyba) Hinduskę jako żonę Chucka.
A przecież gdyby to było w jakikolwiek sposób istotne, KIng sam potrafiłby to w swoim...
Jako miłośniczka prozy Kinga obawiałam się- jak można zrobić z tego film? Można i to wspaniały. Wzruszająca kreacja głównego bohatera. No i oczywiście scena tańca- hipnotyzująca. Jest w tym filmie to, o czym napisał King w książce i sądzę, że każdy zostanie w zadumie...Nad czym? Nie będę spoilerować;)
Ewidentnie akt pierwszy czy jak kto woli ostatni jest za długi. Od pewnego momentu wszystko wiadomo i każda kolejna scena psuje wcześniej zrobione wrażenie. Np. Kompletnie niepotrzebny motyw wieżyczki: po co? Zabiera czas a nic nie wnosi.
Zaś akt środkowy nieco za krótki.
Najwyraźniej scenarzysta chciał za bardzo i...