Jestem w sumie świeżo po obejrzeniu filmu i muszę się jakoś podzielić ze światem swoimi przemyśleniami. Otóż tak, strasznie irytuje mnie fakt, iż czuję się jakby mnie ominęła pierwsza część filmu. Bo to jest tak, w miasteczku na Alasce mieszkają sobie ludzie, nagle przypływa sobie kraulem stado wampirów i chowa się w...
więcejFilm na 7, bo wybrali materiał na 10, ale sama ekranizacja zasługuje najwyżej na 5. Wzięli się za ciężką rzecz. Oprócz tego, że tytuł filmu jest taki sam jak tytuł komiksu, z fantastycznymi rysunkami pana Templesmitha, czyli "30 dni nocy" (polscy tłumacze jak zawsze dali ciała), to zaszła straszna zmiana w akcji,...
...no, dawno tak złego filmy nie obejrzałem wszystko w koło było ciekawsze łacznie z "mam talent" i sprawdzaniem maila co 5 minut od tego "horroru"
Absolutnie rewelacyjny film.
Począwszy od muzyki, przez zdjęcia na scenariuszu skończywszy.
Moim zdaniem najlepszy film o tej tematyce.
Zdecydowanie polecam.
PROZAiC
No be dwóch zdań "30 dni nocy" lepszy od "Zmierzchu", zmierzch mnie nudził, w ogóle nie wciągnął, nie czułem oglądając go emocji, Zmierzch to taki horror dla nastolatków, coś w stylu połączenia horrory z romansem "Hight School Musical" czy jak ten film dla nastolatków się tam nazywa, bardziej dla dziewczyn "Zmierzch",...
więcejFilm miał swój klimat, wampiry ucharakteryzowane świetnie, nie różniły się tylko dłuższymi zębami od zwykłych ludzi. Akcja toczyła się szybko i przyjemnie się to oglądało. Jedna z najlepszych produkcji o wampirach.
Który film wam się podobał bardziej? 30 dni mroku czy ekranizacja( bardzo dobrej) książki S.Mayer ?
Jak na mój gust to 30 dni mroku spełnia wymagania swojego gatunku, wampiry-mordercy przerazili, akcja zapewniła napięcie, a finał filmu nie był bynajmniej happy endem. W przeciwieństwie do chaotyczniej i nie wciągającej...
7/10 w erze braku horrorów dobrze sie go ogląda klimat spoko a co ważne w filmie nie biega żaden student z nożem mordujący ładne laski z akademika
proszę następnym razem obejrzeć swój chłamik, zanim narażeni na to zostaną niewinni ludzie. z wyrazami współczucia...
Nie jest to film z wyższej półki, ale trzymał w napięciu i naprawdę dobrze się go ogląda..Nie jest zbyt ambitny ale nie jest to tez kolejny z amerykanskich filmow nastawionych na nastoletnia publicznosc..Dlatego polecam obejrzec, jedynie zakonczenie jest troche kiczowate i mnie troche rozczarowalo..Dlatego 6/10
nawet, nawet.. chociaż za długi.. w kinie po czasie zaczął się robić nudny...- bez akcji..
"+" i zaskoczeniem było to co stało się z głównym bohaterem ;) (nie mówię zakończenia, żeby nie psuć niespodzianki innym :P)
Film ma swój klimat w którym nie brakuje napięcia. Szczególnie wyróżnienie za przedstawienie wampirów. Przyznam, że z założenia nie lubię filmów gdzie wampiry wypijają hektolitry krwi jednak tu było to na korzyść.
jak nazywa się aktorka, która miała bardzo krótki epizod w tym filmie, mianowicie szła drogą i wołała o pomoc kiedy to reszta siedziała na tym strychu i domyśliła się że 'wampiry' traktują ją jako przynętę no a później to ją zezarły.
Produkcja ta jest jakos tam do przetrawienia, sama koncepcja - niewiadome pochodzenie wampirow wgryzajacych sie w miasteczko polozone na odludziu, ucieczka przerazonych ludzi miedzy uliczkami i domami, niczym konkretnym nie zachwyca. Znieksztalcone i blade twarze przy wyjadaniu tetnic, odcinanie glow, 3/4 planu,...
film może nie jest nudny, ale przewidywalny, oczywisty. Żadnych tajemnic, niedomówień, wampiry biegające po mieście od pierwszych chwili filmu, krew, strach, czyli żadnych niespodzianek...