(500) Days of Summer

1 godz. 35 min.
7,1 145 386
ocen
7,1 10 145386
31 314
chce zobaczyć
7,4 19
ocen krytyków
{"rate":7.4210525,"count":19}
{"type":"film","id":480762,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/%28500%29+Days+of+Summer-2009-480762/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu 500 dni miłości
  • The_sky_is_the_limit ocenił(a) ten film na: 7

    Tom spotyka Summer. Od tej pory zaczyna dopasowywać ją do swojego ideału kobiety. Czego skutkiem jest jego cierpienie. Bo Tom nie był ofiarą Summer. On był ofiarą samego siebie - swoich wyobrażeń.
    Od początku znajomości Summer zaznacza, że nie chce związku, bo nie wierzy w miłość. Tom woli oszukiwać samego siebie i przedłużać iluzję, dlatego nie decyduje się na zdefiniowanie ich relacji. Twierdzi, że jest to nieistotne, ale w swoim umyśle już dawno nakreślił wspólny obraz. Decydując się wreszcie na odwagę, pyta Summer o jej wyobrażenie. Odpowiedź jest taka jak na początku - Summer nie chce zobowiązania. Tom udaje, że to akceptuje i dalej brnie w swoje własne wyobrażenia. Z każdą jego próbą dostaje taką samą odpowiedź i tak samo udaje.
    Po straconych nadziejach, Tom trafia na spotkanie zorganizowane mu przez kolegów. Poznaje tam dziewczynę, z którą jednak nie potrafi wejść w żadną relację, bo tkwi w ślepym zaułku. Zamiast tego, opowiada jej o swojej sytuacji z Summer. Dziewczyna pyta, czy Summer od początku ostrzegała go, że się nie zakocha. I to pytanie powinno być kluczowe dla Toma, zmienić jego nastawienie. Powinien mieć to na uwadze od samego początku. Zamiast tego pozwalał tuszować tę wiedzę, licząc, że Summer zmieni zdanie.
    To co można zarzucić Summer, to to, że mimo, że widziała zaangażowanie Toma, nie przerwała tego. Chociaż trudno oczekiwać, żeby zrobiła wbrew jego słowom, które przecież były także po jej myśli. Drugim zarzutem jest sytuacja, kiedy spotyka go w pociągu, jadącego na wesele. Błędem było odnowienie znajomości i później, podczas wesela, dawanie mu nadziei.
    Ten film nie traktuje tylko o roli przeznaczenia, w sumie bohaterowie właśnie tak definiują swoją sytuację - nie byliśmy sobie pisani, a ostatnia scena z Autumn uwypukla to. Film zwraca uwagę na fałszywe wyobrażenia o związku, które są później powodem cierpienia. Tom zbyt kurczowo złapał się Summer, nie dostrzegając istotnych różnic i wysyłanych sygnałów. Cierpiał i tęsknił za czymś, co nie istniało, za swoim wyobrażeniem.
    Autumn nie była tylko wysłannikiem przeznaczenia. Pokazała też, że swojego świata nie można zamykać na jednej niespełnionej miłości, bo za rogiem czeka już następna historia. Być może ta ostatnia.

  • seszensue ocenił(a) ten film na: 8

    The_sky_is_the_limit Rozumiem to identycznie jak Ty. Wobec tego czemu taka ocena filmu, choć moim zdaniem świetnie rozumienie jego przesłania?

  • seszensue ocenił(a) ten film na: 8

    seszensue Czyli że możliwe, że powinna być wyższa
    ;)

  • The_sky_is_the_limit ocenił(a) ten film na: 7

    seszensue 7 oznacza dobry. Uważam, że ten film jest właśnie dobry. ;) Chociaż może ocena powinna być wyższa za moment z panem kierowcą autobusu, z którego do tej pory się śmieję.

  • The_sky_is_the_limit Summer ma praktycznie wszystkie cechy socjopaty jakby nie było myśli egoistycznie, wykorzystuje i po części manipuluje dla swojego dobra, choć czasem zdaję sobie sprawę, że przesadziła, co w sumie pogorszyło tylko sprawę (kłótnia po bójce). Jest z chłopakiem dla własnej przyjemności wiedząc, co on czuję i że on nie zmieni swojego podejścia. Oczywiście jej postać jest przedstawiona stosunkowo płytko, więc może sobie tylko snuć domysły i tworzyć przeróżne teorie. Film warty polecenia, niestety nie ma dużo lekkich inteligentnych filmów w tym gatunku.pzdr

  • kruczy_2 ale Summer to mega dynamiczna postać. Nie jest socjopatą ani egoistką - szuka miłości i ją znajduje. Związek z Tomem pozwala jej przepracować ze sobą długą drogę. Ona nie spotykała się z Tomem z premedytacją, żeby go rozkochać, a potem rzucić. Gdyby Tom pozwolił jej być, kim jest, myślę, że mogłaby się w nim zakochać. Przynajmniej próbowała. Zderzyła się z murem oczekiwań i wyobrażeń Toma, zdając sobie sprawę, że to nie ją Tom kocha. Tylko jej obraz w swojej głowie, znacznie bardziej wyidealizowany i przystosowany do jego własnej wizji. Summer nie jest czarnym charakterem w tym filmie. Tom też nie. Życie pisze cholernie dużo takich historii - próbowali i nie wyszło. Co nie oznacza, ze jedna ze stron jest socjopatą, bo polubiliśmy drugą stronę.

  • jedyny_realista ocenił(a) ten film na: 6

    ezz Brzmi jak tlumaczenie socjopatki ze swoich problemow.

  • jedyny_realista Brzmi jak interpretacja zawiedzionego mężczyzny. Rozpad związku leży po obu stronach, powinieneś to zrozumieć. A no i zapoznaj się z definicją słowa socjopata.

  • jedyny_realista ocenił(a) ten film na: 6

    ezz Bez obrazy, ale gadasz jak typowy psycholog z problemami. Znam takich.

    A zawód to normalna rzecz, chyba nie muszę Ci tego tłumaczyć? Pytanie jakie wyciągniesz z tego wnioski.

    Każdy facet w swoim życiu trafił przynajmniej raz na kobietę, która z przyjemnością korzystała z jego czasu, zasobów, wsparcia, akceptacji, uwagi, adoracji. Jednocześnie świadomie wysyłając jasne i jednoznaczne sygnały zainteresowania, dodatkowo zręcznie dawkując lub manipulując swoją uwagą.

    Cóż, dla mnie to kuerstwo. Ty możesz sobie to nazywać inaczej.

  • ezz Spoko teoria, tak jak powiedziałem, gdyby to była książka to jej postać byłaby bardziej wytłumaczona. Jest dynamiczną postacią, jeżeli mamy bawić się już w ocenianie Summer to nie jest to łatwe. Życie nie jest czarno-białe, pytanie tylko, czy to, co robiła było etyczne. Wiedziała do czego dąży Tom, zasady były proste. Lubię takie filmy, zostawiają dużo pola do popisu dla widza. Jak widać nawet po kilku latach od pierwszego obejrzenia (oglądałem pierwszy raz w 2010). Gorąco pozdrawiam!

  • jedyny_realista ocenił(a) ten film na: 6

    kruczy_2 Oczywiscie. Summer zachowuje sie podle i szmaci Toma. Tak robi wiekszosc kobiet. Wodzenie za nos maja we krwi.

  • albatron ocenił(a) ten film na: 8

    jedyny_realista Dokładnie. Widzi jaką władzę ma nad nim i z pełną premedytacją to wykorzystuje. Nawet ta ostatnia wspólna scena na jego ulubionej ławce(spotkanie "niby" przypadkiem). Z miną niewiniątka wbija mu co chwilę nóż i obserwuje z maślanymi oczami jego reakcję. Jeszcze na końcu, to sugestywne położenie dłoni na jego dłoni... Powinna dostać wtedy takiego fatala z otwartej, aż by się sturlała z tej górki. To by było idealne zakończenie filmu.

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Ligolo ocenił(a) ten film na: 8

    jedyny_realista Widzę,że ktoś jest przykładem typowego zranionego chłopaka,który pewnie nie miał powodzenia u kobiet i teraz wyżywa się na nich w internecie.

  • jedyny_realista ocenił(a) ten film na: 6

    Ligolo po tobie widać że masz dużo męskich przyjaciół od różnych przysług. Sprawdź swoje kontakty na wazapie i przemyśl kto ci dzisiaj postawi obiad, bo już późno.

  • Ligolo ocenił(a) ten film na: 8

    jedyny_realista Widzę,że jesteś jakimś zakompleksionym internetowym trollem,szkoda czasu na takich ludzi ale i tak pozdrawiam serdecznie ;)

  • Ligolo A jednak pójście z chłopakiem - któremu mówi się, że ten związek nie jest na poważnie - do łóżka to zwyrodnienie. Nie wiem, może głównie zwyrodnienie naszej cywilizacji, która wraca do pogaństwa, ale zwyrodnienie przejęte przez tę kobietę.

  • Ewiatko ocenił(a) ten film na: 8

    Wydmin Ale odwrotnie byłoby w porządku?

  • Ewiatko Odwrotnie też by nie było w porządku, a tu opisywałem słowa i czyn dziewczyny. Swoją drogą kobieta z racji swojej większej wrażliwości i wyczucia relacji międzyludzkich częściej niż mężczyzna jest hamulcem przed głupimi decyzjami o pójściu do łóżka - pójściu jeszcze przed uroczystym TAK wobec Boga i rodzin, przed zabezpieczeniem bytu przyszłej rodziny.

  • bartussekk7 ocenił(a) ten film na: 10

    kruczy_2 Jedynym antybohaterem tej opowieści są demony dzieciństwa Toma. Prawdopodobnie jakaś dysfunkcjonalna relacja między jego rodzicami (chłopak wychowany na komediach romantycznych). Summer, wbrew pozorom i wbrew opiniom zranionych chłopców, jest dość funkcjonalną osobą szukającą dla siebie miejsca w życiu. A dowodem na to jest fakt, że nie bierze ona odpowiedzialności za oczekiwania innych osób wobec niej i nawet zadeklarowała to dość szybko mówiąc Tomowi, że nie szuka niczego na stałe. Jak słusznie zauważono wyżej, zderzyła się ona z murem oczekiwań Toma. Dysfunkcyjnego Toma wierzącego w idealną miłość i idealną kobietę. Kobietę, która miała go uratować i wypełnić pustkę w jego życiu, której nikt nie jest w stanie wypełnić poza nim samym.

  • bartussekk7 Rozmowa o tym filmie to jedna z moich najdłuższych pod względem czasu od pierwszego wpisu. W podobnej tematyce polecam: 'About last night' z 1986 - nadal aktualny, podoba mi się sposób nakręcenia tego filmu.

  • The_sky_is_the_limit Jeśli wg Summer nie miał to być poważny związek, to dlaczego dziewczyna poszła z nim do łóżka?! Po co te wspólne prysznice?! Psychika normalnego mężczyzny nie jest taka jak u byków z pastwiska - wobec cielesnego oddania nie może on traktować kobiety jak plastikowy kubek, który można za chwilę wyrzucić.

  • The_sky_is_the_limit To samo pomyślałam oglądając powtórnie film. Tom sam sobie szkodził prawie od początku ich znajomości. Dostając jasne sygnały, że dziewczyna nie oczekuje niczego więcej postąpił jak większość bohaterów komedii romantycznych i uwierzył, że pewnie kiedyś ona zmieni zdanie. Ale życie jest tylko życiem i nie zawsze kończy się happy endem.

  • The_sky_is_the_limit Komentarze sfrustrowanych facetów są bez sensu.
    Tom zakochał się w niewłaściwej kobiecie. Nie dziwię mu się, bo jak bylo pokazane w filmie, zakochać się w niej nie było trudno. Jednak ona nie podzielała jego uczucia. Czy to jej wina? Ma obowiązek odwzajemniać miłość? Po pierwsze człowiek powinien byc szczesliwy sam ze sobą a nie tak jak Tom uzależniać swoje szczęście od innych, bo to źle się kończy.