Siergiej Dvortsevoy uderza w mocne, realistyczne tony, do których przyzwyczaiło nas np. kino braci Dardenne. Szczególnie blisko jest swojej bohaterki zwłaszcza w momentach jej fizycznego bólu wynikającego z niedawnego porodu, co czasem wygląda wręcz jak naruszenie jej prawa do prywatności. Wejście z kamerą...
Zastanawia mnie, co bohaterka zrobiła z pożyczonymi pieniędzmi od mafii, gdyż chyba w filmie nie zostało to powiedziane. Domyślam się, że mogła zostać okradziona lub musiała zapłacić pośrednikowi, aby dostać się do pracy w Rosji, co jest powszechną praktyką przy załatwianiu "legalnej" pracy dla imigrantów.
Film jest ciężki. Wiedziałem o tym zanim poszedłem do kina. Jako jednak, że ostatnio sporo czytam o Rosji interesowało mnie zagadnienie imigrantów w Moskwie, które od lat rozpala mieszkańców stolicy. Z jednej strony Moskwianie przeciwni imigrantom, policjanci nie tylko na siłę utrudniający im życie, ale nawet...