Bezwstydny Mortdecai

Mortdecai

2015 1 godz. 40 min.
6,2 56 362
oceny
6,2 10 56362
26 134
chce zobaczyć
{"rate":2.66667,"count":3}
{"type":"film","id":693177,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Mortdecai-2015-693177/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Bezwstydny Mortdecai
  • tym gorzej mi sie go oglada i tu nie chodzi o jego "urodę". Mam wrażenie, ze totalnie spowszednial i nie odznacza sie niczym szczegolnym - jego grymasy, robienie min, przewracanie oczami, 'znudzenie' - wydaje mi sie jakby kazda rola byla taka sama, a Sparrow z piratów z karaibów pojawial się w byle nowej produkcji z nim. Film obejrzę, ale... z dystansem i to solidnym.

  • NaomiClark_ ocenił(a) ten film na: 7

    qzka Ja oglądając Deppa w "Bezwstydny Mortdecai" miałam wrażenie, że patrzę na postać Jacka Sparrowa ;) Ale mimo to uwielbiam Deppa, po prostu jest stworzony do tego typu ról.

  • soglif3 ocenił(a) ten film na: 7

    NaomiClark_ ja tam nie widze Sparrowa...

  • qzka Niestety , Johnny zapowiadał się genialnie, ale od ładnych kilku lat potwornie zawodzi, role identyczne dosłownie, nie wiem czy talent mu się wypalił czy po prostu poszedł na łatwiznę, ale bardzo mi szkoda, że tak się potoczyła kariera nigdyś mojego ulubionego aktora.

  • mnjhau "Niecierpliwie" czekam, az Burton obsadzi go w kolejnej swojej produkcji razem ze swoja żona Heleną B. Carter. Ten duet juz jest nie do zniesienia, aczkolwiek hipokryzja na miejscu; obejrze (nie majac jednak oczekiwań wzgledem filmu..) - tak jak pisalam - Depp juz nic nowego nie pokaze procz wytrzeszczu oczu i dziwnych gestów ;)

  • qzka ja już nie oglądam, bo faktycznie to jest taki odgrzewany kotlet, że bardziej się nie da ;p

  • Alekej_ok ocenił(a) ten film na: 10

    qzka To w takim razie bardzo się zdziwisz. Dwa słowa: Black Mass. To film który odmieni jego karierę! Obejrzyj zwiastun a potem zastanów się czy Johnny naprawde nie pokaże już nic innego...

  • Alekej_ok "Dwa slowa" -eheheh.. :)
    Obejrzalam trailer, mysle, ze zrobilby na mnie lepsze wrazenie gdybym nie zobaczyla charakteryzacji Deppa - wyglada komicznie :) Ktos gdzies napisal, ze przypomnina Drakule i tutaj tej osobie przyklasnę - to jest to. Soczewki w oczach, czolo wymuskane, wlosy jakies takie sianowate, talkiem obsypane. Czepiam sie charakteryzacji, bo mnie razi i napewno będzie odciagac uwagę i rozpraszać. Widzę bardzo fajnych aktorów, ale wg mnie obsadzenie Deppa w roli pierwszoplanowej niekoniecznie bylo dobrym posunieciem. Trailery bywaja dobre - ale tutaj sceptycznie sie ustawiam do filmu - obejrzę jak bedzie mozliwosc i wtedy ocenię, chociaz jak pisalam wyzej - ciężko będzie patrzec na te sklejanki na twarzy i dziwaczne soczewki.
    Byc moze ktos zaproponowal Deppowi inna rolę aby sie odbił od schematów. ;)

  • użytkownik usunięty

    qzka Obejrzałem trailer "Black Mass" i mam identyczne skojarzenia jak Ty.
    Lubię Deppa (choć wielkim fanem nie jestem), ale z tą charakteryzacją naprawdę przegięli. W ten sposób z danej postaci można zrobić jakąś karykaturę. Ja wiem, że to tylko aspekt wizualny i że liczy się gra aktorska, ale nawet soczewki w jego oczach powodują, że wygląda jak pie..dolony wampir (że o "fyryzurze" nie wspomnę..). Sorry za słownictwo, ale ciężko zdzierżyć jak się widzi takie rzeczy:/ Potem oglądasz film i myślisz sobie, że przez spartoloną charakteryzację postać nie jest po prostu autentyczna. No bo jak poważnie traktować film gangsterski, gdzie główny bad-ass wygląda jak w/w Vlad Dracula"??! :P Żałosne...
    Co do "Mordecaia..." to jeszcze nie widziałem, niemniej skojarzenia ze Sparrowem (po obejrzeniu zapowiedzi) jak najbardziej są na miejscu. Depp ostatnio gra nie równo. "Dziennik rumowy" jak i "Transcendencja" czy "Turysta" jakoś mnie nie zachwyciły (choć to zapewne rzecz gustu, do tego także sprawka scenariusza i rezyserii), ale np. epizod w "21 Jump Street" był rewelacyjny. I choć Johny w "przebierankach" spisuje się całkiem dobrze (czy rewelacyjnie jak choćby w "Piratach..") to ostatnio nie miał chyba roli, która by była godnym następcą Jacka Sparrowa, a przy okazji nie powielała by tejże właśnie. Takie moje spostrzeżenia.

  • nanina ocenił(a) ten film na: 5

    Z tego co się orientuję, "Black Mass" oparty jest na faktach, stąd ten koszmarny wygląd.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 5

    nanina Koszmarny wygląd bym przeżył. Depp raczej wygląda tu jak karykatura...

  • nanina ocenił(a) ten film na: 5

    Nie napisałam, że to była DOBRA charakteryzacja :D Nie wyszedł szczególnie podobny.

  • qzka ""Niecierpliwie" czekam, az Burton obsadzi go w kolejnej swojej produkcji razem ze swoja żona Heleną B. Carter. Ten duet juz jest nie do zniesienia..."

    ta opinia dotyczy ich gry w "Sweeney Todd"? rozumiem narzekanie na Deppa, ze gra manierycznie, podobnie jak np. De Niro, ale ten Depp, ktory wcielil sie w Sweeney Todda to przeciez zupelnie inna stylistyka, wiec ja tu widze jakies irracjonalne uprzedzenia... a juz krytykowanie HB Carter, tym bardziej za te role...

  • WaFen ocenił(a) ten film na: 8

    qzka Z jaką żoną? Przecież nie są ze sobą od ponad roku.

  • soglif3 ocenił(a) ten film na: 7

    mnjhau zobacz Tusk .

  • soglif3 I tam niby było lepiej z nim? Taka sama gra, jak w każdym filmie od ostatnich dziesięciu lat. Miał być postacią komiczną, ale wyszedł tak tragicznie, że nawet nie można się było z niego śmiać. Zdecydowanie za bardzo starał się być groteskową postacią i to było po prostu widać, wymęczył tę postać strasznie. Zero nonszalancji, którą kiedyś czarował. Na szczęście walka "morsów" zrekompensowała mi tę tragiczną grę. Smutne, kiedy najbardziej znany aktor w filmie, jest zarazem najgorszym jego elementem.

  • Hydeist seriously? nikt tu nie jest odkrywczy, już po dziennikach rumowych ludzie płakali że z deppa wyłazi sparrow, ale nie sądze żeby smith czy depp popełnili postać z tuska przypadkiem czy na nieświadomce. Myśle że ten wymaxowany
    sparrow 3000 w tusk to jednak zabieg świadomy. co do reszty się zgodzę, że depp troszkę się powtarza w swoich kreacjach, ale to jest jednak depp (patrzy się i tak lepiej niż na segala).

  • shooshew Ale czy ja twierdzę, że to jest przypadkowa gra? Wręcz przeciwnie, piszę, że świadomie miał być postacią przekomizowaną, groteskową, ale kompletnie nie wyszło to na plus w filmie. Mam do Deppa duży sentyment, ale jednak z roku na rok jest dla mnie paradoksalnie aktorem coraz bardziej "do zapomnienia".

  • Hydeist nie uważam żeby to kompletnie nie wyszło na plus. są ludzie którzy deppa nawet nie rozpoznali (znam takich), więc nie wyszło tak źle. a tak btw to ja wszędzie i tak widzę Raoula Duke, a nie Sparrowa. Zreszta spadek formy czy brak weny, jeśli takie rzeczywiście by stwierdzić, wcale nie musi być permanentny.

  • mnjhau przeciez nie ma juz rol dla niego.. to nie on stracil talent a generalnie kino. juz nie robi sie dobrych filmow.

  • rimonka W końcu ktoś powiedział coś mądrego! Może i nie jestem jakoś na bieżąco, jeśli chodzi o ostatnie produkcje z Johnnym D., ale nie wydaje mi się, by miał on słabo grać. O, sorry! Oglądałem ostatnio "Transcendencję" z nim i muszę przyznać, że wypadł tam naprawdę świetnie. Chyba jeszcze mi się nie zdarzyło zawieść na jakiejś jego roli... Prędzej ogólnie na filmie, w którym grał. I znów wychodzi to cholerne malkontenctwo naszego kochanego społeczeństwa... Nie cierpię tego. Komuś pójdzie gorzej i już jest mieszany z błotem. I ja nie mówię tu już nawet o Deppie czy branży filmowej, tylko ogólnie.

  • mnjhau Podejrzewam że to nie pójście na łatwiznę lecz ludzie (reżyser jak i odbiorcy ) oczekują tego od Deppa. To jest naprawdę niesamowity aktor i widziałam chyba 3 filmy gdzie gra bardzo podobnie, tylko że odnosze wrażenie że to po prostu się sprzedaje i jest oczekiwane.

  • siaqo ocenił(a) ten film na: 8

    qzka Zgadza się, jakby zatrzymał się na roli Jacka Sparrowa, mi w Mortdecai bardzo go przypominał.

  • qzka To jakies trend, poprostu powyzej pewnego wieku juz nic nie sa w stanie z siebie wystrugac vide Rober DeNiro

  • s234 DeNiro w wywiadzie powiedzial ze nie dostaje juz ciekawych scenariuszy. i ze albo bedzie gral cokolwiek albo nic. Podobnie powiedzial Dustin Hoffman.

  • qzka Witam! Odnoszę identyczne wrażenie .pozdrawiam ;)

  • qzka Ciężko podbić poprzeczkę pirata, ta kreacja była chyba jego najlepsza wiec nic dziwnego ze można poczuć sie zawiedzionym po Mortdecaiu. Wg mnie nie jest zla i biczować Deepa nie mam zamiaru. Sparrow nie powstał ot tak sobie, byl obecny wczesniej w np. Las Vegas Parano czy Edwardzie Nożycorękim, ale że ta maniera najlepiej mu wyszła w Piratach to nie jego wina, bo taki już jest. czepianie sie ze zalatuje Sparrowem w każdym następnym filmie jest nie na miejscu, bo wcześniej tez nim zalatywało i będzie zalatywać, może odpuśćcie sobie jego nastepne filmy. Niskie oceny nie są wina Jacka Sparrowa tylko słabej reżyserii i dość przeciętnej grze aktorskiej ( domniemam za to tez przez reżysera), choć Jock ratuje ten film. Spłycenie książki nie wyszło na dobre, zamiast elokwentnego, zabawnego i zblazowanego nudą dnia powszedniego arystokrate mamy tylko głupkowato zabawnego Deepa w jego klasycznej roli.

  • duraq ocenił(a) ten film na: 4

    radho No ale to należy zadać sobie pytanie, czy skoro "taki już jest", to czy ciągle można go nazywać dobrym aktorem? Jak dla mnie to na przykładzie Deppa można by nauczać ekonomii. Im jest go więcej, tym mniej warte są jego role, co z kolei musi wyrównywać przez chwytanie się kolejnych komedyjek. Inflacja talentu jak nic ; ) I tak, zgadzam się, rola Sparrowa była naprawdę czymś.

  • qzka Idealnie ujęte, popieram w 100%. Jakby gość nagle stracił cały swój talent aktorski, który miał. Bo nikt nie zaprzeczy chyba, że wcześniej grał dobrze. Teraz, jak ma grać dziwaków, to nie ma co szukać w nim tego, co widać było u jego Edwarda Nożycerękiego, Eda Wooda czy Sama z Benny i Joon. Kiedyś potrafił grać w poważniejszych filmach - chociażby w Blow był świetny. Teraz, jak gra w poważniejszym filmie, gdzie swojej postaci nie może oprzeć na Kapitanie Jacku, to wypada naprawdę marnie. No cóż, szkoda.

  • użytkownik usunięty

    Hydeist Fajnie, że piszesz o braku talentu, a nie na przykład o braku dobrego scenariusza na potrzeby filmu. Żyjemy w czasach gdzie talent nie gra dużej roli, ważne aby film trafił do dużej gromadki ludzi, którzy nie wymagają zbyt wiele. Dlatego Johnny Depp na tym nie traci, a nawet zyskuje, w końcu jakoś zarobić musi. Najłatwiejszym przykładem na spore zarobki to ,,najstraszniejsze horrory" od kilku lat. Diabelska Plansza, Tusk, czy inne tego typu filmy, na mniej wymagających odbiorcach zgarniają ładne sumki. Dlatego spokojnie mogę rzecz, że pierwsze skrzypce w filmie grają pieniądze, nie talent :)

  • qzka identyczne odczucia...dlatego jego rola w nowym Black Mass wygląda w końcu na coś innego, i to mocnego i dobrego. Niby to dopiero zapowiedzi i tylko gdybać można, ale już po tym widać, że nie jest to Johnny Sparrow Depp- BA! kto wie czy nie powalczy o jakiego oscara nawet...

  • qzka ogladajac Las Vegas Parano mam to samo wrazenie ze widze Sparrowa ale to jest kwesta utozsamienia go wylacznie z jedna rola i juz wszedzie gdzie bedzie wystepowal Depp bede zwracala wieksza uwage do jego mimiki i zachwan i dalej bedzie mi sie wydawalo ze nic sie nie zmienilo od Sparrowa

  • holyxoxo LVP przecież było grubo przed a w Truposzu, Blow co widzisz ?

  • qzka niestety nie rozwijają się ci aktorzy z pierwszych rzędów ale leciwi tak samo De Niro no wprost nie mogę na niego patrzeć ale to nie złudzenie optyczne czy znudzenie to naprawdę już grymasenie a nie aktorstwo. Jedyny trzyma formę Al Pacino naprawdę stara się kreuje i gra.
    Z kolei Jim Carrey czym starszy tym lepszy dramaty, komedie, obyczaj stał się 100% wszechstronnym aktorem bardzo przyjemnie się go ogląda. Dobrze, że nie spoczął na laurach stricte komediowych ale znając jego biografię można się było tego spodziewać, że będzie zasuwał do końca aktorskiej kariery.
    Depp no niestety potwierdza coraz dobitniej, że trafiły mu się po prostu dobre filmy a sam w sobie aktorem jest niestety średnim. Pośród ogromu ról naprawdę kiepskich trafiają mu się sporadycznie dobre wejścia jak w "Edward nożycoręki", "Las Vegas Parano", "Blow", "Truposz".

  • użytkownik usunięty

    qzka Film ogólnie przeciętny.

    Deep nie jest złym aktorem, ale zafiksowanie go w rolach komediowych to pomyłka. Poza tym recepta na współczesny film to znani aktorzy plus kalka ze sprawdzonych "pomysłów" - i mamy taką masówkę jaką mamy.

  • IJustDiedToday ocenił(a) ten film na: 7

    qzka A ja kompletnie nie czuję, że zatrzymał się na roli pirata. Nie oglądaliście jego innych filmów? Transendecja to był świetny film, a jego rola jeszcze lepsza. W Blow to już w ogóle totalnie pokazał na co go stać. On ma po prostu charakterystyczny styl aktorstwa. Wy też z pewnością macie schemty, które powtarzacie, np. mycie zębów czy wchodzenie na Filmweb od lat. I też mam powiedzieć, że się skończyliście?
    To jest jego charakterystyczny styl i myślę, że w ten sposób dopasowali go do roli. Nikt inny nie mógł tego zagrać. ;)

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 7

    qzka Depp marny, film marny. Ani specjalnie nie śmieszy, ani nie wciąga. Ani razu nie roześmiałem się tak naprawdę, najwyżej jakieś półuśmieszki, a wiele razy przewijałem.

  • Kasha ocenił(a) ten film na: 3

    qzka Obejrzałam przed chwilką film i mam identyczne odczucia
    Deep w "Piratach", "Marzycielu", "Alicji w Krainie Czarów" jest identyczny jak w "Mordecaiu" czyli teatralnie sztuczny, do bólu, aż na wymioty zbiera, drewno niestety koszmarne, każda rola identyczna i chyba coś ostro przy twarzy majstrował bo wygląda jak Joker w uśmiechu ;-P Pani Paltrow w tej roli jest identyczna jak Deep, sztuczność sztuczność, eeeh, a miał być taki piękny nocny seans, a jest niesmak, szkoda, że Deep zszedł na psy i jest nudny :-(

  • Wizegorr ocenił(a) ten film na: 7

    Kasha A mi się bardzo podoba jego zachowanie, te miny i grymasy twarzy. Deep nie jest na pewno sztuczny, taki już jest i nic tego nie zmieni, na szczęście. Gdyby nie to, ciężko by go nazwać Johnny Depp.

  • maciekb80 ocenił(a) ten film na: 5

    qzka Po Piratach z Karaibów została mu taka maniera i chyba jakoś ciężko mu z niej wyjść