Nie zadowoli sie ten kto podejdzie do filmu jako akcji. Obraz skupia sie bardziej na relacjach głownych bohaterow, a nie na samych scenach akcji. Zaskakuje dobra obsada: Travolta, Bosworth i Stone, którzy dobrze zagrali, ale nie jakoś rewelacyjnie. Troszke smieszy akcent Travolty, jako hardego Teksanczyka... Calosc...