Może to mój fetysz, bo sama jestem pianistką, ale nie mogłam się od tego oderwać i podejrzewam, że byłoby podobnie nawet gdybym nie zajmowała się muzyką. Już pierwszy kadr, pełen symboliki i kontrastu, zaprasza do oglądania dalej i pokazuje klasę. Szczególnie podoba mi się postać pianistki-zbrodniarki, w której pod...
...kretymi, nieoswietlonymi schodami wolalbym zniesc niz ogladac "to-to" jeszcze raz. dawno nie widzialem rzeczy tak nieudolnej. poczatkowo stawialem na to, ze 'dzielem' tym uraczyl nas jakis swiezo upieczony, nie opierzony absolwent szkoly filmowej, ktorego mlodziencza porywczosc i naiwnosc nie chroni przed popadaniem...
więcejCztery minuty jednak zaskoczyły mnie pozytywnie. Podobało mi się to jak rozwijała się znajomość między Jenny a panią Kruger i typowa niemiecka "surowość" filmu. Szkoda tylko, że twórcy nie darowali sobie łzawych historyjek o stracie dziecka i tym podobne bzdety, jakoś mi to nie pasowało. Łatwo też przewidzieć jak się...
więcej