Satyajit Ray zawsze kojarzył mi się z ambitnym kinem hinduskim.U nas praktycznie nieznany.Znakomity debiut, doceniony na festiwalu w Cannes w 1956 r, uhonorowany nagrodą za "dokument ludzki", pojawił się nagle, bez zapowiedzi w TVP Kultura.
W 1957 r przemknął w polskich kinach/ nie wiadomo czemu omijany w DKF -ach,...
Dodam, że jest to ekranizacja powieści Bibhutibhushana Banerji'ego pt. "Pieśń z drogi", wydanej u nas nakładem Wydawnictwa Dialog.
Co ciekawe, autorem muzyki do "Drogi do miasta" był Ravi Shankar (1920-2012), jeden z najbardziej znanych twórców i interpretatorów klasycznej muzyki Indii. Co ciekawe, pandit (mistrz)...
Ray wstrząsnięty neorealizmem włoskim postanowił ten europejki nurt przenieść do Indii. Dla reżysera był to strzał w dziesiątkę, nagrody, udany debiut, przyzwoity obraz. Smutny, ziarnisty, czarno biały, momentami beznadziejny, w cieniu śmierci. Całkiem niezły, ale w żadnym wypadku wybitny, genialny, natomiast śmiało...
więcejBiorąc pod uwagę wysoką ocenę, fakt, że to film azjatycki oraz lata, w których powstał, spodziewałem się arcydzieła na miarę "Doli człowieczej" (w końcu również trylogia). Co natomiast dostałem? Statyczny, niemal dokumentalny zapis wiejskiego życia hinduskiej biedoty. Film jest niemrawy, zawiera niewiele dialogów,...