Rocky z Panamy

Niezłe kino bokserskie,zrobione po bożemu,momentami nieco nużące,ale poza tym ogląda się nieźle . De Niro w końcu w roli na miarę swojego talentu-jako trener Durana jest znakomity. Poza tym, to dość typowy film biograficzny,z obowiązkowym trudnym dzieciństwem i pieczęciem się na szczyt. Ciekawe jest za to tło-podzielona Kanałem Panama. No i wisienka na torcie-Ania de Amras-cud Boży.

3

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: