Jak dla mnie kozak. Po pierwsze film jest krótki i zwięzły - i bardzo dobrze. Po drugie budżet prawie trzykrotnie mniejszy od "Draculi", a efekt, moim zdaniem, o niebo lepszy.
Fabuła mnie zaskoczyła, spodziewałem się durnego monster movie, a tu proszę, taka niespodzianka. Historia niezwykle enigmatyczna i nie...
Klasyczny film grozy z wytwórni RKO, który później stał się podstawą dla remake'u Paula Schradera z lat 80-ych. Na pierwszym planie liczy się pomysł: może nie tyle nowatorski, co "chwytliwy" i zręcznie tutaj wykorzystany. Film co prawda nieco się zdążył zestarzeć, ale w końcu która pozycja z tamtych czasów trzyma się...
więcejDość interesujący i oryginalny, jak na tamte czasy, klasyk horroru z wytwórni RKO Pictures. Nastrój grozy jest generowany nie przez pokazywanie potworów(w czym specjalizował się Universal), a poprzez subtelną grę cieni i niedopowiedzenia. Może dlatego "Ludzie-koty" zestarzały się bardziej niż inne filmy grozy z tamtego...
więcej„Ludzie-koty”, szacowny klasyk horroru Jacquesa Torneura, jest jednym z pierwszych i zarazem wzorcowym przykładem filmu grozy, w którym groza ta wynika nie pokazywania okrucieństwa, przemocy i wylewania hektolitrów krwi, ale jest subtelnie budowana poprzez grę aktorską, psychologizm postaci, wykorzystanie dźwięku,...
LUDZIE KOTY to film w reżyserii Jacquesa Turnera, a wyprodukowany przez legendarnego Vala Lewtona.
TEN klasyczny horror z 1942 przesycony jest aluzjami, niejednoznaczną erotyczną atmosferą i metaforami "bestii, która tkwi w każdym z nas" objawja się na różne sposoby. Wiele scen z tego klasyka nadal wywoołuje lekki...
Widzę, że na filmwebie powoli odbiera się temu filmowi jego legendę, nazywając go nudnym (pf), przestarzałym (phi) oraz nie-strasznym (co?!). Nie przejmujcie się: to wszystko kłamstwa. Strasznie się cieszę, iż miałem okazję przekonać się o tym oglądając "Ludzi-koty" na dużym ekranie.
To świetny horror, który był...
Pełen metafor, trzymający w napięciu i enigmatyczny obraz. Sprawnie poprowadzona historia i długość filmu (zaledwie 73 minuty) sprawiają, że nie sposób się nudzić, choć rozkręca się dość wolno. Sceny takie jak ta na basenie, w parku lub pod koniec w pracowni nie bez powodu są przez każdego wymieniane.