Mutant 2

Mimic 2
2001
4,0 730  ocen
4,0 10 1 730
Mutant 2
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

ocenił(a) film na 3

Skoro w pierwszej części była mowa o tym, że JUDASZ to skrzyżowanie bielca z modliszką - dlaczego w drugiej Remi mówi o karaluchu, mrówce i termicie?? Przecież to te same stworzonka, co w pierwszej części.
Jak ktoś mi odpowie, będę wdzięczna. :)

ocenił(a) film na 1

Film tak głupi że aż przykry...

I po słabej 'jedynce' nastąpiła wręcz dziadowska 'dwójka'...

Tak żałośnie niedorzeczne, że aż zabawne :)

dokładnie beznadziejnie

Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

od tak horrorek na jeden raz, 4/10. teraz zastanawiam sie czy zobaczyc reszte czesci.

ocenił(a) film na 4

Wyjątkowo nieudany tytuł, który broni się wyłącznie dobrymi efektami specjalnymi oraz ciekawymi informacjami o owadach. Polecam tylko miłośnikom serii. Reszta nie przeboleje kiepskich kreacji aktorskich, wielu wyświechtanych scen i fatalnego zakończenia. Nie wykorzystano możliwości, jakie niesie ze sobą główne miejsce...

więcej

nie było tak żle, myślałem że będzie gorzej, ale na szczęście te kontynuacje da się wytrzymać;)

ocenił(a) film na 1

kolejna nudnas tragiczna kontynlacja filmu. jedynka nie byla taka najgorsza, ale to. fack!

nie wiem czy ktos przeczytal opisy do tego filmu?, bo kazdy jedne opis nie opisuje mimic 2 tylko 1 ??!!!

nic wspólnego z pierwszą częścią odradzam !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

ocenił(a) film na 6

Można oglądnąc, ale tylko wtedy gdy naprawde nie mam już co oglądać, chociaż lepszy jest od części trzeciej, którea jest juz tylko aktem rozpaczy reżysera.

dno dna... zero grozy, trzymania w napieciu, nie bylo to nawet na tyle obrzydliwe zeby sie przerazic, totalna klapa, nie radze ogladac, bo nie ma po co.

Iris.

użytkownik usunięty

To już nie to samo co pierwsza część, choć klimatu nie można mu odmówić, ale zamiast mrocznych tuneli metra mamy szkołę, więc atmosfera mniej ponura.
Typowa średniawka z głupiutkim zakończeniem, którą spokojnie można obejrzeć, jeśli się widziało jedynkę.

Wbrew temu, co pisze większość fimwebowiczów film de Segonzaca jest - moim i nie tylko moim zdaniem - bardziej udany od pompatycznego "Mutanta". Przede wszystkim: Koromzay gra lepiej od Sorvino, muzyka jest bardziej adekwatna, no i jest tu wiele niezłych dialogów, a wręcz przymrużenia oka. Więc - średniawka ze...

Na plus aktorstwo (choć brak Miry Sorvino i Jeremy'ego Northama raczej nie), a nawet klimat, ale to za mało, jeśli w tego typu filmie wszystko rozgrywa się w bardzo szybkim tempie, a fabuła kuleje jak niepełnosprawny, który próbuje dojść do wózka inwalidzkiego i dojść nie może. No i głupio się kończy.

Jeszcze nie oglądnełam filmu, ale myślałam że film będzie o jakiś bestiach, jakiś gadach, czy
kosmitach albo rekinach a tu o jakiś karaluchach ? Nie chce być nie miła ale może ktoś inny
chciał zrobić ,,normalny" film i chciał go nazwać Mutant, a tu zabrano tytuł na takie coś ?!