Na końcu świata

Kray

2010 1 godz. 50 min.
6,3 1 189
ocen
6,3 10 1189
812
chce zobaczyć
{"rate":7.0,"count":1}
{"type":"film","id":575735,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Kray-2010-575735/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Na końcu świata
  • michal.2907 ocenił(a) ten film na: 6

    Nie sugerujcie się opisem filmu !

    Chyba dystrybutor chciał napędzić kasę przyciągając do filmu fanów s-f. Postapokaliptyczna sceneria? Oddawanie czci maszynie? To miał być 'Matrix' czy 'Terminator'? Film jest dramatem o powojennej rzeczywistości dziejącym się w syberyjskiej tajdze.

    II wojna światowa. Było coś takiego panie dystrybutorze.

  • Wikus_Van_De_Merwe ocenił(a) ten film na: 6

    michal.2907 z tym ze oczywiscie ta powojenna rzeczywistosc w tej syberyjskiej tajdze ma tyle z prawdziwą rzeczywistoscią co -40°C i 3 metry sniegu przy egipskich piramidach... Bo naprawde - takiej ze prawie juz sielanki, ze tak sielsko i anielsko sie im wszystkim w tym obozie powodzilo - nawet jezeli byl to oboz taki na niby - to naprawde w takiej ilosci - to nie czesto mi sie juz widywalo! Przeciez ta grochowa to im sie z wiader przelewala - wszystkie babska nie tylko ze syte to i dobrze wypasione (kto robil ten casting do tego filmu?), a siwucha panie to juz bez zadnej nawet zenady - niczym wode spijali, a tak po za tym - tylko grillowanie i sauna.... NO panie przeciez istne "tance, hulanki i swawole"!!! ;D

    Jak przyjechal nyjwyzszy stalinista Fischmann - podobno straszny zbir i terrorysta - no to ten straznik bez zadnych tam zbednych ceregieli i nalezytych scen bojazni i respektu - nonszalancko polewa mu szklaniuche na powitanie. VUALA! Homo sovieticus chyby jaki - kazdy kazdemu przeciez rowny... tych rowniejszych u nas NiET - to tylko wszystko ta nikczemna imperialistyczna propaganda winna! Maszynista jego pociągu obrazony na niego - kwituje swoją robote, ot tak - podczas jej wykonywania - bo mu sie tak nagle zachcialo i jako wolny i znający swoją wartosc - dumny obywatel CCCP - przeciez mogl - no a wszyscy pozostali katorznicy po prostu towarzysza Fischmanna - tak tylko po czlowieczensku zwyczajnie olali, nie zapominając zeby jeszcze troszeczke sie z niego nabic... No super!

    OT I WSiO!!! Tak wesolo tam mieli... te ich powojenną rzeczywistosc!
    Ale to tak wlasnie jest - Rosjanie - ale takze i my Polacy - starają zawsze sie pokazac z jak najlepszej strony, czego wynikiem są wlasnie takie przekoloryzowane historyjki - ktore z drugiej strony - pokazują rowniez jak niewiele nauczyli sie z swojej historii... Ciekawe kiedy w koncu zaczną - a moze juz wcale? No ale wtedy - przeciez dobrze to wiemy z naszej historii - ze jesli niczego nie wnioskujemy, to zwykle potem sie konczy na pobudce z reką w nocniku i frazesami typu " Panowie - alez sie nic przeciez (jeszcze?) nie stalo!"... Albo tym juz jakze popularnym, ze az trafil do kanonu polskich przyslow (wiem, wiem - ze mowimy tutaj o Rosji - ale paralele lezą jak na dloni!): "Polak mądry zawsze po szkodzie!".

  • Gomez_2 ocenił(a) ten film na: 7

    Wikus_Van_De_Merwe Przecież fiszman to była lokomotywa, którą major przyjechał, on sam mówi że on nie jest żaden fiszman (1:44)

  • Wikus_Van_De_Merwe ocenił(a) ten film na: 6

    Gomez_2 he? ze co niby? Wiesz - nie pytaj sie mnie o takie szczegoly - pol roku po seansie tego gniota, gda ja go juz na drugi dzien praktycznie zapomnialem.. ;P
    Choc jestem jednak pewny - bo o nim tez jak widac pisalem - ze Fiszman byl napewno tym politrukiem, ktory tam z wizytą przyjechal - zresztą stoi on przeciez w obsadzie zapisany jak byk - pardon, jako Major Fishman.... slepy przeciez nie jestem! ;D
    A to ze ta lokomotywa by sie rowniez miala Fiszmanem mianowac - coz - mialo by to sens, skoro przyjechal nią Major Fishman - a zresztą jedno nie wyklucza przeciez drugiego, albo? ;)

  • Gomez_2 ocenił(a) ten film na: 7

    Wikus_Van_De_Merwe Ja się Ciebie nie pytam, ja stwierdzam fakt. W czasie 1godz. 44 minut. jest tak jak napisałem, Sam Fiszman mówi że on nie jest fiszman i chyba nigdy w filmie nie było powiedziane jak on naprawdę się nazywa. A sam film, może nie gniot ale rewelacja też żadna, do obejrzenia i zapomnienia.

  • Wikus_Van_De_Merwe ocenił(a) ten film na: 6

    Gomez_2 po pierwsze - ja widzialem film po niemiecku - moze u was po polsku jest co innego, choc w to watpie - u mnie caly czas byla mowa o "Majorze Fishmanie" - dlatego tez figuruje w obsadzie pod tym nazwiskiem...
    Po drugie - mysle ze tu poprzestawiales dwie rozne sprawy... Ty opowiadasz od strony fabuly, ze sie (byc moze?) wyjasnilo - ze Fishman to nie Fishman... Nie mniej jednak, te figure trzeba jakos nazwac - dlatego ogolnie pisze sie o nim jako o Majorze Fiszmanie. Jezeli bierzesz sie za opisanie tej figury - ogolnie musisz ja jakos normalnie nazwac, nie zdradzajac od razu widzowi fabuly - przeciez to dopiero w filmie sie wyjasni, ze Fiszman to nie Fiszman, chcesz juz na samym poczatku spoilerowac? ;)
    Jak masz o nim napisac, chcac opisac te figure - jako Major "Nobady" albo Major "niby Fishman, bo w rzeczawistosci ma sie okazac, ze to bedzie inaczej"? Jak to sobie wyobrazasz - za kazdym razem pisac o gosciu jako np.: ."... no i pewnego razu, w obozie poszla fama, ze ma przyjechac z wizyta - znany wszystkim z przerazajacych historii - Major o niby nazwisku Fiszmana, bo sie okaze, ze to nie jego nazwisko, a tylko jego lokomotywy, na ktorej przyjedzie, bla, bla, bla..."? No chyba nie - po prostu Fiszman pozostanie Fiszmanem - nawet jesli sie to na filmie inaczej okaze.... OK? ;)

    PS
    z tym gniotem prosze o wybaczenie - to byl tylko taki zlosliwy pstryczek i to nie jest moja opina o tym filmie...
    Pozdro...

  • Wikus_Van_De_Merwe "moze u was po polsku" - co już Niemcem się stałeś?