Skąd taki tytuł?
Właśnie... Tytuł bardzo znamienny. Nadzieja. Dlaczego nadzieja? Bylbym nieco ostrożniejszy w tak ostrej krytyce reżysera, czy aktora odtwarzającego główną rolę. Dlaczego tak jednoznacznie porównujemy od razu ten film do uznanych dzieł Krzysztofa Kieślowskiego? Czy wystarczy do tego osoba pana...
Strasznie senny, nudny i przymulający. Aktor grający głównego bohatera był tak beznadziejnie sztuczny, że nie mogłem na to patrzeć. Z dźwiękiem też nie jest lepiej to ostatnio typowe w polskich filmach. Słychać każdy stuk, puk chrobot a nawet szmer przewracanej kartki w książce. Niestety ktoś zapomniał, że że prawie...
więcejprzypomina najlepsze filmy Kieślowskiego, obie recenzje zostały chyba napisane przez
ludzi, którzy nic nie zrozumieli, nie wspomnieli o tym, że właścieciel galerii jest gangsterem i
ojcem dziewczyny głównego bohatera, i tylko udaje szanownego obywatela, że ukradł obraz
nie z jakiegoś tam kościoła, tylko...
Typowy polski film - najlepiej słyszalne są odgłosy typu szuranie buciorami, trzaskanie drzwiami, brzękanie kluczami itp. Poza tym - niezły pierwotny zamysł, ale kilka bezsensów fabuły po prostu ścina z nóg.
A polscy aktorzy standardowo bełkocą, że czasami po prostu nie da się zrozumieć, co oni do jasnej cholery...
To prawda. Szemrają pod nosem, źle wypowiadają głoski i tworzą niezrozumiałe słowa. Denerwują mnie dziwne maniery, głównie pieszczenie się, kokietowanie słowem typu "Przyjsć " zamiast Przyjść , "czesć" zamiast cześć i wiele innych. Szczególnie Baar K tak wypowiada słowa, a przecież jest dobrą aktorką, a nie...