1 godz. 40 min.
5,3 87 330
ocen
5,3 10 87330
2 370
chce zobaczyć
4,4 5
ocen krytyków
{"rate":4.4,"count":5}
{"type":"film","id":464040,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Nie+k%C5%82am%2C+kochanie-2008-464040/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Nie kłam, kochanie
  • mr_jankes ocenił(a) ten film na: 7

    Nie rozumiem tak niskiej oceny. Film przyjemny, zabawny, może nie jakiś mega super na 10 ale na 7 spokojnie powinien być oceniany. W niedzielne popołudnie jak najbardziej można obejrzeć na ,,odstresowanie" . jestem chłopakiem ;D

  • Zakrza86 ocenił(a) ten film na: 3

    mr_jankes Zaczynasz dobrze - "nie rozumiem". Tym samym przyznajesz, że problem leży w Tobie, bo czegoś nie pojmujesz.

    Ale później jest gorzej: uważasz, że film "powinien" być wyżej oceniany, bo tak. Nie, nie powinien.

  • mr_jankes ocenił(a) ten film na: 7

    Zakrza86 A wedlug mnie powinien, i tyle w temacie.

  • Filmozjad_pospolity ocenił(a) ten film na: 1

    mr_jankes Spróbuję wytłumaczyć:
    - oklepane bądź rodem z piaskownicy żarty;
    - idiotyczna historia (brak przemian bohaterów: bohater nijak nie zmienia się w swoim wizerunku, od jeżdżenia dorożką wrażliwe dziewczyny nie zakochują się, nie mamy pokazanego procesu, który doprowadził bohaterkę do przyzwolenia na powrót amanta, scena z trąbką i fikusem - o mój boziu...) ;
    - żałosna reżyseria (to i odrażający Adamczyk najbardziej kładzie film) - aktorzy prowadzeni jak w szkolnym teatrzyku, w każdej scenie brakuje emocji, na absolutnie wszystko brakuje pomysłu, brak subtelności przy prezentowaniu logo sponsorów;
    - bajer na opla astrę kabrio... przecież to był zamożny facet!!!
    - wredna, odrażająca facjata głównego bohatera - nikt mi nie wmówi, że w takim ośle można się zakochać;
    - sympatyczna, ale jednak ciapowata bohaterka - komedia romantyczna potrzebuje bohaterów, których widzowie pokochają, lub conajmniej polubią;
    - bardzo słaba operatorka - niechlujne kadry (zwłaszcza rzuciło mi się w oczy "krzywe" okno, gdy Żmuda słuchała trąbki), sceny z deszczem lub ze Żmudą ochlapywaną zraszaczem rażąco niedopracowane.

    To tak w skrócie. Uwielbiam komedie romantyczne,ale ten film urąga widzowi swoją amatorszczyzną.

  • mr_jankes ocenił(a) ten film na: 7

    Filmozjad_pospolity Wyszukujesz sie w prostej polskiej komedi watkow z holywood albo filmow oscarowych. Bo kabrio bo fikus, bo aktor brzydki bo to bo tamto. Nikt nie doszukuje sie w tym filmie takich szczegolow bo to mial byc przyjemny film na odstresowanie sie.

  • Filmozjad_pospolity ocenił(a) ten film na: 1

    mr_jankes Prosty film na odstresowanie się może być logiczny, dobrze zagrany i wiarygodny (mam na myśli zachodzenie relacji między ludźmi).
    Tutaj nie ma żadnego z tych elementów.
    Nie trzeba porównywać do holiłudu czy filmów oskarowych. Wystarczy zestawić to byleco z Seksmisją, czy chociażby z ultraprostym Kilerem. Oczywiście to nie k.r. , ale proste komedie "na odstresowanie się", które jednak jakościowo są w innej galaktyce. Jeśli chodzi o komedie rom., to niestety na naszym podwórku nie mamy czego szukać. No, może "Listy do M", ale nie ma się z czego cieszyć, bo to w końcu nasza wersja świetnego brytyjskiego pierwowzoru.

  • mr_jankes ocenił(a) ten film na: 7

    Filmozjad_pospolity w ogole gościu nie wiem o co Ci chodzi, komentujesz mój post który dodałem dwa lata temu i rozmyślasz nad jakimś filmem. Obejrzałem mi sie podobał i oceniłem, a Ty piszesz post i analizujesz, i porównujesz jakbym nie wiem co to było. Jeszcze rozprawkę napisz, co było fajne a co sie nie udało do końca. W jednym poście napisałeś ,, Nie lubię Wajdy, więc trochę zaniżam. " no tak, to takie profesjonalne podejście do filmu., oceniając go na podstawie czy sie lubi reżysera czy nie. WIęc się już nie wyśilaj bo właśnie tym zdaniem pokazałeś jaki Z Ciebie znawca i jak te Twoje oceny sie mają do rzeczywistości.
    Zegnam ozięble.

  • Filmozjad_pospolity ocenił(a) ten film na: 1

    mr_jankes Już tłumaczę: nie znałem Wajdy, więc moje "nielubienie" jest skrótem myślowym - dotyczy wyłącznie jego twórczości, a nie jego samego. Wydawało mi się to oczywiste, ale skoro nie, to teraz już chyba wszystko jest jasne.
    Nie widzę niczego złego w tym, że analizuję. Natomiast widzę, że złym pomysłem była chęć do wymiany spostrzeżeń między nami.
    Ja z kolei nie rozumiem, skąd te nerwy. Tak czy siak, wszystkiego dobrego.

  • mr_jankes ocenił(a) ten film na: 7

    Filmozjad_pospolity NIe nerwy. Tylko uważam że film nie był aż tak dobry, żeby aż tak go wnikliwie analizować. Według mnie jest spoko, tak ,,do niedzieli" ale nie jest aż wielkim dziełem, żeby patrzeć każdy aspekt pod kątem gry aktorskiej, kadrowania itp. Więc dla mnie jest to po prostu ,,dziwne" ocenianie aż tak dogłębne filmu, może przez to że nie jestem wielkim fanem filmów i oglądam ich bardzo mało. Może ktoś dla kogo oglądanie filmów to hobby itp patry na to inaczej.

  • Filmozjad_pospolity ocenił(a) ten film na: 1

    mr_jankes Rzeczywiście, dla mnie urosło to do poziomu hobby.
    Kiedyś byłem na festiwalu, na którym obejrzałem potwornie nudny film ("Rzymska aureola" - ostrzegam przed oglądaniem, tylko dla filmowych frików :) ).
    Ponieważ był to festiwal, to po filmie wywiązała się dyskusja i to ciekawa. Ja narzekałem na sadyzm twórców (wobec widzów narażonych na oglądanie), a mój rozmówca oponował, zwracając uwagę na błyskotliwe prowadzenie kamery w jakichś tam scenach. Ja nie zwróciłem na to uwagi, on bardzo to doceniał. Okazało się, że rozmawiałem z wykształconym operatorem. Wtedy przekonałem się, wręcz przejrzałam na oczy, jak bardzo odbiór firmu zmienia się w zależności od wiedzy i pewnego filmowego doświadczenia, czy też z innej perspektywy to nazywając: zboczenia. Ja w tej chwili faktycznie nie umiem nie zwracać uwagi na pewne cechy filmu, czy też inaczej mówiąc: "nie analizować".
    Jeszcze raz pozdrawiam.
    Natomiast bardzo polecam australijski film "To właśnie seks". Tytuł głupi, ale film w mojej ocenie prześwietny. Polecam tak sobie, żeby polecić coś fajnego.

  • mr_jankes ocenił(a) ten film na: 7

    Filmozjad_pospolity Rozumiem, i przepraszam ze trochę się uniosłem. Dla mnie film to raczej ,,pomysł" na spędzanie czasu, i oceniam go na podstawie : fabuły i humoru a kadry, błędy, i inne rzeczy są raczej dla mnie 2 tłem. Więc oceniam albo b. fajny, albo słaby albo średni który można zobaczyć. Proponowany film na pewno zobaczę z ciekawości. Pozdrawiam również.

  • Filmozjad_pospolity ocenił(a) ten film na: 1

    mr_jankes Odłóżmy "uniesienie" ad acta.
    Życzę przyjemnego seansu, chociaż muszę przestrzec, że niektórzy mają problem z "To właśnie seks", bo odważnie jeździ on po tematach, które zwykle są głęboko chowane w sercu. Głęboko, bo niektórych bulwersują. Nie zmienia to faktu, że to świetne kino.
    Oryginalny tutuł jest dużo lepszy: określeniem "mała śmierć" w angielskim w zawoalowany i humorystyczny sposób określa się orgazm.