Są w dziejach kina filmy i FILMY. "Okruchy dnia" to właśnie przykład dzieła, które podnosi X muzę do rangi sztuki. Im widz dojrzalszy emocjonalnie i intelektualnie, tym więcej ta przejmująca historia odkrywa ze swojej głębi. Doprawdy trudno tu cokolwiek wyróżnić, ponieważ całość przenika harmonia idealnych środków...
Porusza wiele problemów. Nie daje odpowiedzi.
Całość spina Hopkins który w tej roli wywalił mi dziurę w głowie. Perfekcyjne gesty, spojrzenia i zero nieprzemyślanych, zbędnych dodatków. Oj napracował się przy tej roli. Relacje między głównymi bohaterami trudne, zawile nawet duszne można rzec. Będą kompletnie...
O człowieku, który utracił szanse na miłość. Pogrążony pracą, którą chciał wykonywać nawet nie tyle co należycie, ale dobitnie, jednocześnie zapominając o tym co najważniejsze w życiu. O miłości, bo miłość leczy i powinna być to wartość pryncypialna w życiu każdego człowieka. Dopiero po wielu latach główny bohater zdał...
więcejO ile pracocholizm, nuda i proza dnia codziennego są dla kogoś interesujące....to pełen sukces.Nieszczęśliwa milość też niezbyt wyeksponowana, główny bohater mozna powiedzieć był bardziej zimny niż ekspozycja zapedów faszystowskich angieleskiej arystokracji.Dyscyplina, nuda i ludzie którzy urodzili sie po to by...
Majordomus, a więc zarządca służby to poprawna nazwa funkcji sprawowanej prze z postać kreowaną przez Pana Hopkinsa. Kamerdynerem był jego filmowy ojciec, a więc pracownik służby, który zajmuje się przede wszystkim podawaniem do stołu. W filmie, w trakcie dyskusji załogi służby przy wspólnej kolacji jeden z młodych...
Okruchy dnia to chyba najpiękniejszy film o niespełnionej miłości jakie dane mi było obejrzeć, a uwierzcie mi, widziałem sporo filmów.Gra Hopkinsa po prostu miażdżąca, jedna z jego najlepszych kreacji.To co najbardziej mi się podobało i jest głównym wątkiem filmu to oczywiście świetna relacja pomiędzy Anthony...
Moim i nie tylko, zdaniem, jak widać po mnogiej liczbie tematów na forum, jedna z najlepszych kreacji Hopkinsa i najważniejszych kreacji w ogóle. Niemalże teatralna, kostiumowa, bardzo intymna. Doskonałe wczucie w rolę majordomusa(zarządcy służby), śmiertelnie wiernego swemu kodeksowi, niczym samuraj gotowy na seppuku....
więcejByć może po raz kolejny moim błędem było zasięgnięcie po książkę przed filmem, który trochę mnie rozczarował. Oczywisty jest fakt, iż film nigdy nie odda w pełni tego, co miała do przekazania książka, albo odda, ale zupełnie w inny sposób, lecz w tym wypadku... miałam wrażenie, jakby wszystko zostało potraktowane...