Panie Burton, to Niemcy, a NIE Polacy byli odpowiedzialni za Holokaust!

Kolejny film, który wpisuje się w jakąś szalenie modną antypolską narrację o tzw. "polskich obozach śmierci". Boli tym bardziej, że jest adresowany do młodszych widzów i to głównie im będzie formatować umysły. Ja wiem, że może Burton powiela kłamstwa nieświadomie, ale jeśli robi się film osadzony w realiach IIWŚ, to naprawdę należy zachować najwyższą ostrożność.

Żeby nie być gołosłownym, oto cytaty:

Dziadek do wnuczka:

"W Polsce, gdzie kiedyś mieszkałem, były prawdziwe potwory"

Wnuczek, który po latach dowiedział się, o co chodziło dziadkowi, mówi do niego:

"Tata mówił, że w Polsce naprawdę były potwory, tylko że nie takie z mackami... Mówił, że wysłali cię do Walii przez złych ludzi, którzy chcieli zabić każdego, kto był inny"

ANI SŁOWA o Niemcach, niechby nawet wspomnieli o tych mitycznych nazistach, ale gdzie tam. Ważne że poszedł przekaz o potworach z Polski w czasach drugiej wojny światowej. Ja już dorosły jestem i odporny na pranie mózgu, ale tu przede wszystkim o dzieci z całego świata chodzi, którym trzeba takie rzeczy wyjaśniać wprost. Wstyd, panie Burton, wstyd.

29
  • No już nie przesadzajmy, Naziści okupowali wtedy Polskę, wiec jak to zostało określone byli w Polsce. Nigdzie nie jest powiedziane ze chodzi o Polaków. Dzieci i tak potrzebują wyjaśnienia ze chodzi o holokaust, wiec zostanie im tez wyjaśnione ze nie Polacy byli jego sprawcami.

  • Czepianie się tutaj słów to już przesada. Ja rozumiem, że trzeba prostować nieprawdziwe stwierdzenia, ale może nie przesadzajmy już z tym? Czasami mi wstyd za rodaków, ostatnio mam wrażenie, że desperacko szukają zwady z każdym, tylko by krzyknąć "hańba!" i czuć się poszkodowanym. Czy Polska ma być wiecznie męczennikiem narodów?
    Poza tym w filmie Abe czule nazywa wnuka "Tygryskiem", jak dla mnie to bardzo miły hołd w stronę Polaków. Pokazuje to, że mimo, że musiał wyemigrować z Polski, nadal się z nią identyfikuje i nawet wyraża w naszym języku ciepłe uczucia do wnuka. I to powinniśmy widzieć, a nie szukać igły w stogu siana.

  • Też mi się to nie spodobało, tym bardziej że czytałam książkę i inaczej było to ujęte. Było również napisane że Dziadek był Polakiem i dalej mówi z polskim akcentem, z tego co pamiętam w filmie o tym nie wspomniano.

  • Dżizas! A gdzie było powiedziane, że mówi on o Polakach? W Polsce wtedy były potwory - nie da się tego ukryć, ja jakoś od razu zrozumiałam, że chodzi o nazistów... Dlaczego zawsze szukacie drugiego dna, tam gdzie go nie ma ?! Ludzie opanujcie się troszeczkę i w takich sytuacjach wytłumaczcie swoim dzieciom o jakie potwory chodzi, nie wszystko musicie mieć podane na tacy w filmie.

    :O

    • "ja jakos od razu zrozumialam" - ty zrozumialas bo jestes z polski, tak trudno pojac ze ludzie z innych krajow nie posiadaja twojej wiedzy tylko maja inne wychowanie i inna edukacje?

    • kiedy ktos powie potwor z loch ness to od razu wiadomo ze chodzi o "obywatela" tego miasta a nie jakiegos przyjazdnego... i tak samo odbieraja inni slowa potwory z polski

    • tzn. ja jednak autora postu trochę rozumiem, nie zamierzam się o to rzucać i krzyczeć, ale jednak trzeba pamiętać, że w Polsce w szkołach historii się uczy bardzo szczegółowo i nie tylko naszej ale i całego świata - w innych krajach czegoś takiego nie ma. Ostatnio widziałam na yt dwóch chłopaków w Australii reagujących na pl animację o drugiej wojnie - jeden z nich był z Warszawy ale wyjechał z rodziną do Australii w wieku 8 lat i tam w szkole nikt mu niczego nie opowiadał w szczegółach więc był szczerze zdziwiony niektórymi faktami, powiedziałabym że nawet większością. Dorośli Amerykanie nie są w stanie Polski pokazać na mapie, myślisz że za to znają jej historię? Brytyjczycy kompletnie zapominają o naszych zasługach w złamaniu enigmy czy kampaniach powietrznych gdzie uratowaliśmy im wielkorotnie tyłki. Kiedy Niemcy zaatakowały i potrzebowaliśmy pomocy, która z resztą była nam obiecana nikt nic nie zrobił. Wielokrotnie, nie tylko w drugiej wojnie. A teraz zamiast w ramach przeprosin uznać nasze zasługi najczęściej się je odbiera, za to jeśli chodzi o nazistowskie obozy i katowanie ludzi to już wtedy tylko i wyłącznie Polska im się kojarzy.

      • Każdy naród pamięta tylko swoje zasługi. Nikogo nie obchodzą czyjeś inne. Czy Brytyjczycy albo Francuzi są wdzięczni Amerykanom, że wygrali dla nich dwie wojny światowe? Ktoś obecnie w Polsce kojarzy zajęcie Zaolzia przez Wojsko Polskie? Ktoś kojarzy, że AK wykonywało również zamachy terrorystyczne? Albo że wycofujący się Powstańcy zostawiali ludność cywilną na dłoni Dirlewangerowcom? Wybiórcze postrzeganie rzeczywistości nie zmienia historii... Kto będzie chciał, ten znajdzie, a kto nie ten będzie uważał że to były polskie obozy śmierci. No i co z tego? Na głupotę i ignorancję nie ma leku.
        Poza tym w czasach, o których mowa Polska nie istniała jako kraj. To była część III Rzeszy Niemieckiej.

  • czlowieku nie w kazdym filmie zagranicznym musi byc szczegolowo wyjasniane co sie dzialo podczas II wojny. I gdzie tam jest chocby wspomiane cokolwiek o Polakach odpowiedzialnych za holocaust. wszystko z toba dobrze? chyba raczej nie

  • Nie spinaj się tak, faktycznie w tamtym czasie w Polsce było prawdziwe piekło i pewnie dlatego pasowało to do mrocznej historii. Tak samo mogliby wybrać Czechy czy Węgry bo co to za różnica, przecież to tylko film a nie program historyczny. Nie martw się, dzieci na pewno się nie zorientują możesz byc o to spokojny, pewnie jeszcze tego tematu nie przerabiały na lekcjach historii.

  • A może to film propaganda?? Ot, stwórzmy historię po swojemu, młodzi to łykną. Nie sądzę żeby reżyser był niedouczony. Ja tymczasem widzę ten obraz inaczej, tz. że w Polsce są żywi [te potwory], którzy przeszkadzają martwym już za życia [postacie fantastyczne], dlatego ci ostatni tworzą spiralę powtarzania każdego dnia, co staje się sposobem na nieśmiertelność i <uniknijmy piekło>. Do czasu.

    • "żywi przeszkadzają martwym już za życia"??
      Osobliwi nie byli martwi za życia. Żyjąc w pętli po prostu żyli dłużej niż żyliby normalnie w sensie nie wchodząc w pętlę. W czasie II wojny św. Polskę najechali Niemcy w związku z czym było zdecydowanie dobrym pomysłem z niej uciekać będąc polskim Żydem jak dziadek głównego bohatera.

      Ty chyba opisujesz treść swojego snu, bo na pewno nie treść tego filmu.

      Nie wiem jak można nie zrozumieć tak prostej rzeczy, że dziadek uciekał przed niemieckimi nazistami z Polski. Trzeba mieć chyba jakieś ostro zaburzone pojęcie na temat II wojny światowej, żeby nie pojmować nawet tyle, że szereg krajów w Europie było najechanych przez Niemcy i w związku z tym panowało w nich piekło.

      • Pojęcie o II WŚ mam. Ja widzę ten film w in. kategoriach - ponad czasem [nie tylko historia i jej przekłamywania; dziś słuchając narrację pomiędzy Niemcami a innymi nacjami okazuje się, że to Polska była agresorem, nie Niemcy; Polak patriota <2 lata temu ?> postanowił jeździć po Niemczech i po krajach europejskich busem, który ma napisy, że to Niemcy napadli na Polskę i budowali obozy śmierci, bo ludzie o tym zapominają lub po prostu nie wiedzą]. Spirala powtarzalności to sposób obrazowania nieskończonych fraktali, które są środkiem ukazania duszy w błędnym kole, a przecież czas który przeżywamy jest liniowy; uczyłam się kiedyś o tym od miszczuf i odrzuciłam uznając całe to filozofowanie za bełkot, z którym tutaj znowu się zetknęłam. Moje przemyślenia i doświadczenia są moje i nie muszą się podobać. Dzięki.

        • Ale umiesz podać jakie są niby przekłamania historii w tym filmie? To, że myślisz o pewnych rzeczach akurat zaprzątających Twoją uwagę oglądając dany film nie wpływa na treść tego filmu. Subiektywny odbiór/interpretacja filmu nadal musi pasować do treści filmu.

          Dziadek głównego bohatera będąc Żydem uciekł przed prześladowaniami z zajętego przez Niemców kraju (była to akurat Polska, ale równie dobrze mógłby być to inny kraj w podobnej sytuacji). Czy to jest według Ciebie niezgodne z historią? Dom Pani Peregrine znajdował się w Walii i akurat tam właśnie pojechał. Uciekając z krajów zajętych przez wojnę (czy jeszcze przed wybuchem wojny, gdy już były silne nastroje antysemickie) ludzie wyjeżdżali do różnych krajów, wybierając raz lepiej, raz gorzej. Równie dobrze mógł pojechać np. gdzieś do Afryki, gdyby akurat tam był jakiś dom dla osobliwych, do którego by go skierowano. Dom Peregrine w końcu też został zrównany z ziemią w wyniku bombardowania przez _Niemców_ w związku z czym Pani Peregrine zapętliła czas tuż przed tą tragedią, w której wszyscy zginęli, dzięki czemu te dzieci przeżyły _niemieckie_bombardowanie. Wcześniej te osobliwe dzieciaki żyły w "normalnym czasie". Potrzeba zapętlenia wynikła z bombardowania _przez_Niemców_. Nigdzie nie ma mowy, jak sugerujesz wyżej, że osobliwi musieli uciekać przed Polakami. Możesz mieć jakąś interpretację danego filmu, ale kiedy tworzysz wydarzenia, których w tym filmie nie ma, to to już nie jest interpretacja tylko Twoje prywatne wymysły. W dalszej historii masz prześladowania osobliwych przez konkretne istoty - pustaki (powstałe z osobliwych, którzy nie chcieli żyć w pętli), a Ty piszesz, że Polacy nie dawali osobliwym żyć. Bo pustaki i Polacy zaczynają się na literę "p"??

          I jasne, że Twoje przemyślenia czy doświadczenia nie muszą mi się podobać, ale przecież tu nie o to chodzi. Po prostu w odniesieniu do filmu, pod którym jesteśmy piszesz nie na temat, a dokładniej zwyczajnie bez sensu. Co do kwestii pętli czasowych, to jest film fantasy o charakterze całkowicie rozrywkowym. Jeśli kiedyś zetknęłaś się z kwestią rozpatrywania zjawiska czasu, jego względności itd., to raczej w ujęciu na poważnie, więc bardzo dziwne, że kojarzy Ci się to (czy wręcz jest tożsame) z pętlami czasu ze zwyczajnie przygodowej/rozrywkowej historii dla dzieci.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię