Papierowe miasta

Paper Towns

2015 1 godz. 49 min.
6,1 63 062
oceny
6,1 10 63062
18 882
chce zobaczyć
{"rate":5.5,"count":4}
{"type":"film","id":719148,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Paper+Towns-2015-719148/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Papierowe miasta
  • natalka1153 ocenił(a) ten film na: 4

    Czekałam długo na ten film , spodziewając sie czegoś naprawde dobrego. Mój apetyt podostrzył tylko zwiastun , który swoją drogą nie jest zwiastunem tylko wersją demo filmu. Nie musicie isc do kina każda warta uwagi scena jest w nim już pokazana. Podczas całego filmu Cara występuje może raptem 25 minut. Całość filmu ratuje tylko jedna drugoplanowa postać - Ben. Gdyby nie jego docinki i żarty to film byłby całkowitym nieporozumieniem. Każdemu kto sie wybiera do kina odradzam , film nie jest wart czasu i pieniędzy.

  • Kiciajka ocenił(a) ten film na: 5

    natalka1153 polecam książkę, jest fantastyczna.

  • RetroDiva ocenił(a) ten film na: 3

    Kiciajka Dokładnie..

  • RetroDiva ocenił(a) ten film na: 3

    RetroDiva Wiedziałam,że ekranizacja będzie słaba.Szkoda,że zmarnowali potencjał tak fajnej książki :(

  • RetroDiva tą książkę ciężko zekranizować :(
    więcej opisów myśli niż obrazów i tego co się dzieje
    a na ekranie nie wyświetlisz myśli :)

  • RetroDiva ocenił(a) ten film na: 3

    frozen_ok No tak..ale można film zrobić lepiej ..jakoś ciekawiej bardziej interesująco....

  • RetroDiva dało by się :(

  • RetroDiva Kiedy ludzie przestaniecie porównywać książkI do filmów xD

  • RetroDiva ocenił(a) ten film na: 3

    RAC_79 nigdy :D

  • Comandante ocenił(a) ten film na: 6

    natalka1153 dokładnie takie samo odczucie miałem podczas filmu jak i zaraz po. Świetny zwiastun, który niestety poza tym, że zachęcił do obejrzenia, to zdradził większość najważniejszych szczegółów. Zdecydowanym bohaterem filmu jest ten blondyn, którego gra była bardzo naturalna ;)

  • KmartaK ocenił(a) ten film na: 4

    natalka1153 Ja po całkiem fajnych trailerach i przecudownej książce spodziewałam się czegoś więcej. Film był moim zdaniem strasznie wyprany z jakichkolwiek emocji i sensu. Jako całość był okropny - jedynie niektóre poszczególne momenty były zabawne. Takie samo zdanie jak Ty miałam co do trailerów: wszystko, co najlepsze, pokazali przed premierą.

  • Pecia15 ocenił(a) ten film na: 5

    KmartaK Ja również uważa, że film był po prostu nudny :( Książka też mi nie przypadła do gustu.

  • drwatsonx ocenił(a) ten film na: 5

    natalka1153 Ben ratuje film? Z obleśnymi żartami o matce Q i podejściem gimnazjalisty? Chyba nie. Aż ciężko uwierzyć, że postać kończy liceum i wybiera się na studia. Okropność. W każdym razie ja siedząc w kinie stwierdziłam, że nie warto robić ekranizacji książek, bo obdziera się jej z tej magii, Green chciał za dużo wcisnąć do tego filmu i wyszło jak wyszło. Głębokie myśli wplecione kompletnie bez sensu albo wypowiada je ktoś z miną kupującego pomidory.

  • RobertSolski ocenił(a) ten film na: 8

    drwatsonx Green nie ma praktycznie nic wspólnego z filmem... ;) Często się mówi o autorach książek, na podstawie których powstaje film jako 'producenci', ale prawda jest taka że po podpisaniu odpowiednich papierów nie mają oni wpływu na kompletnie nic.

  • natalka1153 ocenił(a) ten film na: 4

    drwatsonx Niby trochę racji jest w tym że miejscami te żarty były słabe , ale ja to napisałam zaraz po wyjściu z kina. Gdyby nie te jego żarty , to z sali kinowej ludzie z nudów chyba zaczęli by wychodzić w połowie filmu. Więc słabe czy nie słabe żarty , ale przynajmniej ludzie się śmiali , chociaż tyle mogli sobie przeżyć bo nie było ani gdzie się wzruszyć , przestraszyć czy zaskoczyć.

  • laxman ocenił(a) ten film na: 2

    drwatsonx Otóż to. Tekst z matką jest moim zdaniem skandaliczny. Nie w takim kinie, nie na taka siłę, zniesmaczył mnie do końca.

  • gwenny16 ocenił(a) ten film na: 8

    natalka1153 ''Podczas całego filmu Cara występuje może raptem 25 minut.'' - Skoro bohaterowie przez większość czasu szukają Margo,to chyba logiczne że jej nie pokazali ;P

  • natalka1153 ocenił(a) ten film na: 4

    gwenny16 Oczywiście że dało się wykonać tak ten film żeby Cara występowała w całości , a nie w fragmentach. Mogli np. pokazać ujęcia co czuje Cara (bo wyprali ją z uczuć z tym filmie) , gdzie jest i co robi z jej perspektywy , a potem mogły być ujęcia jak jej szukają , z perspektywy reszty bohaterów. I film mógłby być o niebo lepszy po dodaniu momentów z życia (niby legendarnego) bohaterki. Wielki potencjał niewykorzystany

  • gwenny16 ocenił(a) ten film na: 8

    natalka1153 Gdyby pokazali jej ujęcia to wciąż by to były fragmenty przecież,tyle że trwały by dłużej niż te 25 minut.Poza tym gdyby pokazali już na początku gdzie ona przebywa,to po co dalej oglądać film,skoro wiemy gdzie jest ?

  • natalka1153 ocenił(a) ten film na: 4

    gwenny16 Tak opowiadać sobie co by było gdyby możemy do rana ;D Mam z milion pomysłów jak mogli by to zrobić lepiej , np. pokazać że Cara jest w jakimś mieście , ale nie wiemy gdzie , że ktoś ją porwał czy coś , albo że przeżywa jedną z tych swoich legendarnych historii . I mogłoby to być tak zrobione że widz do końca nie wie czy reszta ekipy jedzie w dobre miejsce , czy Cara dożyje ich przyjazdu. Ile możliwości daje sam bohater który w swoim życiu same legendy przeżywa. Na pewno sama masz kilka pomysłów na jakąś mega ciekawą historię którą Cara mogłaby przezywać jak oni jej szukają. Lepsze jest cokolwiek niż zupełne nic :D

  • gwenny16 ocenił(a) ten film na: 8

    natalka1153 Problem w tym,że w książce ona nie przeżywa ciekawych przygód,podczas których zagrożone jest jej życie,nie chadza sobie szczęśliwa po wielkiej metropolii czy coś ;P A że film jest na podstawie książki,to pokazane jest tak a nie inaczej,ponieważ nikomu nie chciało się wysilać i czegoś innego wymyśleć :D

  • natalka1153 ocenił(a) ten film na: 4

    gwenny16 Nie czytałam książki niestety , ale znam mnóstwo filmów które są też na podstawie książek , a dodane jest mnóstwo wątków i scen o których nie było mowy w książkach. Filmy zawsze się różnią od książek w mniejszym lub większym stopniu. Muszą się różnić bo nad książką spędzamy kilka dni , a nad filmem z 2 godziny max. i ciężko jest przekazać klimat książki do filmu. To jest główny problem filmów na podstawie książek. W filmie musi się coś dziać bo inaczej ludzie będą wychodzić z sal kinowych z niezbyt cenzuralnymi słowami na ustach ;D dokładnie nikomu się nie chciało wysilać , takie fuszerki filmowe to powinni nie dopuszczać na ekrany

  • gwenny16 ocenił(a) ten film na: 8

    natalka1153 Moim zdaniem trzeba po prostu lubić ten gatunek filmowy,jeśli ktoś powiedzmy lubi kino akcji i strzelaninę z dużą ilością krwi to nic dziwnego,że może się takiej osobie film ''Papierowe Miasta'' nie podobać,jednak nie powinien mieć o to pretensji.Nie wiem,jakie były twoje oczekiwania odnośnie filmu,więc się nie wypowiem,tylko zauważ że film jest zrobiony głównie pod nastolatki,więc jakiegoś ambitnego obrazu tutaj nie ujrzysz :)

    Dlatego ja traktuję ekranizację jako taki ''dodatek'' do książki,który można obejrzeć z czystej ciekawości,a nie jako osobny twór.

  • natalka1153 ocenił(a) ten film na: 4

    gwenny16 Gatunek tego filmu to romans. Z romansem niezbyt dużo miało to wspólnego ;D

  • gwenny16 ocenił(a) ten film na: 8

    natalka1153 Teraz do każdego filmu gdzie pojawia się miłość,dają kategorię romans :D Właściwie to jest połączenie kryminału,przygodówki i komedii :D

  • Leszy2 ocenił(a) ten film na: 7

    gwenny16 ?? Aha, ironia.
    Ten film to film drogi (road movie). Co prawda samej drogi jest tu raptem 1/4 filmu, ale w tym gatunku nie o to przede wszystkim chodzi.

  • kseniula ocenił(a) ten film na: 4

    gwenny16 "jeśli ktoś powiedzmy lubi kino akcji i strzelaninę z dużą ilością krwi to nic dziwnego,że może się takiej osobie film ''Papierowe Miasta'' nie podobać" naprawdę myślisz, że to jest powód dlaczego ten film nie podoba się ludziom? jest to niesłychana myśl.

  • gwenny16 ocenił(a) ten film na: 8

    kseniula Powody mogą być różne,a jednym na pewno jest to,że ktoś lubi inny gatunek filmowy,np. podany przeze mnie przykład kina akcji.

  • nomiko ocenił(a) ten film na: 7

    natalka1153 mi akurat odpowiada to, że w filmie było jej tak mało. bo przecież, wbrew temu, że główny bohater był w niej od dziecka zakochany, tak naprawdę w jego życiu było jej mało - była w jego głowie, w marzeniach, była iluzją w którą wierzył i mrzonką za którą gonił. tak naprawdę jednak praktycznie jej nie znał, tak jak większość ludzi. a z drugiej strony tak naprawdę Margot nie była kimś wyjątkowym, miała odwagę, charyzmę, osobowość, ale to oczekiwania innych, właśnie iluzje w czyichś głowach czyniły z niej ekscentryczkę czy niesamowitą osobowość. zresztą, jak jest to dobitnie pokazane w filmie, w pewnym momencie przerosło ją to i nie chciała być utożsamiana z mitem, w który na jej temat wierzyli inni.

  • gwenny16 ok, ale w takim razie nie powinna być na plakatach jako główna postać.

  • xsdaisyy ocenił(a) ten film na: 5

    natalka1153 naprawdę lepiej już kupić drugi raz książkę niż iść na ekranizacje:(
    Nie spodziewałam się że tak to spartolą, gdyby przynajmniej zakończenia się trzymali, no chociaż w połowie.
    Green jest cudownym pisarzem i aż szkoda że zrównali jego historię z błotem... niestety za jego zgodą i co więcej udziałem.
    Co do Cary: co do odegrania roli nie mam zastrzeżeń, bo w sumie zrobiła to co chcieli twórcy, a że chcieli źle, to nie jej wina. Miała naprawdę niewielkie pole do popisu i postać Margo w filmie po prostu zanikła. Natomiast w książce autor potrafił nawet dwoma wydarzeniami z jej udziałem zrobić wielkie WOW na ponad trzysta stron.
    Hm, a Ben? Tak, moim zdaniem też było go NAJWIĘCEJ i NAJLEPIEJ. Nie wydawał się nijaki i na zmianę z Radarem potrafili rozruszać kilka scenek. Lacey zniszczyli kompletnie. Jej zachowanie w żadnym stopniu nie przypominało "papierowej" Lacey.
    Q miał dobre i słabe momenty, także również pozostał mi w tym filmie zupełnie neutralny.
    Ja filmu ani trochę nie polecam, książka i TO COŚ to dwa różne światy.

  • AnOl ocenił(a) ten film na: 8

    xsdaisyy Nie miałam okazji przeczytać książki, ponieważ przed filmem wszystkie zostały wypożyczone, ale historia z filmu bardzo mi się podobała. Nie myślałam nawet, że po tak idealnej ekranizacji, jaką było Gwiazd naszych wina, kolejna ekranizacja książki Greena mogłaby odchodzić od fabuły. Więc, jeśli można, moje pytanie brzmi: w czym różniło się zakończenie filmu od książki?

  • xsdaisyy ocenił(a) ten film na: 5

    AnOl *Angela nie pojechała z nimi w podróż, w filmie posłużyła jedynie jako zapychacz czasu
    *Wszyscy razem znaleźli Margo w Agloe
    *To Margo pokłóciła się ze wszystkimi, a nie Q
    *Przyjaciele dali Quentinowi czas i poczekali na niego aż wszystko wyjaśni ze swoją miłością, bo po to udali się w podróż, dlatego nie zrozumiałam ich zachowania w ekranizacji :')
    *Lacey już przez podróżą związała się z Benem i w książce wydawała się o wiele milsza
    *Całe zakończenie skupiało się na historii napisanej w notatniku przez Margo, w filmie niestety praktycznie w ogóle nie poruszono jego tematu
    *Nikt nie pojechał na bal, bo zrezygnowali z niego dla Q
    *Margo zupełnie inaczej zachowywała się na końcu, np. nie chciała rozstawać się z Q i płacząc podbiegła do niego i go pocałowała
    *W przeciwieństwie do filmu po całej akcji dalej utrzymywali ze sobą kontakt i być może się spotkali
    Pewnie pominęła jeszcze wiele wiele rzeczy, ale są to pewnie pierdoły typu lodówka z 216 piwami itd... Polecam przeczytać tą książkę i to właśnie dla tych szczegółów, które tak pięknie ją ubarwiają no i dla dowiedzenia się co nieco o dzienniku i uczuciach Margo:)

  • AnOl ocenił(a) ten film na: 8

    xsdaisyy Dziękuję bardzo, jak tylko skończy się szał na film i książki wrócą do bibliotek, z pewnością przeczytam. :)

  • xsdaisyy Przecież bal w książce odbył się wcześniej, a nie tak jak w filmie, więc wszyscy oprócz Q byli na nim. Scenarzyści wymyślili sobie inne zakończenie niż książkowe i chwała im za to. Oglądanie książki 1:1 w kinie mija się z celem, a narzekanie, że są różnice to śmiech.

  • lolita5 ocenił(a) ten film na: 6

    xsdaisyy Wszyscy zrezygnowali z zakonczenia szkoły na rzecz szukania Margo

  • stokrotkka_filmweb ocenił(a) ten film na: 5

    xsdaisyy Również nie czytałam książki i trochę mi się już nie chce po obejrzeniu filmu, bo się nieco wynudziłam. Książka jest bardziej dynamiczna? Jestem bardzo zdziwiona że pozmieniali aż tyle wątków - ciekawe dlaczego? Ten z książki wydaje się być o wiele ciekawszy...

  • Leszy2 ocenił(a) ten film na: 7

    stokrotkka_filmweb Dlatego, że film rządzi się innymi prawami niż książka.
    Ten z książek na ogół wydaje się ciekawszy bo książkę dłużej się czyta niż ogląda film.

  • WeraSfera11 ocenił(a) ten film na: 4

    natalka1153 Zarówno i film i książka mnie rozczarowały. Strasznie czas mi się dłużył jak czytałam ,czy oglądałam,nawet z nudów nie chciałabym obejrzeć.

  • natalka1153 myślałam,że zasnę na końcu ..