Oskar Panu Olbrychskiemu się należy. Współczuje aktorom, którzy grali u Jego boku w tym filmie bo ciężko było oderwać uwagę od kreacji Pana Daniela.
a film?
Nie wiem, ale pamiętam ten rechot w kinie, gdy spędzono nas, licealistów, bo była to lektura obowiązkowa, w czasie sceny, gdy Leszek Teleszyński stara się gwałcić Małgorzatę Braunek.
A tak serio: dobre kostiumy, zdjęcia, muzyka i Olbrychski w niektórych scenach, reszta średnia i tyle.
Podczas oglądania film dłużył mi się niemiłosiernie. Modliłem się o to żeby już był koniec, bo oglądanie tego, to była prawdziwa męczarnia. Sceny były za bardzo wydłuzone, można było je skrócić, a w zamian więcej pokazać, co na pewno ułatwiłoby sprawę wielu uczniom. Muzyka według mnie to kompletne nieporozumienie....
Daniel Olbrychski to jeden z najbardziej utalentowanych polskich aktorów. W tym filmie pokazał to co najlepsze.
A scenę z tekstem "Diabli po mą duszę" można cofać miliony razy;)
Kolejnym mistrzem jest Franciszek Pieczka!!! Jego żart... po prostu urodzony do takich ról.
Gdzie można tych dwóch aktorów zobaczyć...
Ciekawie bardzo pokazana cała ta historia walki polaków ze Szwedami. Wiernie odwzorowuje książkę. Dobra obsada, mimo, ze trwa prawie, a nawet więcej niż 5 godzin nie przynudza. Hoffman się postarał.
Czy tylko ja nie rozumiem wszystkiego co mówią i czasami mam wrażenie jakbym słuchała
obcego języka? :D IMO książka o wiele lepsza
Po prostu Kocham Sienkiewicza a film Hoffmana to jak dla mnie ideał Kina Historycznego (żeby była jasność mówię tylko o Potopie)
Trochę kuleją zdjęcia i realizacja, ale nie można się spodziewać w kinematografii znad Wisły w
latach 70. jakości na miarę takiej np. "Troi". Tym bardziej, że film ma szereg zalet. Na myśl
przychodzi przede wszystkim znakomite aktorstwo (tu wybija się Małgorzata Braunek ale przede
wszystkim Daniel Olbrychski)...
Najlepszy moim zdaniem Film historyczny opowiadający dzieje Polski.Świetnie nakręcony,trzymający w napięciu,jest się z czego pośmiać,genialnie pokazana Bitwa pod Prostkami z 8 października 1656 r. pomiędzy sprzymierzonymi wojskami Rzeczypospolitej
i Tatarów. Scena w której Stefan Czarniecki wydaje rozkaz Husarii do...
Potop to film w którym nic się nie dzieje. Od innych filmów, w których nic się nie dzieje różni się tym, że trwa ponad pięć godzin... chcesz przeczytać więcej zajrzyj na mojego bloga o filmach w których nic się nie dzieje ;)
Polacy i Japończycy mają jedną wsp ólną cechę. Potrafią kręcić filmy, Polacy o szlachcie, Jakpończycy o Samurajach. I niech jedni i drudzy nie wychodzą poza te ramy.
Fantastyczny film. Uwielbiam wracac do niego i ogladac wciaz na nowo. Az zal ze dzis takich
filmow juz robic nie umiemy.
"Król Edyp" i "Potop" to jedyne lektury, przez które nie przebrnąłem, padając z nudy twarzą na książkę. W przypadku "Potopu" moi znajomi mieli to samo. Postanowiliśmy więc umówić się na seans w domu jednego z nich. Skombinowałem płytę z jakiejś gazety i pewnego wieczora w pełnym skupieniu odpaliliśmy DVD, pełni chęci...
więcej
"...radzę waćpannie hamować języka swawolę, lub jeśli nie przestaniesz, ja odejść stąd
wolę"- najprawdopodobniej tak brzmi w oryginale cytat, który ostatnio nie daje mi spokoju.
Piszę go na forum "Potopu", bo mam wrażenie, że jest właśnie stąd. Albo może z "Pana
Tadeusza"...
Wciągnął mnie wątek miłosny, ale nie tylko. Świetnie zagrał swoją rolę m.in. Tadeusz Łomnicy (Pan Wołodyjowski). Czytałam książkę, ale zdecydowanie wolę film, który oglądałam wielokrotnie.
Nie dalabym rady przeczytac ksiazki, dobrze ze sie nawet za to nie bralam. To byloby samojstwo, a z filmem poradze sobie w ten sposob ze bede ogladac go czesciami przez pare dni:P