Polecam ogromnie! Film jest niezwykle realistyczny - fantastycznie wyważony. Wszystko w nim wydaje się takie rzeczywiste. Ta młodziutka wampirzyczka nie jest jakaś uładzona, czyściutka itd. Ta krew faktycznie brudzi. Ciemność jest męcząca, a głód nie do wytrzymania w taki normalny zwierzęcy sposób. Jednocześnie wszystkie te elementy z legend - niemożność wytrzymania słońca, potrzeba zaproszenia, by wejść. Wszystko jest tak ładnie zgrane, że wydaje się czymś zupełnie normalnym - w takim sensie, że jak najbardziej możliwym w świecie "za oknem". I ta senna, melancholijna atmosfera. I ten ojciec dziewczynki, i ci ludzie pijący, siedzący przy stole. Maksimum realizmu. Świetna odtrutka na fatalnie nudny i sztuczny "Zmierzch" ;P
Długo by opowiadać. Chomika zakładałam 2 tygodnie dostarczając uciech całej Rodzinie na tłajlajcie. A Badhama widziałam wcześniej. Teraz się czaję na krokodyle :)
W ogóle większość tych filmów jest bardziej jak dramat ;P Ale nie w tym rzecz - no ja tego "Draculę" Badhama tak lubie no...
Straszny zastój dzisiaj. Zobaczymy, co nasze tłajlajty w wiadomym wątku popisały, hehehe.
Przegrzebałam się przez wszystkie odcinki X-files i znalazłam wampirze ;)
http://www.xfiles.stopklatka.pl/artykul.php?id=219
Plus ten, o którym mówiłaś Eleonoro:
http://www.xfiles.stopklatka.pl/artykul.php?id=141
W czasie deszczu dzieci się nudzą...
hmm a ja dalej nie kojarzę ani po mulderyzmach, ani po streszczeniu - muszę odkurzyć tą płytkę - grunt, że znalazłaś numer odcinka
Ad mulderyzmów:
właśnie zasysają się, potem wylądują na chomiku.
Ad tłajlajtowych 'wampierzy':
chyba odnieśliśmy częściowy sukces, mniej tego robactwa się pałęta.
Ad innych rzeczy:
Jak idzie słuchanie OST Tańca Wampirów?
ach... zapomniałam o tym nawet.... w dobie rozbudowanych zasobów internetowych....
A znacie taki thiller erotyczny dość "Jade"? Jak nie, to was zapoznam :>
no tłajlajty zrobiły się lajtowe takie, wymiękły jednak... mamy moc - ja wam mówię!
a propos czosnku - oglądałam odcinek programu o ZOO ;P no i tam mówili, że uczą małpki jeść czosnek. Na początku one trochę się krzywią, bo je pali ;P ale potem nawet lubią, a dzięki temu ograniczają ilość zachorowań... no i też ich w nocy wampiry nie dziabią... czy dziabają nie... w każdym razie jednak nie cebula jakaś tam, nie aloes, nie pieprz, a jednak nasz kochany śmierdzący czosnek rulez...
Trzeba zatem przypuścić atak z zaskoczenia na te tłajlajty. I bach! czosnkiem z nienacka.
Znacie i widzieliście chyba z milion razy. Całkiem całkiem ten dreszczowczyk, aczkolwiek dreszczowcem jest li tylko z nazwy.
Ad czosnku:
Pasowałoby powtórzyć zabieg na tłajlajcie, aż wykurzy wszystkie 'wampirzęta'.
No, ale teraz nie ma w tym temacie co wykurzać. A wy kurde wszystko znacie...
A "Vampyr" z chyba 1932 ?
Takie starocie??? Pewnie znowu z siekaczami zamiast kłów? Podaj linki, jeśli możesz.
A ja je pamiętam! Wreszcie coś pamiętam!! HURA HURA;PPP
A kojarzycie ten o numerologii? To było pod koniec calego serialu.
aaa i jeszcze... nie byłabym sobą, gdyby nie nadmieniła, że był odcinek X-files ooo...... Wielkiej Stopie!!!!
No co Ty - odcinek o numerologii jest boski. Ten o Wielkiej Stopie taki sobie - to na początku bardziej jest.
Jak chcesz, to spróbuję skojarzyć ten o numerologii.
O numerologii ma tytuł: "Improbable"
To jest 9ty sezon i chyba 14 odcinek.
http://www.xfiles.stopklatka.pl/artykul.php?id=306
Tam jest taka scena jak facet otwiera bagażnik od samochodu, a tam same płyty ;P Cały bagażnik płyt - oczywiście nie poukładane, tylko tak luzem... to nasz przyszłość...
Mikka, ale koniecznie musisz zobaczyć, bo nie wiem czy to nie jest najzabawniejszy odcinek X-files. No chyba jest.
Aaaa poczekaj, poczekaj, chyba wiem, te płyty mnie naprowadziły. Nie skojarzyłam, bo 9 serię oglądałam nie po polskiemu - i nie wszystkie odcinki :)
ja kcem te o wilkołakach
pamiętam wilkołaka tylko w jednym odcinku - takim parodystycznym, w którym Mulder i Scully pracują na ulicach razem z policją - ktoś kojarzy co to było?
Mófisz, maż:
http://www.xfiles.stopklatka.pl/artykul.php?id=129
I ten chyba też:
http://www.xfiles.stopklatka.pl/artykul.php?id=115
ten drugi był o dzikich ludziach gdzieś w lasach
ale jakim cudem nie ogladałem tego pierwszego?
odcinek wampirzy, o którym pisaliście wyżej, kojarzę, poznałem po tej wesołej sekcji Scully ;) i scenach na cmentarzu
Oni chyba coś zbierali jak się rozsypało - np. pestki dyni i coś mieli ze sznurowadłami, ze niby ciągle wiązali. Ale jak to piszę, to tak sobie coś myślę, ze chyba jednak popitoliłam i to było gdzie indziej.
Tak jest! Kojarzę już.
Sposobem na wampira było rozsypanie czegoś, żeby musiał pozbierać ;)))
I te sznurówki ;)
Nie pamiętam, czy akurat pestek, czy jakichś koralików - ale na pewno była taka scenka ;)
No to uf, uf, bo już myślałam, że spędzę kilka tygodni poszukując pestek/koralików i sznurówek we wszystkich filmach o wampirach. To by było dopiero natręctwo.
hehe już sam fakt, że nie dawałoby Ci to spokoju, coś znaczy.. ;P
ale ja kurcze dalej tego nie kojarzę, może w ogóle mi umknęło
Ja nie zaginąłem. Cały czas czuwam. Widząc jak marnie idzie naszemu tysięcznikowi postanowiłem sprawdzić gdzie aktualnie folgujecie swojemu uzależnieniu i tak trafiłem tu.
Miejscowy klimacik jakoś niespecjalnie mi odpowiada więc się do mojej czarnej mordy nie przyzwyczajaj. Długo tu nie zabawię.
To wskakuj na TL, bo postanowiłam dobić ostatni tysięcznik sezonu :)
Nie podobają ci się parówkowe posty?
Parówkowanie było akurat całkiem zabawne. Powiedzmy, że towarzystwo jak dla mnie trochę za bardzo mieszane... I wcale nie mam tu na myśli psowatych :]
P.S. Salve Martin.
Lupidae, diabełku, Lupidae ;)
Dla mnie na przykład na tem całem TL towarzystwo za bardzo jednorodne (kretyni i prześmiewcy, nic pośrodku), ale kwestia gustu.
Towarzystwo mieszane hehe a trzy osoby na krzyż :) No, ale można to poczytać jako komplement i chyba do tego będę dążyć ;P
Zgadza się. To w sumie nie był wilkołak, tylko coś, co materializowało najgorsze ludzkie lęki (człowiek-osa też tam był).
Ale jeden z zaatakowanych opisał i chyba nawet narysował wilkołaka.
Tak, tak na rysynkach jak najbardziej były i z opisów i ślady pazurów... Ogólnie fajne to było :) Nareszcie patrzyło się na Muldera z perspektywy realu. Tak jakby ktos przyszedł i zaczął gadać takie głupoty ;P Zupełnie inaczej się to odbierało niż z ta całą zwyczajową otoczką zwykłych odcinków. Jeszcze fajny był też o misie łazarza :) ach... fajny jest ten serial bardzo
Ale zobacz, po latach najbardziej docenia się odcinki z różnymi smaczkami. A nie te "typowe" ;)