Raport mniejszości

Minority Report

2002 2 godz. 25 min.
7,4 221 686
ocen
7,4 10 1 221686
40 406
chce zobaczyć
7,3 13
ocen krytyków
{"rate":7.30769,"count":13}
powrót do forum filmu Raport mniejszości
  • Chociaż sam film jest b. przyjemny, to autorzy niezbyt dokładnie przejrzeli gotowy scenariusz:

    1. Anderton zabił Crowe'a tylko dlatego, że zobaczył wizję tego morderstwa - absolutnie nielogiczne, Lamar w żaden sposób nie mógłby tego zorganizować.
    2. Jak już ktoś zauważył, po wyjawieniu tożsamości zabójcy Anne Lively Lamar i tak byłby już skazany na więzienie.
    3. Po zabiciu Witwera Lamar zostawia na miejscu zbrodni pistolet Johna, by sugerował, że to on popełnił zbrodnię. Niemniej jednak broń została odnaleziona w mieszkaniu Crowe'a przez policję i ktoś powinien był się domyślić, że Anderton nie mógł za jej pomocą zabić Witwera.
    4. Wizja Lamara zabijającego Andertona nie była morderstwem w afekcie, tak więc powinna wypaść brązowa kula.
    5. Nawet zakładając, że była to zbrodnia w afekcie, to jej wizja powinna pokazać się co najmniej pół godziny pre factum. Oczywiście można założyć, że Lamar błąkał się po rezydencji przez dłuższy czas, lecz policja na pewno wiedziałaby, gdzie go znaleźć, i w ogóle nie dopuścić go do Andertona.
    6. Anne Lively najpierw usiłował zabić John Doe, a gdy go zabrano, do akcji wkroczył Lamar. Tak więc powinny wypaść nowe kule i technik wiedziałby, że nie miałby do czynienia z echem. Naturalnie należy pamiętać, że Lively zginęła na samym początku Prewencji, kiedy być może kul jeszcze nie było.
    7. Gdy Anderton porywa Agathę, pozostali Jasnowidze nic nie potrafią dostrzec. To dziwne, bo Hineman wyraźnie zaznacza, że przed Prewencją cała trójka miała w snach wizje morderstw, a wiadomo, że Arthur i Dashiell nie mieszkali razem z Agathą.

  • jarek_b7 zgadzam się.niestety luk jest sporo i to bardzo widocznych,jak choćby zabójstwo witwera.
    musze jednak przyznać,że pomimo tego i faktu,iż nie lubię science fiction film ogląda sie bardzo dobrze:-)

  • jarek_b7 UWAGA SPOILER!
    1. Raczej za to, że Crowe był porywaczem jego syna, ale i tak go nie zabił, zegarek który odmierzał czas do zbrodni wybił godzinę a Anderton nie strzelił. Następnie dowiedział się że Crowe został podstawiony i wg mnie to sam Crowe nacisnął na rękę położoną na spuście pistoletu skierowanego w jego stronę przez Andertona, nie było to dokładnie pokazane. W każdym razie Anderton już nie chciał go zabić.
    Natomiast Lamar mógł to wszystko zorganizować. Było to powiedziane w którymś dialogu obu panów. Lamar powiedział Andertonowi, że kiedyś wspierał go w jego cierpieniu, natomiast teraz jego cierpienie przeszkadza w projekcie prewencji. Projekt był zagrożony(Anderton był "ćpunem", nie było żadnych dowodów na to że domniemani mordercy rzeczywiście popełniliby morderstwa, gdyby ich wcześniej nie aresztowano). Poza tym(chyba najwazniejsze z pkt. widzenia Lamara)Anderton był cały czas przygnębiony po stracie syna, a jak wiadomo duże przeżycia powodowały wizje u jasnowidzów, co groziło odkryciem prawdy o Lamarze. Więc ten musiał się pozbyć Andertona i chciał go pchnąć do zabójstwa.
    2. Chodziło raczej o cały system. Gdyby Lamar zabił Andertona system okazałby się w 100% sprawny, bo tak przepowiedzieli jasnowidzowie i by przetrwał. Ale Lamar tego nie zrobił, więc system popełnił błąd, co przyczyniło się do jego zlikwidowania na końcu filmu.
    3. Tutaj nie wiem nie zwróciłem na to uwagi.
    4. Tutaj chyba masz rację.
    6. Ciężko by było nie uznać tego za echo, gdyż Lamar zabił Lively w taki sam sposób w jaki nakazał zrobić to Johnowi Doe. Wiedział, że jasnowidze mają echa i wykorzystał to. Jedynym śladem był kierunek fal na wodzie, ale nikt oczywiście takich detali nie dostrzegł. Sam też tego nie dostrzegłem:)
    7. Tutaj również źle zrozumiałeś albo niedokładnie obejrzałeś ten wątek. Wyraźnie jest powiedziane, że mieli wizje morderstw, ale nie były one zbyt dokładne. Agatha miała największy dar jasnowidzenia, ale tylko we trójkę mogli dokładnie przewidzieć co się stanie. Kiedy Anderton porwał Agathe, bliźniacy mogli oczywiście coś przepowiedzieć, ale byłoby to dalekie od prawdy.

  • alien_20 6. Chodzi o to, że wypadła tylko jedna kula, a przecież zarówno Doe, jak i Lamar mieli zamiar zabić Lively - tak więc powinny były wypaść dwie: jedna Doe'a, druga Lamara.

  • jarek_b7 Może wtedy nie było kul lub też przy echu też wypadają (ale nie jest możliwe by osoba siedząca w "odosobnieniu" mogła popełnić zbrodnie) lub też Lamar zabrał kule (tak jak to zrobił Anderton w swoim przypadku)

    Mnie zastanawia trochę coś innego. Cały system opierał się o wizje 3ki jasnowidzów który niestety byli ludźmi - jak każdy człowiek musieliby kiedyś umrzeć. Co wtedy? Cały system by się sam rozpadł.

  • peterson78 ocenił(a) ten film na: 9

    MalaAn Bdobre spostrzeżenie... Może by ich jakoś sztucznie utrzymywali przy życiu, technologia szła do przodu... Zresztą to tylko film... Lol

  • Khaosth ocenił(a) ten film na: 9

    jarek_b7 Moim zdaniem ważniejszą sprawą jest to, że kule powinny się różnić kolorem. O ile pamiętam pierwsze zbrodnie były popełniane w afekcie, natomiast te widoczne w echach były rozmyślnie planowane.

  • jarek_b7 DO ( 3 ) zbyt bujna fantazja :P chyba kupy tego sie nie trzyma po pierwsze gdzie został zabity Witwera u siebie czy tam w gabinecie i po pierwsze on ta bron miał która znaleziono na miejscu zbrodni wiec wszytko składa sie do kupy wiec :/ trochę fantazja bujnęła autora tematu ze się nie przykładał reżyser do scenariuszu.

  • torgal ocenił(a) ten film na: 8

    Gorgi17 Film jest świetny ale faktycznie w wielu wątkach brak logiki i konsekwencji. Dla mnie osobiście najważniejszym błędem jest pkt.1

    1. Anderton zabił Crowe'a tylko dlatego, że zobaczył wizję tego morderstwa - absolutnie nielogiczne, Lamar w żaden sposób nie mógłby tego zorganizować.

    No bo w jaki sposób to zrobił. Nakłonił jakiegoś człowieka by dał się zabić
    i porozrzucał na łóżku zdjęcia dzieci. Czy takie działanie mogłoby spowodować wizję morderstwa ?

  • torgal no adrenalina skacze i wtedy nie wiadomo co sie dzieje:P
    po prostu chłopak miał szczęście ze sie dal postrzelić a nie sprobować białej gorączki John<Tom Cruise>
    Pozdro

  • Gorgi17 odpowiadając ze niema to sensu to tez ze widząc wizje ze popełniono wykroczenie jak będą wiedzieli o tym czy to sie trzyma kupy:/
    Pozdro

  • użytkownik usunięty

    jarek_b7 ojj ludzie to tylko film ;) ma sie go ogladac z przyjemnoscia a nie filozofowac nad scenariuszem i wadami, poza tym oparty jest na ksiazce wiec jak ktos czuje niedosyt to poprostu niech sobie ja przeczyta bo coz ksiazka to ksiazka w nich tez sa bledy i logiczne i fabularne ale zawsze jest ona lepsza od filmu bo nic jej czasowo i watkowo nieogranicza

    a jesli chodzi o watek rozrywkowy i przyjemnosc ogladania filmu to odemnie dostal 9/10 :=)

  • malkontent ocenił(a) ten film na: 8

    jarek_b7 co do 6 - moze to wlasnie technik analizowal, czy wizja jest zdarzeniem czy echem? w takim razie, jesli rozpoznal wizje tych 3 mutantow jako echo - nie naciskal guzika i kulki nie wypadaly?

    nie sadze, zeby mutanty powodowaly wypadanie kulek.
    od tego chyba byl wlasnie ten kolo, to za jego przyczyna pojawialy sie (lub nie) te nieszczesne kulki...

    co do 1 - lamar zorganizowal spotkanie nieszczesliwego ojca z zabojca jego dziecka liczac na morderstwo z zemsty. ale john wolal oddac crowa w rece sprawiedliwosci... wtedy sam crowe wymysil swoja smierc, liczac na to, ze w ten sposob pomoze swojej rodzinie. wiec anderton nie zabil, bo zobaczyl wizje. zabil, bo tamten szarpnal za pistolet.

    film rzeczywiscie bardzo przyjemny, chociaz nie wyglada na rok 2053...
    raczej 100-200 lat pozniej

  • malkontent ocenił(a) ten film na: 8

    malkontent poplataly mi sie litery - mialo byc "wtedy sam crowe wymusil swoja smierc"

    a jeszcze dodam, ze wizja przedstawiala 2 szarpiacych sie gosci, z ktorych jeden mial bron a drugi wylatywal przez okno. patrzac tylko na to prorocy zinterpretowali te sytuacje jako zwykle morderstwo, dopiero znajac calosc historii widzimy, ze nie bylo to tak oczywiste

  • peterson78 ocenił(a) ten film na: 9

    malkontent 17 lat temu tego był szok, nie było yutubuf, smartfonow i internetu dookoła, łatwo się pisze teraz

  • mercx ocenił(a) ten film na: 5

    jarek_b7 Cały film to jest ćwiczenie z paradoksu czasowego - bo Główny bohater zostaje oskarżony o to ze popełni zbrodnie której nie ma zamiaru popełniać - i samo oskarżenie go (wizja jasnowidza) powoduje splot wypadków w wyniku których on te zbrodnie ma wogole szanse popełnić (znajduje się w tym pokoju razem z Crowem). Wiec gdyby nie to oskarżenie (przewid jasnowidzki) to by go wogole nie ścigali, on by nie uciekał i nigdy do pokoju by sam nie trafił... dla mnie zabawa z jasnowidztwem = powstanie paradoksów czasowych (a jak wiadomo jak jest paradoks to nie wiadomo co było najpierw kura czy jajko, nikt nic nie wie i wszystko pozostaje w domysłach)..

  • peterson78 ocenił(a) ten film na: 9

    mercx Dokładnie. No chyba że jest coś zaplanowane i można manipulować jak w filmie wyrokami z niby przyszłości

  • Mmyszunia ocenił(a) ten film na: 7

    jarek_b7 Pomijając to wszystko dla mnie nieścislością jest że bohater już w momencie gdy był ścigany to nadal miał dostęp do budynku za pomocą skanowania gałki ocznej, tak samo sporo później weszła jego była żona...