Unicorn Store

1 godz. 32 min.
5,5 7 963
oceny
5,5 10 7963
3 128
chce zobaczyć
{"rate":5.5,"count":2}
{"type":"film","id":783392,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Unicorn+Store-2017-783392/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Sklep z jednorożcami
  • Archdarameron ocenił(a) ten film na: 9

    Film wybitny lecz nie dla każdego odbiorcy.

  • Edi_505 ocenił(a) ten film na: 8

    Archdarameron Szczerze nie spodziewałem się tak dobrego filmu. Film można interpretować na masę sposobów. Jest on o podążaniu za marzeniami, samotności, odmienności. Brie i Samuel błyszczą jak w Captain Marvel. Jedyną wadą w moim odczuciu, jest to że film czasami chce podjąć zbyt dużo problemów i przekazać widzowi zbyt wiele.

  • rebelka1986 ocenił(a) ten film na: 8

    Archdarameron Świetny film, nie spodziewałam się takiego WOW. Kolorowy, metaforyczny, bardzo na czasie. Wzruszyłam się nawet :)

  • Archdarameron zależy kto na co się nastawia :)
    dla mnie to satyra i kpina z kołczingu i motywacyjnego :)

  • Kasha Właśnie, zależy kto się na co nastawia.

    Oczekiwałam filmu o 30-letniej kobiecie. Dostałam film coming of age, problem w tym, że filmy coming of age są o nastolatkach, a ten jest o 30-letnim życiowym nieudaczniku, darmozjadzie mieszkającym z rodzicami, który w wieku 29 lat (w filmie jest powiedziane, ile lat ma bohaterka, w początkowych ujęciach raczkuje w '90, co oznacza, że urodziła się w drugiej połowie '89 roku) traktuje swoich rodziców jak zbuntowany 16-latek, nie potrafi odnaleźć się w prostych i czytelnych relacjach międzyludzkich i egoistycznie uważa, że nie mając żadnych kompetencji, wszystko mu się należy. To wszystko byłoby do zaakceptowania, gdyby film opowiadał o 20-latku/20-latce. Nie, jeśli bohaterka jest 10 lat starsza. Wtedy jedyna myśl, jaka się nasuwa, to niestety sugestia, że bohaterka powinna iść na terapię.

    FIlm obraża całe pokolenie aktualnych około 30-latków, sprawiając, że tak mogą być postrzegani.

    Technicznie - jako coming of age movie - film jest ok, poprawny. Jedyne co, to trzeba odjąć dekadę bohaterce.

  • ana_93 ocenił(a) ten film na: 6

    uchawi Dlaczego film obraża całe pokolenie 30-latków? Chcesz mi powiedzieć, że takie przypadki się nie zdarzają? Coraz częstszym problemem są 30-latkowie żyjący na utrzymaniu rodziców, 30-latkowie, którzy nie mają żadnych kompetencji i pracują w różnych podrzędnych pracach, 30-latkowie, którzy poświęcili dużo czasu na coś (w tym przypadku szkoła artystyczna), co okazało się nie wypałem i muszą szukać nowej drogi w życiu.
    Dziwi mnie sposób w jaki odbierasz filmy, nikt nigdzie nie dał do zrozumienia, że jest to przedstawienie CAŁEGO pokolenia, nie rozumiem, dlaczego to tak osobiście odbierasz. Odnosicie z koleżanką sukcesy w swoim życiu, jesteście samodzielne i spełnione? Gratuluję. Ale nie generalizujcie, bo taki problem, jaki został przedstawiony w filmie, istnieje naprawdę.

  • Archdarameron ocenił(a) ten film na: 9

    ana_93 Nie ma co oceniać filmu własną miarą. Zgadzam się z przedmówcą.
    A tak w ogóle uważam, że film to sztuka, sztuka która może przedstawiać co chce i jak chce.

  • ana_93 Tak, wiem, że istnieje. Niestety film jest gloryfikacją takiego stylu życia. Niesie myśl 'Nie poddaj się presji społecznej, bądź sobą (czyt. wiecznym dzieckiem) i szukaj w życiu darmowej magii'. I mimo wszystko, oceniając po moich rówieśnikach, a znam ich dość sporo, większość (podkreślam większość, wiadomo, że nie wszyscy) 30-latków nie ma takich problemów. W firmie, w której pracuję, branża IT, z 200 osób 75% to około 30-latkowie. Z mojej grupy na studiach - akurat tam były same dziewczyny - prawie wszystkie założyły już rodziny (to była pedagogika). Nie znam 30-latka, który mieszkałby z rodzicami (wyjątek - właśnie robi remont mieszkania, które kupił i na przeczekanie, do pół roku max).

  • uchawi Czyli jeśli film opowiada o seryjnym mordercy, który ma lat 40, to idąc twoim tokiem rozumowania każdy 40-latek jest mordercą? To jest film o tej jednej postaci i jej otoczeniu - co prawda dosyć neurotycznym, ale nie brałabym tego tak do siebie. Sama mam 30 lat i miewam kryzysy osobowości i różnie bywa, kiedy ulegam pokusie rozliczenia się z sukcesów i porażek. Wcale nie czuję się obrażona tym filmem. Samo to, że Kit dopiero po dłuższym czasie dostrzegła obrazki swojego autorstwa, które rodzice mieli w kuchni, sugeruje mi, że może ten świat nie jest realny. Może to obraz tego co dzieje się w głowie Kit - jej filtrowanie rzeczywistości - stąd takie jaskrawe, ekscentryczne, kuriozalne, nierealne. Ja z pewnością nie traktowałabym tego filmu z taką powagą.

  • alexm ocenił(a) ten film na: 8

    anielka_saganek_anielka anielka_saganek_anielka zgadzam się z Tobą. Wcale nie uważam żeby film był gloryfikacją "takiego stylu życia". Myślę że ma za zadanie pokazać że ludzie którzy mieli dobre dzieciństwo, kochających rodziców też mogą czuć się zagubieni i samotni. To że mieli "wszytko podane na tacy" a ponieśli porażkę pogarsza sprawę bo przecież "mieli łatwiej" więc czują się gorsi. Uważam że chodzi o takie przyzwolenie na porażkę. Żyjemy w czasach gdzie nie mam prawa mieć "gorszego dnia". Bo jak jestem nieszczęśliwa to jest to moja wina. Praca Cię męczy-zmień ją. Facet Cię wkurza-rzuć go i poszukaj nowego. Generalnie jest takie wieczne trzymanie gardy. Praca; małżeństwo; kredyt; dziecko.. - schodki prowadzące do życiowego sukcesu, a kto jest niżej ten jest gorszy.. czyli jedna wielka bzdura bzdura bzdura

  • alexm alexm - dziękuję za rozwinięcie i poszerzenie mojej myśli. Zgadzam się z tym, że każdy na swój sposób radzi sobie ze swoim życiem i to, że jeśli nie wpasujesz się w schemat to nie znaczy, że robisz coś źle i jesteś nic nie wart. Niektórzy później dojrzewają. Poza tym czasami bywa tak, że ciężej odciąć pępowinę od rodziców, którzy zapewnili nam cudowne dzieciństwo. Kiedy wkraczając w dorosłość zauważamy, że nie jesteśmy akceptowani, tak jak bohaterka - jej wrażliwość artystyczna była tłamszona, stąd seria porażek co doprowadziło ją do powrotu do rodziców i zakopanie się w "bezpiecznym" dla niej miejscu, bo tam była akceptowana, bo tam się o nią troszczono. Tylko, że już nie była dzieckiem i takie powroty są niemożliwe, a przynajmniej nie na takich zasadach jak wcześniej. I weź bądź mądry, kiedy wszystkie twoje aspiracje zostały zdeptane. Szukanie siebie na nowo i reorganizacja siebie nie jest proste i raczej nie dzieje się z dnia na dzień. Wiadomo, że jest to zależne od naszego charakteru i energii. W każdym razie film ten to jedna z wielu historii opowiedziana w dosyć zabawny sposób. Każdy ma prawo do przejścia swojej drogi w dorosłość i sposobu radzenia sobie z porażkami. Film ten jest dla mnie także o tym jak dziwne z pozoru wydarzenia realnie wpływają na nasze życie i w tym przypadku pomagają przejść głównej bohaterce inicjację i wejść w kolejny etap. Zresztą - weźmy na warsztat Virgila - przypadkowe spotkanie z dziwną osobą wpływa na niego inspirująco i otwiera dla niego nowe możliwości. Grunt to dystans do siebie, otwarcie się na innych i wiara w siebie i swoje możliwości - brzmi zwyczajnie, ale film nie podaje tego łopatologicznie i to jest wg mnie jego wartość zaraz obok spokojnego, pozytywnego poczucia humoru i pogody. ducha.

  • uchawi A ja widzę w tym filmie presję otoczenia, żeby wpisać się w schemat - tak naprawdę jest to film dla ludzi (dorosłych!) z barwną wyobraźnią. Kit pomimo wieku nie daje zabić swojej kreatywności i twórczości, sposób w jaki patrzy na świat jest w dzisiejszych czasach darem. To ona jest jednorożcem - zasługuje na dom, rodzinę, pracę, ŻYCIE godne jednorożca. Postać sprzedawcy ma jej to uświadomić. Tylko ona sama jest w stanie zapewnić sobie te rzeczy, kiedy doceni skarb, jakim jest jej osobowość. Taka jest moja interpretacja - filmu i postaci.

  • Kasha oj, uciekło, "motywacyjnego bełkotu" miało być :)

  • Bokciu ocenił(a) ten film na: 5

    Kasha Żeby tylko z tego...

  • irreply ocenił(a) ten film na: 8

    Archdarameron Dokładnie. Ja w tym widzę przyjemną komedię i wyśmianie niektórych norm społecznych. ;)

  • Archdarameron ocenił(a) ten film na: 9

    irreply Niestety polskie społeczeństwo jest tak spięte, że film zejdzie pewnie do 4/10, jak ktoś tu napisał “dla zasady".

  • Archdarameron Polskie? Film na Imdb ma 5,3, a na Rotten Tomatoes jedynie 36% widzów go lubi. Recenzje krytyków nieco lepsze, ale wciąż mocno średnie - Metascore 45, Rotten - 55%. Obviously, nie tylko polskie. No cóż, jak napisała Sarah Stewart z New York Post w swojej recenzji - target tego filmu to 'young-adult audience with a very high tolerance for glitter.' Niezmiennie uważam, że film jest przyzwoity, zwłaszcza, że to debiut reżyserski, więc ocenę 6 oczywiście zostawię, po prostu będąc po 30-estce, no ni chu*a nie jestem już young adult, a wysokiej toleracji na brokat nie miałam nigdy, nawet w liceum będąc. Wolę Brie w mistrzowskiej roli w Pokoju, w stylizowanym Szklanym zamku, czy nawet grunge'owym stylu jako Carol Danvers.

  • mitrus80 ocenił(a) ten film na: 6

    Archdarameron Film był zaskakująco zjadliwy, to fakt, dla każdego bo bardzo posłodzony (dla młodszych), w kategorii "mały dramat na wesoło, podany w kolorowym sosie a'la Netflix" na pewno nie najgorszy.

  • KubaPiaskowski ocenił(a) ten film na: 4

    Archdarameron Co w nim takiego wybitnego czego byśmy w innych produkcjach już nie widzieli? Nijaki, "przepchałem" te 1,5 godziny z wielkim trudem.