Tożsamość Bourne'a

The Bourne Identity

2002 1 godz. 59 min.
7,6 229 820
ocen
7,6 10 229820
24 551
chce zobaczyć
7,1 13
ocen krytyków
{"rate":7.07692,"count":13}
{"type":"film","id":31497,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/The+Bourne+Identity-2002-31497/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Tożsamość Bourne'a
  • pamiętam wcześniejszą wersję z R.Chamberlainem, pamiętam powieść Ludluma i niestety w porównaniu z nimi film wypada bardzo blado by nie powiedzieć kiepściutko. Matt Damon praktycznie nie stwarza tutaj żadnej roli, to taka kukiełka bez twarzy i uczuć. Film ogląda się po pół godzinie bez większego zaangażowania, a loty głównego bohatera na nieżywym człowieku dopełniają całości.
    Reasumują z dawnych Bournów nie zostało śladu ze szkodą dla filmu.
    nie polecam

  • tisoc 1000% zgody. Straszna szkoda, moim zdaniem, że wzieli tu Damona. Kompletnie nie trawię go jako aktora.

  • Lunasol ocenił(a) ten film na: 1

    tisoc 10/10 w końcu ktoś kto się ze mną zgadza!

  • savino ocenił(a) ten film na: 6

    tisoc Racja. Dla każdego kto czytał książke wersja z 88 roku jest lepsza. O filmie z Damonem mozna powiedzieć że to takie "zabili go i uciekł".
    Lata temu gdy pojawiały się plotki o ekranizacjach innych powieści Ludluma, cieszyłem się na myśl obejrzeniu moich ulubionych powieści tj.
    "Testament Matarese'a" czy "Przesyłka z Salonik". Dziś jednak sobie wyobrażam jak by to musiało wyglądać i oby nie kręcili;)

  • profix ocenił(a) ten film na: 4

    tisoc A mnie najbardziej przeszkadzało, że poza imieniem i nazwiskiem gł bohatera, to z ksiązki nic nie zostało. A w napisach dowiadujemy się, że jest to film na podstawie powieści Ludluma:) hehe. Badziewiartwo tej produkcji głównie z tego się bierze. Stworzono kolejną szybką historyjkę na modłę mision imposible, mając w D zawiłości i niuanse intrygi wymyślone w książce. Oczywiście możemy się domyślać dlaczego. Zapewne film byłby zbyt skomplikowany dla coraz głupszego, amerykańskiego odbiorcy. Takiemu potrzeba szybkich samochodów, widowiskowych scen walki, oraz nielogicznych zwrotów akcji. No ale po co komu logika, jak przeciętny popcornożerca myśli o filmie max 30 min po seansie.
    Wersja z 88 roku nie jest może arcydziełem, ale ma w sobie więcej sensu i ładu. A tu, postać Jasona płaska jak cień, wątek miłosny przyklejony na siłę, a o skomplikowaniu intrygi już pisałem - ot Bournowi znudziło się bycie agentem. A gdzie Carlos, żona, dziecko, itp itd? Kino szpiegowskie zeszło na psy.

  • profix ee tam od razu zeszło, a min. "Szpieg"?
    ale chcę także przypomnieć że książki Ludluma w tym Bourny pełne są także pościgów, strzelanin, scen walk etc.
    ale masz 100% rację że z literackich Bournów nie zostało nic, absolutnie nic.
    qrna szkoda jak cholerka
    no cóż ale takie jest dzisiejszy trend- dużo akcji, za grosz logiki

  • Gisbourne ocenił(a) ten film na: 2

    profix Podobno Ludlum nie chciał, żeby jego nazwisko pojawiło się w napisach bo to co miało powstać kompletnie wypaczyło jego powieść. Nie wiem, czy to prawda - ale wcale się nie dziwię...

  • McFlyPL ocenił(a) ten film na: 10

    tisoc Odpowiedź jest prostsza niż się wam wydaje.
    Autor scenariusza posłużył się tylko zarysem fabuły książki, resztę napisał sam. Nie możemy brać tego filmu jako ekranizacji, tylko adaptację.
    Also, przy kręceniu drugiej i trzeciej części już dużo większą uwagę poświęcono pierwowzorom,

  • McFlyPL ale druga i trzecia część wcale nie jest lepsza.....

  • rybakow71 ocenił(a) ten film na: 7

    tisoc Tylko książka i tylko wersja filmu 1988, bo ta wersja ... ten film to w ogóle nie powinien mieć takiego tytułu.....