Złodziejaszki

Manbiki Kazoku

2018 2 godz. 1 min.
7,6 8 238
ocen społeczności
7,6 10 1 8238
12 542
chce zobaczyć
7,8 16
ocen krytyków
{"rate":7.8125,"count":16}
powrót do forum filmu Złodziejaszki
  • Film odebrałem jako miłosną opowieść, której bohaterami są tak naprawdę dwie osoby: kobieta i mężczyzna.

    Kobieta mieszkająca w domu jest reprezentowana przez cztery osoby, czyli ją samą w kilku różnych etapach życia (dziewczynka, nastolatka, kobieta, babcia). Mężczyzna jest nieco mniej dojrzały, bo obrazuje go tylko chłopiec i mężczyzna. Przez większość czasu mężczyzna jest zestawiany z chłopcem, co symbolizowałoby jego infantylność, niedojrzałość, może nawet strach przed wejściem w dorosłość. W pewnym momencie, gdy dochodzi do zbliżenia pomiędzy dwojgiem, mężczyzna zaczyna powoli dorastać. Staje się starszym, mądrym człowiekiem (co pokazuje jedna z ostatnich scen, gdy leży z chłopcem na łóżku, a światło pada tak, by podkreślić jego szary zarost na brodzie), a kobieta odnajduje w sobie małą dziewczynkę, bo starsza pani umiera (w domyśle - w niej). Po dochodzeniu ona idzie do więzienia wspominając, że kiedyś on tam siedział przy okazji samej również żegnając się z chłopcem (czyli elementami osobowości, które właśnie zanikają). Wtedy mężczyzna już wyraźnie wie, że pora dorosnąć. Wspominane jest przy okazji, że kiedyś mężczyzna siedział parę lat, a teraz kobieta odsiedzi drugie tyle - taka równowaga, dopełnienie, swoisty ying i yang.

    Na to, że osoby w domu to te same osoby wskazują fakty takie jak:
    - najmłodsza i młodsza mają ten sam ślad po żelazku (choć czy aby na pewno po żelazku?)
    - chłopiec i mężczyzna mają nogę w gipsie
    - babcia jakimś cudem wie, że młoda ma zimne nogi
    - mężczyzna nie słucha opowieści młodego o rybkach i tuńczyku, bo ją zna

    W finałowej scenie widzimy Lin, która na kogoś patrzy. Skoro wcześniej widzieliśmy dojrzewającego Osamu żegnającego się z chłopcem to dopełnieniem tego byłoby zjednoczenie się Lin z Sakurą, i na nią właśnie Lin patrzy.

    Ale może to po prostu opowieść o kilku osobach, którzy tworzą własną rodzinę ;)

  • microBeE ocenił(a) ten film na: 8

    dKc nawet ciekawa interpretacja :)

  • Malpa Bez Ambicji ocenił(a) ten film na: 7

    dKc Interpretacja moim zdaniem trafiona :) Można jeszcze zwrócić uwagę na trzy następujące elementy:
    - Tajemniczy klient sex roomu, tzw. "milczek", ma tę samą czapkę co chłopiec. Kobieta się przyznała dziewczynie, że też kiedyś tak pracowała, a więc to prawdopodobnie początek ich związku.
    - Dziadek ze sklepu, który zabronił chłopcu, żeby jego siostra wykonywała ten gest, to prawdopodobnie starsza wersja głównego bohatera.
    - Babcia chciała umrzeć w komplecie ze wszystkimi swoimi wspomnieniami i wszelaką odmianą swoich bliskich i siebie samej.

  • dKc Dzięki. Jak najbardziej do mnie to trafia :)

  • Innna ocenił(a) ten film na: 8

    dKc Podoba mi się ta intepretacja, osobiście jednak myślę, że bohaterowie po prostu odnajdują podobieństwa w ludziach, których spotykają na drodze. Identyfikują się z nimi, zarazem kochają ich na tyle, że gotowi są na separację by dać im szansę, której sami nie mieli. Jak w przypadku chłopca. Koreeda pokazuje jakie pozytywy i negatywy pociąga za sobą taka pachworkowa rodzina.

  • Innna Dokładnie tak to czuję.

  • paranormalsun ocenił(a) ten film na: 9

    dKc Przepiękna interpretacja, ale myślę własnie jak ktoś napisał - że tak, sa te symbole, ale chodzi bardziej o podobieństwa między różnymi ludzmi, a nie dosłownie różnie oblicza jednej. A co do historii z tuńczykiem - ja tu zauważyłam motyw filmu, ale i po prostu japońskiej kolektywnej kultury -jednostki,a zwłaszcza słave, mogą przetrwac tylko, gdy będą o sie wzajemnie sobą opiekowac i współdziałać. W grupie jest siła. I to samo widać, gdy chłopiec pyta "ojca" o to czemu Yuri ma zostac, skoro bez niej było im lepiej - a on odpowiada, ze bo tak ejst lepiej dla niej - czyli dobro innych (i grupy) ponad nasze indywidualne.

  • dKc Jeszcze do tej teorii:
    - kobieta podczas przesłuchania wspomina ,że chyba nie kochała/nie znosiła swojej mamy tak jak mała dziewczynka
    - zabicie ojca w samoobronie ,,bo inaczej on by to zrobił,, też pasuje do taty dziewczynki
    - chłopiec i mężczyzna mają później bardzo podobne fryzury
    - chłopiec przez chwilę pochyla głowę z czapką i przez sekundę wygląda identycznie jak mężczyzna po drugiej stronie lustra w klubie

  • Dzida_86 ocenił(a) ten film na: 7

    dKc No i Shota - to samo imię chłopca i starego mężczyzny. Bardzo ładna interpretacja.

  • klaudia2251 ocenił(a) ten film na: 9

    dKc Jeśli tak właśnie myśleli twórcy filmu to jest on absolutnym arcydziełem.

  • Rajwant ocenił(a) ten film na: 7

    klaudia2251 Kurcze, po przeczytaniu tego wątku spojrzałam na film inaczej i podwyższyłam ocenę :)

  • g_a_g_a ocenił(a) ten film na: 9

    dKc Wow! Wielkie dzięki za tą interpretację. Przemawia do mnie w 100%

  • Adam_Czembor ocenił(a) ten film na: 8

    dKc Super ! Jedyne co nie pasuje to fakt że mała wersja miała brązowe włosy :)