Złoto dezerterów

1998 2 godz. 3 min.
6,0 28 083
oceny
6,0 10 28083
2 106
chce zobaczyć
{"rate":5.0,"count":2}
{"type":"film","id":1110,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Z%C5%82oto+dezerter%C3%B3w-1998-1110/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Złoto dezerterów
  • Irish_Americ ocenił(a) ten film na: 3



    Teza już postawiona, fakt.
    Na facebooku zamieniłem kilka zdań z kimś z profilu Wiktora Zborowskiego, jestem nieco sceptyczny do tego wynalazku, czy to faktycznie był ten aktor czy ktoś się podszywał?
    Nie wiem, jak na klona wiedział co mówić bo....
    Ja zadałem to samo pytanie o Złoto dezerterów, on odpowiedział mi tak:

    "Z tym filmem był od początku problem. Majewski napisał fantastyczny 1.5 godz. scenariusz. Producenci zaproponowali żeby napisał w dwóch seriach na ok.2godz. 40 min. Napisał. Już było trochę gorzej ale było nieźle. Kiedy nakręciliśmy materiał na dwie serie i Majewski zmontował,
    producenci powiedzieli,że kiniarze nie zgadzają się na tak długi flim bo tracą dziennie jeden spektakl. W związku z tym ,żeby skrócił do ok.1,5 godz. No i nic się nie dało z flmu uratować."

    Nie w tym był problem, że film był krótki czy za długi, ten film kuleje od początku do końca, jest słaby i praktycznie niedopracowany, chaotyczny i bez scenariusza, nagromadzenie tylu znakomitych aktorów jakich miała III RP w latach 90-tych w jednym filmie robi go niestrawnym, odnoszę wrażenie, że chyba
    każdy chciał w nim zagrać i każdy dzwonił i pisał do Majewskiego (nie znano jeszcze facebooka, a internet jeszcze nie był taki na fali jak teraz, tym bardziej komórki raczkowały wtedy)- on dla każdego musiał napisać
    rolę- zabrakło jeszcze tylko aktorów z "13 posterunku" (jest ś.p. Walczewski w groteskowej roli jak prawie każdy w tym filmie, także i on nie odstaje od tragicznego grania w tej tandecie), "Świata według Kiepskich" (jest ś.p. Pani Feldman, wciśnięta kompletnie kolanem do pseudoscenariusza), "Rodziny zastępczej", "Buły i spóły" czy "Graczykowie" (jest Buczkowski, ale on wypowiada może 3 kwestie w filmie, bardziej statystuje), brakuje jeszcze Olbrychskiego, Żebrowskiego, Bohuna czy ś.p. Leona Niemczyka, ale on nie chciał niszczyć zapewne swojej filmografii tym gniotem. Są za to Marek Kondrat, Wiktor Zborowski wspomniany, Gąsowski, Jan Englert, Piotr Machalica (w epizodzie jego ojciec ś.p. Henryk Machalica), Leonard Pietraszak, Artur żmijewski, Andrzej Zieliński, Bogusław Linda w wyjątkowo kiepskiej roli (chyba jakiś zakład przegrał i grał za karę ?), P. Deląg, Ania Powierza, Wiśniewska, Kasia Figura,
    Celińska, ś.p. Żentara czy Ferency i inni.
    O ile jeszcze może śmieszyć Benedek z mającym problemy z gastryką Chudejem i fekalnymi szczegółami to wprowadzenie ś.p. Janusza Bukowskiego,
    Kowalewskiego czy W. Pokory jest totalnym nieporozumieniem, a żart z zamknięciem drzwi szafą tak samo prymitywny jak podłożenie skórki banana, aktorzy przeklinają, podnoszą głos, próbują przerzucać się bon motami, które są
    wulgarne i nic nie wnoszą do filmu, Kondrat przypomina antycypującego przyszłość pułkownika Kwiatkowskiego z tą samą manierą zgrywusa i jajcarza, ciągle ratując mielizny tego pseudo-scenariusza, ale to nie wychodzi, nie wychodzi, może gdyby tych indywidualności było mniej byłoby
    lepiej?
    Ciekawy tekst jak efekt motyla z zestrzeleniem samolotu nad Smoleńskiem, hm.. 12 lat wcześniej i aktor grający Baldiniego też kompletnie niepotrzebny, a logiki to już naprawdę ciężko się doszukać, a okupacja pokazana jako jakaś alternatywna rzeczywistość kompletnie wyprowadzona z czasów 2 wojny światowej.

    Ten z facebooka W. Zborowski bardziej jednak cenił swoją rolę w Młodego Batiuka w "Siekierezadzie" Witka Leszczyńskiego i
    prof.Syfona w "Małej maturze 47" Janusza Majewskiego, a o złocie już nie pisał...

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 3

    Irish_Americ Ja się bardzo ucieszyłem, że w tym filmie było mnóstwo znanych aktorów. A udziału ś.p. Feldman nie uważam za niepotrzebny - miała naprawdę fajny epizod ze strzelaniem z łuku. A co do wątku z Wojciechem Pokorą - faktycznie mógł być rozbudowany, ale i tak był śmieszny; żart z szafą miał być prymitywny? Nie kapuję - był znakomity. Uważam, że film dostał zdecydowanie zbyt niską ocenę - może nie jest tak dobry, jak poprzednia adaptacja powieści Kazimierza Seydy, ale wciąż można się przy niej nieźle bawić.

  • "Uważam, że film dostał zdecydowanie zbyt niską ocenę"
    Ale sam dałeś ledwie 3 punkty? I to ma być ta "nie za niska" ocena?

  • sonka110 ocenił(a) ten film na: 3

    Irish_Americ Zapomniałeś o Krystynie Jandzie, Januszu Gajosie... A ja zapomniałem, że taki film powstał... Aż do dzisiejszego przedpołudnia, którego to TVP Kultura wyemitowała tego gniota.

  • Covenant ocenił(a) ten film na: 1

    Irish_Americ Przede wszystkim dlatego się nie udał, bo scenariusz był wymyślany przez kompletne beztalencie. Nie zapominajmy bowiem, że scenariusz pierwszej części był w całości oparty o genialną, częściowo biograficzną książkę.

  • Irish_Americ ocenił(a) ten film na: 3

    Covenant Dobrze, że nie poprawiali "Vabanku", wyszła by taka sama chała, wtedy w 1998 roku żył jeszcze Machulski i tragicznie zmarły Chmielnik, a nad Złotem dezerterów szkoda się pastwić, syf i aktorzy kina niemego najgorszego
    autoramentu jak pisała Korwin-Piotrowska o kimś tam.

  • Covenant Chyba słabo się orientujesz w filmografii reżysera/scenarzysty Majewskiego, że wyskakujesz z "kompletnym beztalenciem".

  • Irish_Americ Film się nie udał - bo z takim scenariuszem nie mógł się udać.
    Jest po prostu GŁUPI - jak wszystko, co PRZEKOMBINOWANE.
    Dwie rzeczy się twórcom udały - upchnąć w "scenariuszu" cały tabun gwiazd, oraz masę bzdurnych scen.

    Siłą "Dezerterów" był nieprzesadzony humor na bazie obyczajowości, zwyczajnych stosunków międzyludzkich (także służbowych).

    W "Złocie..." niestety widać wyraźnie jakąś burzę mózgów z wymyślaniem "śmiesznych gagów".
    Na siłę.

  • Irish_Americ ocenił(a) ten film na: 3

    jan_niezbedny0 Dokładnie, nic dodać, nic ująć, dziękuje za komentarz.

  • Irish_Americ Polskim filmowcom ewidentnie wydaje się, że komedia to bardzo łatwy gatunek i można upchnąć w filmie byle co - a widzowie i tak będą popuszczać rycząc ze śmiechu.

    Ja bym chętnie posłuchał dyskusji, w której ktoś kompetentny wyjaśniłby im, że jest dokładnie na odwrót i zapytał, dlaczego kręcąc komedie traktują polskiego odbiorcę jak debila, który się śmieje nawet do sera.

  • Irish_Americ ocenił(a) ten film na: 3

    jan_niezbedny0 Dokładnie. Zgadzam się w 100 procentach, brak dobrych scenariuszy, aktorzy beznadziejni, wszystko przeładowane seksem stąd komedie wychodzą płaskie, zresztą czasy też nie są śmieszne. Czekam na kolejny film "Kogel mogel" aż się boję jaka to chała wyjdzie - scenariusz będzie dziurawy zapewne, a tych aktorów z 1 i 2 części w większości już nie ma, nikt nie udźwignie tego filmu, wyjdzie chała !!

  • Irish_Americ Aktorów to bym się nawet nie czepiał - oni po prostu przegrywają z kiepskim materiałem.
    A najgorsza komediowa chała, to produkcje rozdmuchane w mediach, już prędzej gdzieś z boku i po cichu powstanie coś, co bywa zabawne.

  • Irish_Americ Czekam na kolejny film "Kogel mogel".

    Ha, ha, ha i miałeś rację, powstał. :)

  • Irish_Americ ocenił(a) ten film na: 3

    Zenobi Chyba wtedy było wiadomo, że ten film kręcą, jasnowidzem raczej nie jestem. 2 miesiące temu go widziałem, tragedia i ten wątek lesbijski, ale warto zobaczyć w jakiej kondycji jest nasze kino i aktorzy.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 3

    Irish_Americ Dla mnie sami "Dezerterzy" też nie są jakimś filmem powalającym ale "Złoto" to już całkowita porażka, może za kilkoma fajnymi scenami (np wykastrowany Boguś) i tekstami. Główny błąd polegał, wg mnie na tym, że po pierwsze wprowadzili za dużo zbiegów okoliczności, po drugie za bardzo starali się....nie do końca wiem czy to będzie dobre określenie uwspółcześnić (dialogi itd.) Co do zbiegów okoliczności może mi ktoś objaśnić skąd tam Węgrzy? Może nie wyłapałem tego momentu ale planów przekraczania granicy węgierskiej nie kojarzę.

  • Irish_Americ ocenił(a) ten film na: 3

    Nie było żadnej granicy. Węgry do 1943 były sojusznikiem Hitlera i ich żołnierze stacjonowali na terytorium Generalnej Guberni, byli także i w 1944 roku podczas powstania warszawskiego, szybko wycofani przez niemieckie dowództwo za sprzyjanie nam.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 3

    Irish_Americ Dzięki za odpowiedź, fakt, że mogli jako sojusznicy Hitlera stacjonować u nas jakoś mi nie zaskoczył. Pozdro.

  • http://www.dws-xip.pl/wojna/2rp/ad6.html polska graniczyła w 1939 roku z Węgrami.

  • leonardo93 ocenił(a) ten film na: 4

    Węgrzy w tym filmie zostali bzdurnie osadzeni na granicy między generalnym gubernatorstwem a rzeszą niemiecką. Sam fakt fajny, ze pokazali sprzyjających Polakom Węgrów ale nie osadzenie tego pozostawia wiele do życzenia...