The Green Mile

3 godz. 8 min.
8,6 977 760
ocen
8,6 10 977760
77 954
chce zobaczyć
6,7 21
ocen krytyków
{"rate":6.714286,"count":21}
{"type":"film","id":862,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/The+Green+Mile-1999-862/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Zielona mila
  • Surine ocenił(a) ten film na: 3

    Zacznijmy od tego, że King to grafoman, choć nie aż tak wielki jak np. banalista Coelho.
    O samym filmie wszystko już powiedział pewien Ichabod (on naprawdę ma rację, co może trudno dostrzec przez tę przytłaczającą charyzmę), więc zapraszam do obejrzenia mini-recki: http://www.youtube.com/watch?v=HQ01tuxOwPk
    Dobre filmy to robili Kurosawa, P. T. Anderson, Bergman...
    Darabont, Spielberg, Cameron, Nolan, Scott itp. - straszne, kiczowate gówna. Oglądając filmy takich ludzi odnoszę wrażenie, że mają widzów za debili.
    Zaś Tarantino i Allena dopadła już demencja starcza. To naprawdę smutne... Dobrze, że Kurosawa zdążył umrzeć, zanim stał się naprawdę ch*jowy. Śmierć jest czasami dobra... Zwłaszcza dla artystów.

    Takie jest moje zdanie, fani gunwa w stylu "Zielonej Mili" obchodzą mnie tyle, co fani hamburgerów i chińskich, rakotwórczych klapek.
    A dla wszystkich, którzy chcieliby użyć argumentów w stylu: "milionom się podoba", albo rzucić pierdyliardem nominacji, wkleję cytat Łysiaka: "Jeśli większość ma rację – jedzmy gówno... – Miliony much nie mogą się mylić".

  • riko62 ocenił(a) ten film na: 10

    Surine Nie jest mądrą rzeczą chwalić to, czego nie znamy, ale krytykowanie tego jest głupotą.
    -- Da Vinci

    Jeśli większość ludzi wierzy, iż coś jest prawdą, uciekaj od takiej prawdy jak najdalej.
    -- Mark Twain

    a tak na marginesie to z filmem mila i innymi na podstawie ksiazek kinga, jest tak jak z PIWEM ZYWIEC ...... nie kazdy...

  • Surine ocenił(a) ten film na: 3

    riko62 "Nie jest mądrą rzeczą chwalić to, czego nie znamy, ale krytykowanie tego jest głupotą".
    Cytat kompletnie nietrafiony, bo nie krytykuję czegoś, czego nie znam. Znam dokładnie.

  • riko62 ocenił(a) ten film na: 10

    Surine nie wiesz o czym jest ten film ,

  • Surine ocenił(a) ten film na: 3

    riko62 Na jakiej podstawie wysnuwasz wniosek, że nie wiem, o czym jest film?

  • Prosiaczek_flmweb ocenił(a) ten film na: 10

    Surine Nie wiesz o czym jest ten film ? Czyli twój GUST jest płytki jak brodzik dla dzieci ...

  • Surine ocenił(a) ten film na: 3

    Prosiaczek_flmweb Wiem doskonale, o czym jest film. To nie jest wiedza tajemna i nie trzeba być Einsteinem, aby go zrozumieć. Ty za to nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
    PS Nie stawiamy spacji przed znakiem zapytania i wielokropkiem.

  • Prosiaczek_flmweb ocenił(a) ten film na: 10

    Surine E profesor to różnicy nie robi -.- Cymbale

  • Surine ocenił(a) ten film na: 3

    Prosiaczek_flmweb Gimbaze mocno wyczuwam. ;_;

  • shady_88 ocenił(a) ten film na: 2

    Surine o ile o zielonej mili piszesz rację, to co do Nolana, Spielberga, Camerona czy Scotta już się mylisz, bo mają oni w swoim dorobku zarówno świetne filmy, dobre, jak i te gorsze.

  • Surine ocenił(a) ten film na: 3

    shady_88 Widziałem prawie wszystkie ich filmy i są to dla mnie płytkie, kiczowate papki (Scotta szanuję tylko za kultowego Aliena). A Spielberg to jeden z najbardziej przecenianych reżyserów w historii... o ile nie najbardziej. O Nolanie - jeśli mam być szczery - bardzo trudno mi pisać bez ironicznego uśmieszku na twarzy. xD
    Które z ich filmów uważasz za dobre?

  • shady_88 ocenił(a) ten film na: 2

    Surine Scotta za Aliena, Łowce androidów i Gladiatora
    Spielberg- Szczęki, Lista Schindlera, Poszukiwacze zaginionej arki, Szeregowiec Ryan
    Nolan- Trylogia Batmana z TDK na czele, Memento, Incepcja
    Cameron- Dwa Terminatory i Aliens

  • leitoe11 ocenił(a) ten film na: 10

    Surine Płytka to jest Twoja wiedza na temat kinematografii. Do powyższych filmów dopisałbym jeszcze:
    Spielberg - "Złap mnie jeśli potrafisz", "Powrót do przyszłości", "Imperium słońca".
    Nolan - "Prestiż", "Bezsenność".
    Scott - "W sieci kłamstw", "American Gangster", "Helikopter w ogniu", "Hannibal".
    Cameron'a możemy natomiast pominąć i powiedzmy, że mam podobne zdanie.

    A co do krytyki Zielonej Mili, to powiem jedno: bieda umysłowa.
    Dziękuję.

  • Surine ocenił(a) ten film na: 3

    leitoe11 Co ja poradzę, że podoba ci się płytki, chamerykański kicz, który zrozumiałby każdy debil? Nie mój problem. :)

  • leitoe11 ocenił(a) ten film na: 10

    Surine Jesteś w stanie podać mi kilka tytułów filmów, które według Ciebie nie są kiczem, które nie są płytkie, a tym bardziej, którego nie każdy by zrozumiał? Bo widzę, że to ostatnie to jakiś wyznacznik.

  • Surine ocenił(a) ten film na: 3

    leitoe11 Filmy Bergmana, chociażby.
    PS Nie podciągaj kultowego BTTF pod Spielberga - on był tylko producentem, reżyserem i scenarzystą był Robert Zemeckis.

  • jankotelegazeta23 ocenił(a) ten film na: 3

    Surine "Co ja poradzę, że podoba ci się płytki, chamerykański kicz, który zrozumiałby każdy debil?"
    Haha, i pisze to osoba która ma w najwyżej ocenianych Włądcę i SW.

  • Surine ocenił(a) ten film na: 3

    jankotelegazeta23 Tyle, że ja przyznaję, iż jest to nieskomplikowany - acz kultowy - kicz, który zrozumie każdy debil. Dziwne, że pomijasz filmy Kurosawy, Sanatorium pod klepsydrą, 12 gniewnych ludzi czy jakikolwiek inny ambitniejszy od tamtych film, który oceniłem równie wysoko. :D

  • jankotelegazeta23 ocenił(a) ten film na: 3

    Surine Wymieniłem tylko te filmy które są równie (jeśli nie jaszcze bardziej) "kiczowate" , "tandetne" i "płytkie" co filmy ww panów. Nie rozumiem zatem po co na nich naskakujesz, i deprecjonujesz kino rozrywkowe względem "ambitnego".

  • Surine ocenił(a) ten film na: 3

    jankotelegazeta23 Pod względem kiczu są równe, ale dają więcej rozrywki, pożywki dla oka i mają swój fandom (a fandom to potężna rzecz). Różnica pomiędzy mną, a obrońcami Mili polega na tym, iż ja otwarcie przyznaję, że takie SW to niewymagający kicz, podczas gdy fani Mili robią z niej głębokie dzieło o życiu, a jeżeli ktoś ją krytykuje, od razu rzucają się ze stwierdzeniem "BO TY NIC NIE ROSUMIESHHHH/NIE DOJRZAŁEŚ DO ZROZUMIENIA TEGO WIELKIEGO DZIEUA HURR DURR". xD

  • leitoe11 ocenił(a) ten film na: 10

    Surine Nie zauważyłem, by ktoś użył podobnej argumentacji. Nigdzie nie napisałem też, że film wymaga niezwykłej interpretacji i zagłębienia. Film nie należy do wymagających, aczkolwiek nigdy nie użyłbym określenia "kicz" opisując tę pozycję. Jest to film równie kultowy co LOTR. O ile nie bardziej.

  • Surine ocenił(a) ten film na: 3

    leitoe11 Nie mówię tylko o bojownikach w tym temacie. Przeczytałem wiele dyskusji i komciów broniących ZM, i emocjonalną argumentację fanów tego filmu (zresztą, prawie każdego filmu) można streścić właśnie w ten sposób, taki był generalny przekaz, chociaż zdarzało się, że ktoś pisał słowo w słowo to, to co przytoczyłem.
    ZM na pewno nie jest bardziej kultowa od LotR-a, nie zapisała się tak w kulturze masowej i nie ma tak wielkiego fandomu. Ten film jest po prostu głupi i naiwny, typowo chamerykański, próbujący bezczelnie zaszantażować emocjonalnie widza, płytki i schematyczny do bólu.

  • leitoe11 ocenił(a) ten film na: 10

    Surine Porównywanie Zielonej Mili do LOTR jest kompletnie nietrafione. Przede wszystkim są to zupełnie inne gatunki, tym samym w obu filmach należy kierować się innymi aspektami przy ocenie filmu. LOTR zapisał się w kulturze masowej tak bardzo, ponieważ jest w nim masa efektów specjalnych (de facto genialnych), tematyka powszechnie uwielbiana przez widzów w różnym wieku i przede wszystkim akcja, akcja, akcja. Jako film na podstawie książki wypada marnie. Więc rozróżniajmy pewne kwestie. Obie pozycje są od siebie znacząco różne.

    PS, nie bardzo rozumiem: "próbujący bezczelnie zaszantażować emocjonalnie widza". PRÓBUJĄCY?! To nie była żadna próba, tylko fakt dokonany.
    PSS, widzę, że dyskusja nie ma sensu, bo Twoja ocena jest bardzo subiektywna, argumentacja jest kiepska jak i niestety świadomość i wiedza na ten temat.
    Pozdrawiam serdecznie.

  • Surine ocenił(a) ten film na: 3

    leitoe11 Nie porównuję filmów jako takich, człowieku. o_O Piszę jedynie, że mylisz się twierdząc, iż LotR jest mniej kultowy od ZM. Niczego nie porównuję.
    PS Tak, próbujący. Bo wielu ludzi nie dało się nabrać, a te żałosne zabiegi odbierali jako dziecinne i naiwne.
    PS2 Obawiam się, że problem wcale nie leży w mojej wiedzy bądź niewiedzy, a w Twoim braku umiejętności czytania ze zrozumieniem.

  • leitoe11 ocenił(a) ten film na: 10

    Surine Prawdopodobnie nie dojdziemy do porozumienia, nie mówiąc o zrozumieniu. Także wychodzę z założenia, że dyskusja powinna zostać zakończona w tym miejscu. Pozdrawiam.

  • kaioken26 ocenił(a) ten film na: 3

    Surine Spielbergowi udały się Szczęki i Indiana Jones. Reszta rzeczywiście mocno przeciętna.

  • riko62 ocenił(a) ten film na: 10

    Surine ok to ciesze sie ze wiesz, w 2012 sie przebudziles wiec sie ciesze

  • Surine Noooo ok. A co to ma wspólnego z tym filmem?

  • Surine ocenił(a) ten film na: 3

    Nacro Nic. Miałem ochotę zamieścić wszystko w jednym poście, aby nie musieć wyrzygiwać się na forum każdego z tych miernych reżyserów mających widzów za debili. xD

  • Programista_filmweb ocenił(a) ten film na: 9

    Surine Czyli jesteś tą pieprzoną muchą? Brawo.

  • Surine ocenił(a) ten film na: 3

    Programista_filmweb Czyli nic nie załapałeś? Brawo.

  • Prosiaczek_flmweb ocenił(a) ten film na: 10

    Surine ,, BOŻE WYBACZ IM BO NIE WIEDZĄ CO CZYNIĄ '' ...

  • Surine ocenił(a) ten film na: 3

    Prosiaczek_flmweb Borze brzozowy, polaczki cannot into logic. xD

  • Programista_filmweb ocenił(a) ten film na: 9

    Surine Załapałem, że jakiś człowiek, chory psychicznie, przyrównuje się do muchy, pierd0li coś myśląc, że jest mądry i ma argumenty, tymczasem całkowicie się zbłaźnił nielogicznym przytoczeniem powiedzenia o muchach.

    Ale tak, pewni twórcy mają widzów za debiili, nic dziwnego, niektórzy nimi są, czego dajesz niestety idealny przykład.

  • Surine ocenił(a) ten film na: 3

    Programista_filmweb Nie, nie przyrównuję się do muchy. Ponoć ponad połowa polaków nie potrafi czytać ze zrozumieniem - i zaczynam w to wierzyć. :D

  • Programista_filmweb ocenił(a) ten film na: 9

    Surine Ależ tak właśnie robisz, bo uznajesz za zasadne wspomnienie o tym powiedzeniu, cóż, jak się nie wie co pisze, to to jest jeszcze gorsze niż czytać bez zrozumienia.

  • Surine ocenił(a) ten film na: 3

    Programista_filmweb I tak, producenci mają widzów za debili; podobnież z producentami taniej żywności typu fastfood.

  • kassis ocenił(a) ten film na: 9

    Surine Strasznie duzo emocji jak na gowniany film :-) Po co sie tak spinasz? To, ze oblejesz film wiadrem pomyj nie umniejszy jego oceny w oczach tych, ktorym sie podoba. Dajesz upust swojej zlosci, wyzywajac sie na filmie :-) napisales, ze tym sie roznisz od obroncow Mili, ze otwarcie mowisz, iz fillm to mowiac krotko byle co, a dla nich przeciwnie. Ha, ha. Gdyby podzielali Twoj gust to nie byliby fanami Mili :-) Po fanach mozna spodziewac sie wszystkiego, ale nie tego, ze beda Ci przyklaskiwac, gdy porownujesz film do gowna, a ich do amatorow tego specjalu. I wbrew temu, co piszesz, nie oni sa napastliwi w wypowiedziach, ale Ty. Mnie sie film bardzo podobal. Tobie nie, ale to chyba nie powod, abym pisala, zes duren. Ludzie roznia sie gustami, czego innego oczekuja po filmie. Nie powod to do wysmiewania. No i na koniec - zachwycanie sie poziomkami Bergmana nie wyklucza zachwytu nad Mila. Taki duzy a nie wie :-)

  • Surine ocenił(a) ten film na: 3

    kassis Nie spinam się, tylko nabijam.
    W przeciwieństwie do typowego polaczka, ja potrafię być bardzo krytyczny wobec tego, co lubię (jak Star Warsy chociażby, które są kiepskie, ale mam do nich sentyment i lubię je tylko dlatego. I nie będę bronić ich jako filmu. Do ZM nie potrafię mieć sentymentu, bo jest ułomną wydmuszką, ociekającą chamerykańską tandetą. SW to też tandeta, ale - a "ale" robi wielką różnicę - dostarcza przynajmniej rozrywki). "Ha, ha".

  • kassis ocenił(a) ten film na: 9

    Surine Ty jesteś za to typowy forumowy pieniacz. Film mu się nie podoba, przyjdzie taki, zgnoi, przy okazji zrobi wykład gawiedzi, ktory pisarz/rezyser/film jest mądry a który głupi, bo on tak uważa, więc tak jest, albo przeczytał, że ktoś tak uważa...
    Tobie SW dostarczają rozrywki a innym ZM wzruszeń na przykład. Dobry film to taki, po obejrzeniu którego masz poczucie że to był dobrze wykorzystany czas. A nie dlatego dobry "bo dobry", bo 'instytucja' (wplywowi, bogaci, opiniotwórczy ludzie, media) tak uznała. To ludzie ludzi wynosza na piedestał, zgodnie z moda, kaprysem, trendem, zbiegiem okoliczności, zapotrzebowaniem itp. i czynią z nich uznanych artystów a ich prace dziełami. A jak fama już pójdzie w świat to żyje własnym życiem. Potem taki wielki artysta jak zrobi kleksa to jest wydarzenie i piszą o tym elaboraty, snoby sie jarają, że obcują z arcydziełem i życie sie toczy :-)
    A ludzie są bezkrytyczni, podatni na wpływy i można im wmówić wszystko. Niektórzy do tego stopnia, że zjedliby gówno artysty, gdyby im powiedziano, że jest dobre. Świetnie zakpił z takich ludzi Piero Manzoni. Jego gówniane puszki sprzedawały się jak świeże bułeczki, za wcale niemałe pieniądze, do dzisiaj są sprzedawane w domach aukcyjnych za kilkadziesiąt tysięcy dolarów. "Gówno artysty" każdy szanujący się znawca sztuki powinien mieć. Ha, ha.
    To taka dygresja na temat tego, czym może być sztuka, bo odnoszę wrażenie, że masz ciągotki na smakosza :-)

  • Surine ocenił(a) ten film na: 3

    kassis Tak, dokładnie. Niech to, rozgryzłaś mnie! ;////////////////////////////////////////////

  • Surine Niesamowite masz ego chłopcze! Gratuluję samopoczucia.
    Jedynym polaczkiem, i to typowym, który tu pisze, jesteś ty. Poznaję po nomenklaturze: polaczek, gimbaza, chamerykański, kultowy... Jak na fana kiczowatej, amerykańskiej tandety spod znaku Gwiezdnych Wojen, śmiałe słowa... niestety grafomańskie i kabotyńskie.
    To "S" w twoim nicku jest zbędne - żółć się aż z ciebie wylewa. Zawsze mnie bawi jak wielki pan krytyk staje na wysokości i ujawnia światu swe kompleksy. Zazwyczaj jest to wysokość nocnika... Skup się (sic!) na pozytywnych recenzjach zamiast na rzyganiu gdzie popadnie.
    Zalecam dużo spacerów i medytacji.

  • Surine ocenił(a) ten film na: 3

    grekon Niestety, nie jestem ani polaczkiem, ani Polakiem, tylko Czechem. Właściwie to nie powinienem pisać "niestety", bo to duma pochodzić z państwa racjonalistów, a nie guseł. :D
    I nie postrzegam siebie jako krytyka. Skoro ludzie mogą bez podawania szczególnych powodów okazywać swoje uwielbienie do czegoś, mogą też i okazywać odrazę. Masz z tym problem? Chyba masz, skoro uznałeś za koniecznie mnie o tym poinformować. :D

  • kassis ocenił(a) ten film na: 9

    Surine Moze i jestes Czechem, ale Twoj dzihad jaki tu uskuteczniasz wcale nie jest racjonalny :-)
    Przychodzisz, raczysz ludzi tekstami o muchach, gownie, debilach, gimbazie, polaczkach itp. A jak dostajesz po nosie, to chodzisz i opowiadasz, ze przesladuja Cie za poglady. Mozesz nie lubic Mili a nawet nie cierpiec, uwazajac ja za kicz wszechczasow. Nie musi Ci smakowac to danie. Ale Twoje poglady sprowadzaja sie do tego, ze wpadasz, rzygasz ludziom do talerza, mowiac - ale to jest wstretne!

  • Surine ocenił(a) ten film na: 3

    kassis Lol, gdzie napisałem, że jestem rzekomo prześladowany za poglądy? xD
    Niestety, to forum nie jest talerzem należącym tylko do pewnej grupy osób, ale do wszystkich - tak więc mogę rzygać gdzie mi się żywnie podoba. Wy nie musicie tego czytać. Masochiści. <3

  • kassis ocenił(a) ten film na: 9

    Surine Elo! xD. To była taka hiperbola :-) odnosząca się do rzekomego rzucania się fanów Mili na każdego kto ośmieli się ją krytykować. Można zatem przyjąć, że skoro o tym wspomniałeś a jesteś krytykującym to doświadczasz często tego typu zachowań. Nie bronię fanów Mili, bo po każdej stronie są wariaci. Staram się uświadomić Ci, że w Twoim przypadku wynikać może to nie z faktu, że krytykujesz ale jak krytykujesz. A robisz to - że posluzę się Twoim slownictwem - na poziomie gimbazy. Stąd takie a nie inne reakcje ludzi. Ponieważ nie rozumiesz tych niuansów, z tego wątku wyciągniesz wniosek, który głębiej utwierdzi Cię w przekonaniu, że Ty jesteś ok a fani Mili swoimi "komciami" jak zwykle czepiają się niewinnego czlowieka, bo skrytykował ich film.
    Tak, to forum nie jest talerzem, jak już, to barem, gdzie ludzie jadają. I tak, danie nie musi im smakować. Ale ostentacyjnie rzygać, nawet do własnego talerza zwyczajnie nie wypada a cóż dopiero do cudzych.
    Siemka cze i nara! <rotfl>

  • Surine ocenił(a) ten film na: 3

    kassis Piszę na FW na poziomie gimbazy właśnie po to, aby sprowokować polaczków, ponieważ jest to dla mnie zabawne, jednak z histerycznymi reakcjami wobec każdego, kto miał o ZM złe zdanie, spotykałem się już wielokrotnie w przeszłości, przy poważnych dyskusjach. Na FW w ogóle nie warto prowadzić dyskusji, więc dałem sobie z tym spokój. :3

    JP2GMD <3

  • Krzypur ocenił(a) ten film na: 6

    Surine Za to pepików nigdy nie dało się sprowokować, bo zawsze oddawali się sami w czyjeś ręce.
    Piszę tak zaczepnie dla równowagi dyskursu, w którym ty (ma być mała litera!), wypowiadając się na temat amerykańskiego filmu, srasz w polskie gniazdo. Nam wystarczy lewackich gówien własnych. Zajmij się lepiej czeską pornografią i oddaj Zaolzie.

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • Surine Surine, pepiku - a czy wy w tych pięknych Czechach macie internet?
    I macie w ogóle w tym czeskim internecie jakiś czeski portal filmowy?
    A jaką ocenę ma tam Zielona Mila, jeśli wolno spytać?
    Bo jeśli ma ocenę wyższą niż 3, to bardzo cię proszę - zajmij się raczej edukowaniem swoich braci pepików, zamiast wyzywać Polaków od polaczków z pozycji Wielkiego Znawcy Kina. Bo jesteś co najwyżej Wielkim Zarozumialcem i nic ponadto.

    Dla jasności - ja bynajmniej wcale nie przepadam za Zieloną Milą.

    Tak, owszem, zauważyłam, że ten wątek ma 7 lat .

  • Nowy2000 ocenił(a) ten film na: 10

    Surine