teraz, kiedy już go obejrzeliśmy nie żałujemy tych godzin spędzonych przed TV.
Dzieło Travisa Forta to film niezwykle trudny i poruszający, wymagający dużego skupienia. Reżyser przedstawił mozaikę znaczeń i interpretacji, spośród których każdy z Was widzowie znajdzie coś dla siebie. Niedoścignione efekty specjalne, czy...
Film bardzo słaby - prawie "kabaretowy" i widać, ze budżet też skromny. Ale już mi się nie chce śmiać z gry aktorów, naiwnych dialogów, bohaterów paradujących po solidnym mrozie w dżinsach, T-shircie i kurtce skórzanej itp. śmiesznostek (jest tak w prawie każdym filmie tego rodzaju) bo zbyt wiele się w ciągu ostatnich...
więcejDotarłem do tego filmu, ponieważ mieliśmy ochotę obejrzeć ze znajomymi coś śmiesznego. Rzuciłem więc propozycję
jakiegoś totalnego padła, które ma możliwie najniższą ocenę na filmwebie. Wyciągnęliśmy flaszkę, rozsiedliśmy się
wygodnie i rozpoczęliśmy seans. Tragiczne efekty, kolosalne braki w logice, beznadziejna...
...Świetny przykład, jak kiepskie może być kino katastroficzne - a jednocześnie przymrużając oko i mając w zapasie z pół litra na głowę nie stracimy innego filmu, którego moglibyśmy żałować. Oglądałem przy kilku kolejnych kolacjach - i przednio się bawiłem.
P.S. Z realizmem nie ma nic wspólnego, ale dlaczego miało...
Założenie było takie- oglądamy jak po raz kolejny mamy wszyscy zginąć, czyli nie myślimy, patrzymy na efekty, drzemy łacha z scenariusza i "entelygentnych dialogów". Film się zaczyna... po 5 min ja zaczynam się wiercić i stwierdzam, że zaczyna mnie drażnić już pierwsza scena tak, że zaczynam czuć agresję a nie...
Przewinęłam prawie cały film, chociaż prawdę mówiąc nie nazwałabym tego czegoś filmem, tylko bardzo kiepską podróbą "Pojutrze", czy "2012". Widać, że film niskobudżetowy, aktorzy w ogóle mi nie znani, fabuła i efekty specjalne - żenada. Ogółem, najgorszy film jaki do tej pory widziałam, nie polecam nikomu.