Ciężko jest czegoś szukać, gdy nie wie się, co to jest... Amelia mieszka wprawdzie w Paryżu, ale żyje w swoim własnym świecie. Pracuje w kawiarni, wynajmuje mieszkanie. Życie wydaje się być dla niej nudne, ale generalnie jej pasuje. Z wyjątkiem tego, że jest samotna. Pewnego dnia Amelia odkrywa w swoim mieszkaniu stare pudełko ze skarbami z dzieciństwa i potajemnie zwraca je właścicielowi w średnim wieku. Zmienia to jego życie - i także jej życie. Od teraz wszystko się zmienia.
Homogeniczność tej infantylnej landrynki sprawia, że nie można jej się oprzeć. Amelia jest jak jajo Faberge’a - pstrokata i w środku pusta, ale hipnotyzująca.
Bardzo często mamy zarówno pragnienie zrobienia czegoś, jak i wiedzę o tym, jak to zrobić, ale coś nas powstrzymuje od działania. Nasze czynności są hamowane przez rozkazy ze strony wewnętrznego strażnika - nieśmiałości. W "Amelii" obserwujemy bohaterkę, która boi się wchodzić w relację z innymi ludźmi z powodu...