Biedne istoty
Emilia Pérez
20 dni w Mariupolu
TOP FILMY 2024
Lista rankingowa 141 tytułów
Top filmy w polskiej dystrybucji w 2024 (kino, streaming, festiwale).
potwór zrodzony z części Barbie, Frankensteina, Burtona i Andersona. przewrotna manifestacja kobiecości w steampunkowym świecie. Stone po Oscara!
co to jest za combo. jeden z najodważniejszych musicali w historii, a do tego szalony mix gatunków o którym bym myślał 100 lat i bym na to nie wpadł #nh
przerażający dokument, który ciężko opisać jakimikolwiek słowami. za to obejrzeć trzeba koniecznie.
bardziej ekscytujące niż nowy Indy. odrębne kino - realizm magiczny, między światem żywych i umarłych, mitologia, kolonializm. film tak piękny jak jego plakat.
5
Anora
2024
chaos, energia, wspaniała Madison, trochę jakby połączyć Pretty Woman, braci Safdie i Mandarynkę. ale odczuwam już lekkie déjà vu u Bakera. za długie #aff
bardzo precyzyjny i trzymający w napięciu scenariusz, popis dramaturgii reżyserii, mylenie tropów, 50 Cent i fenomenalna Huller. zasłużona Palma. z plusem.
gdyby polskie kino patriotyczne tak wyglądało, zostałbym nacjonalistą. super energia i bardzo zabawny, trochę Guy Ritchie z politycznym przesłaniem.
sterydy, lesbijska miłość, pulpa, list miłosny do filmów klasy b, psychodeliczny body horror. wraz z Emilia Perez takie queerowe kino chcę oglądać!
petarda i przebieżka po historii horroru, z szalonym finałem rodem z Tromy. świetne Moore i Qualley, ale jednak całość trochę zbyt prosta.
może i trochę zbyt efekciarski, z paroma głupotkami - ale ogląda się na jednym wdechu. bezsens wojny, etyka dziennikarstwa, a Garland nie zapomina o bohaterach.
zdecydowanie bardziej rozbuchane widowisko od jedynki, choć chyba zamiast akcji do przodu wolałem poprzednie skupienie się na planecie. ogląda się wspaniale!
przerażający i obowiązkowy seans, szczególnie w kontekście obecnej sytuacji w Strefie Gazy #mdag
13
XDDDDDDD/10 najbardziej popierdolona rzecz jaką widziałem w tym roku. kompletnie nieprzewidywalna historia. dawno się tak nie śmiałem w kinie #splat
wyjątkowy dokument o radykalizacji kobiet w Tunezji, postrewolucyjnym konsekwencjach, próbie odzyskania wolności i traumach rodzinnych.
chyba największe zaskoczenie roku. nie odcina kuponów od oryginału, a reinterpretuje go w świeży sposób. świetna Free, znakomite zdjęcia.
dowód na to, że nauczyciele zarabiają zdecydowanie za mało. bardzo klaustrofobiczny i świetnie trzyma w napięciu, nie dając prostych odpowiedzi.
Miller zdaje sobie sprawę, że nie nakręci już drugiego Fury Road. i bardzo dobrze, bo dzięki temu Furiosa to zupełnie inny film. wrum-wrum!
bardzo mądrze i oszczędnie o przepracowywaniu żałoby. film z gatunku „show, not tell”. nie obraziłbym się, gdyby był trochę dłuższy #nh
niespodziewany double feature z Past Lives. łamie serce. KOT BY TEGO NIE ZROBIŁ.
może i momentami schematyczne, ale pełne serca i energii spojrzenie na queerową rodzinę i absurdy tego, że nic ona nie znaczy wg prawa. świetni bohaterowie.
ale niepokojący seans. świetny i celny komentarz nt. obsesji true-crime i mordercami celebrytami. znakomita Gariepy.
mega zabawny, najlepszy tegoroczny coming-of-age flick. znakomita obsada, choć druga połowa trochę bardziej kuleje. THEY WERE ABORTIONS #aff
idealne na halloweenowy wieczór. świetny pomysł i realizacja (poza cgi), trzyma w napięciu, mimo braku większych zaskoczeń i przewidywalnego finału. FUN!
Nomadland, ale dla weirdo młodzieży, z vibem American Honey i Seana Bakera. śniadanie do muzyki z LOTR to totalnie mój vibe. super soundtrack. trochę za długi.
25
Kos
2023
mam nadzieję, że Kos zacznie modę na niepodręcznikowe kino historyczne. świetnie zrealizowany polski niemalże western. trochę za mocno zapożyczony u Tarantino.
gdyby fabuła była tak dobra jak worldbuilding to byłoby arcydzieło. a tak jest bardzo dobry i pomysłowy sci-fi thriller noir. inspiracje Deus Exem <3
i tak właśnie powinno wyglądać porządne holiłódzkie kino biograficzne. nie spodziewałem się, że to tak mroczna historia. świetnie nakręcone, ciut za długie. z -
28
Mads i jego fetysz brudnych ziemniaków. bardzo wciągające, świetnie zrealizowane, jeszcze lepiej zagrane. choć dość mało odkrywcze i trochę przewidywalne. z -
niezbyt wierna, za to świetnie oddająca ducha książki adaptacja. jest rozmach, są emocje, zabawa gatunkami i długi metraż, którego nie czuć.
30
najlepszy Linklater od czasów Boyhood. zaskakujący coenowski misz-masz gatunków, którego wszelkie wady przykrywa chemia między Powellem i Arjoną.
w końcu ktoś nakręcił film o tym jak się czuję na plaży. świetnie się ogląda, a głównego bohatera chciałem pobić. tylko nie jestem przekonany do zakończenia.
32
może i trochę odhacza schematy kina drogi, ale mnóstwo tu empatii i ciekawego spojrzenia na Stambuł. no i świetnie zagrane i dużo kotków. z minusikiem.
ło panie, co to było XD dziwaczny thriller, stłumione pożądania, gdzie wszyscy chcą się ruchać, a jakoś nikt nie może i evil Ojciec Mateusz be like. z - #nh
jak bardzo islamski patriarchat i jego idiotyczne prawo niszczy kobiety. stresujący debiut, mocno w klimacie Farhadiego, z niemalże kafkowską sytuacją. trochę momentami zbyt łopatologiczne dialogi. z minusem
35
Wicked
2024
jestem zaskoczony jak bardzo ten film jest… fajny! świetnie zaśpiewany i zagrany, długi metraż zdecydowanie służy tu historii. tylko scenografia taka nudna. z +
post-apokaliptyczny horror w duchu brutalniejszego It Follows. bardzo świeże mimo dużej dawki zgnilizny. mega nihilistyczne, ale robi się z czasem przewidywalne
37
zionie szatanem na kilometr. zgadzam się, że to bardziej popisówa stylistyczna. ale robi super wrażenie mimo zbyt prostego zakończenia. upiorny Cage! z plusem.
w rękach mniej zdolnego reżysera wyszedłby z tego tani harlequin z trójką antypatycznych dupków. aczkolwiek obsada, reżyseria, zdjęcia i ost robią robotę. z +
wszystkie problemy migrantów w Ameryce w jednej kuchni. formalnie zachwyca, są momenty wybitne, ale ciut za dużo składników w tym daniu. z dużym plusem #nh
40
Sezony
2024
Birdman po polsku - zaskakująco zabawny i mądry film o rozstaniu. świetnie wykorzystana niewielka przestrzeń i Simlat mistrz. z plusikiem #gdynia
za dużo tu emocjonalnego szantażu na koniec, przez co nie potrafię się zachwycić. ale bohaterowie, czarny humor i cudowna animacja to Dreamworks’ top. z plusem.
zabawnie o byciu czarnym pisarzem w post-BLM erze. nie jest to może jakieś super odkrywcze, ale często celne, choć wątek rodzinny trochę niedopracowany. z +
dawno tyle błota nie widziałem. naturalistyczny obraz polskiej wsi i jej przyszłości, bez wywyższania się czy romantyzowania. świetny Paczesny. z plusikiem.
najbardziej wtf seans tego roku za mną. cudaczne i bardzo pomysłowe, choć o jakieś 20 min za długie. niektóre żarty zbyt często się powtarzają. niemniej ubaw!
o tym jak umierają stare Chiny, a w dobie modernizacji ludzie zostają pozostawieni sami sobie. wybitne zdjęcia, fajny bohater, kilka niepotrzebnych wątków #wff
jak połączenie Dream Scenario, Bo się boi, Cronenberga, Allena i Pięknej i bestii XD znakomity I akt, potem całość jest trochę przeładowana #nh
nawet nie o samym Trumpie, a o tym jak 1% najbogatszych staje się jeszcze bogatszymi. super zagrane i nakręcone, choć trochę zbyt oczywiste i ciut za długie.
niby nic wielkiego, ale jednak ogląda się z dużą przyjemnością i nie bez emocji. Wwa w końcu wygląda jak Wwa. ciut za proste. wspaniały Culkin!
49
definicja słowa „rasowy solidny thriller”. wspaniale zrealizowany i zagrany, momentami aż za estetyczny, kardynałowie jak plotkujące stare baby. czegoś zabrakło
film petarda, trzymający mocno w napięciu, zachwycający zdjęciami i aktorami. ale im bliżej końca, tym banalniej i mam trochę problem z końcowym przesłaniem.
trochę za bardzo kręci się w kółko, ale jest to świeże, urocze i stylowe wege-wampirze coming-of-age.
zabawne i momentami bardzo niezręczne, z świetnym duetem Schwartzman-Kane. kocham powracający żart z drzwiami.
no jakbym znalazł się w Polsce - podziały polityczne, durni dziennikarze z absurdalnymi tematami dnia służącymi za polityczną manipulację. fajni bohaterowie.
bardzo pozytywne zaskoczenie. świetnie zrealizowany biopic, że znakomitą obsadą (Włosok i Eleryk!), choć nigdy nie ociera się o wybitność #gdynia
55
jeżdżę godzinę zbiorkomem do pracy, więc w pełni rozumiem wkurw Yannicka! całkiem błyskotliwe i zabawne uderzenie w „mistrzów kina”.
co by było gdyby połączyć Substancję z Potworami i spółką? bardzo oryginalny i zabawny atak na branżę filmową i media, choć z banalnymi wnioskami #splat
schyłek ery kolonializmu, odpinanie ciasnych gorsetów, lanthimosowska poetyka i humor - na mnie to działa, nawet jeśli nie jest szczególnie odkrywcze #nh
solidny i trzymający w napięciu kafkowski thriller, stawiający pytanie co jest ważniejsze - bycie humanitarnym czy bezpieczeństwo kraju?
aż sam się zestresowałem. filmowo dość zachowawczo, natomiast fajnie pokazuje paletę emocji uczestników i każe się zastanowić czy te konkursy w ogóle mają sens.
60
Rave
2024
manieczki rwą do tańca (przepraszam - HAKKENA), dużo ciekawych rzeczy. Ale troszkę to chaotyczne i momentami zbyt akademickie. z plusikiem #mdag
chyba najdziwniejszy i najbardziej oniryczny film Miyazakiego. bardzo mądre i oryginalne, ale trochę za dużo tu wszystkiego. niemniej w głowie zostaje.
62
Surfer
2024
multiwersum Cage’a to moje ulubione multiwesum. zaczyna się jak rasowy b-klasowiec, ale po drodze zaskakuje. trochę za długi #nh
super klimat, znakomita Plaschg, słuszna wymowa. tylko dużo za długie i tempo takie, że można przysnąć. z minusikiem #nh
też czasem przy niezręcznych small talkach w firmie myślę o umieraniu. ciekawy portret depresji / osoby neuroatypowej. świetna Ridley.
piekło kobiet sto lat temu w Danii. świetnie nakręcone i zagrane, ale trochę za dużo już tego misery porn, a 3 akt przeciągnięty #gdynia
Lanthimos znowu wraca do lanthimosowania. dużo fajnych pomysłów, dobrze bawiąca się obsada, niewiele sensu. trzecia nowela najsłabsza.
ciekawa dekonstrukcja ról płciowych z świetną Alexandrą Burke. szkoda, że publiczność na festiwalu okropna #afrykamera
też chcę zjeść grzybki i wezwać Aubrey Plazę. bardzo przyjemne i zabawne, choć też przewidywalne i zbyt ckliwe. najlepsze wykorzystanie Biebera ever #aff
kumam, że ludzie mają straszny problem z główną bohaterką, bo jest mega toksyczna i antypatyczna. ale też uważam, że Stalter potrafi dodać jej uroku i nawet chciałem żeby ta typiara się ogarnęła. trochę takie typowe indie, ale oglądało mi się bardzo przyjemnie. no i plus za Goat w soundtracku.
świetnie zagrane, fajna dynamika między siostrami. ale nie zauważyłem tam nic czego bym nie widział w innych rodzinnych dramatach.
oczywiście, że musiał nadejść dzień, gdy ktoś wymyślił slow kontemplacyjny film o inwazji zombie. dobre kino, nawet jeśli z dość banalnym przesłaniem #nh
72
same węglowodany. ale ja lubię węglowodany. trochę zbyt przefajnowane i z szeleszczącą papierem intrygą, ale ogląda się świetnie. Gosling is the cutest.
73
tego właśnie oczekuję od letnich bezpretensjonalnych blockbusterów. świetne sceny wichur, taka se historia, GLEN KURWA POWELL <3, fatalna muzyka.
bardzo ciekawy pomysł, dobrze rozpisana relacja ojciec-syn, dużo tu serducha i trochę X-Menów. ale scenariusz z czasem wpada w gatunkowe koleiny.
Bayona potrafi w świetnie zrealizowane kino survivalowe. gorzej z bohaterami, bo ciężko się nimi przejąć. trochę wkurwia też narrator.
trochę typowy sundance-flick, ale to udany debiut, dobrze oddający upływ czasu i to jak z wiekiem różnie postrzegamy naszych rodziców. z minusikiem #aff
nietypowy akcyjniak, bo Saulnier często wciska hamulec i unika niepotrzebnych trupów. niezły Pierre, ale film momentami zbyt rozwleczony.
świetne archiwalne nagrania, dobrze zmontowany. acz ten patos jest dość irytujący. Bob Dylan to mój wieczny mood <3
nie wszystkie pomysły Torresa kupuję, czasami w nich za dużo banału. Ale bardzo doceniam jego wrażliwość, humor i świeżość. z minusem #nh
o byciu uwięzionym we własnym ciele i (nie)akceptowaniu swojej queerowości. zazdroszczę Schoenbrun wyobraźni, ale emocjonalne się odbiłem. z minusem.
bardzo ładna kreska, dynamiczne, natomiast trochę o niczym.
będę jednak bronić. bo mimo że chaotyczne i przeładowane, to jednak ma to serce, świeżość i dużo ciekawych pomysłów - a to więcej niż 95% rodzimego kina. na =
ciekawy debiut rozliczający polskie szkoły aktorstwa, rozdzielające baty po równo, ale idące w trochę zbyt przewidywalnym kierunku. z minusem #gdynia
good old fun. jak się wyłączy mózg to można się świetnie bawić. znakomita scena z Last Christmas, zbyt przekombinowana końcówka. z dużym plusem.
składanka best-of Obcy. dobre tempo i klimat, ale wolałbym coś świeżego a’la Prey niż nic nie wnoszący recykling. fatalni bohaterowie. z dużym plusem.
świetny początek, fajnie, że skupia się tylko na imigrantach, świetni główni bohaterowie. ale im dalej w las tym schematyczniej, zakończenie problematyczne.
życie geja jest smutne cz. 2137. ma świetne momenty, ale jest to bardzo łopatologiczny i egzaltowany film. emocjonalnie po mnie spłynęło. świetny soundtrack.
za bardzo opiera się na fan service (czy ktoś poza USA go wyłapie?), a za mało na fenomenie SNL. za dużo popisówy, za mało fabuły. z plusikiem #aff
no emocje to raczej letnie. przyjemny, choć bardzo leniwy sequel nie dodający wiele nowego, lecący na tym samym schemacie fabularnym. Pixar, you can do better.
jako kinofilskie coming-of-age niezłe, jako krytyka traktowania kobiet w branży już trochę średnio. wolałbym film o Mattcie niż Lawrencie. z plusem.
Gremliny w wersji ultra freako. idiotyczne, momentami bardzo zabawne, choć za rzadko w pełni odpala wrotki. shabadoo! #splat
eeeech, to mógłby być naprawdę dobry film, bo i temat arcyciekawy, i Hausner potrafi tworzyć neurotyczną atmosferę. i jeśli elementy body horrorowe wychodzą tu całkiem nieźle, to społeczna satyra jest bardzo płytka, wnioski banalne i niczym kompletnie nie zaskakuje. choć oglądało mi się to całkiem przyjemnie. z plusem.
93
Napad
2024
porządnie zrealizowany thriller. był tu potencjał na więcej, bohaterowie mogliby być lepiej napisani, ale jest to porządne kino środka, którego mi brakuje.
absolutnie nihil novi w tej wyprawie na koniec świata. ale podoba mi się minimalizm, surowość, naturalność, Gierszał i owce. z plusikiem.
fajnie, że w końcu odwrócenie roli i postawienie na herstorię, ładny lanadelrey-vibe, dobre tempo. ale czemu ta bohaterka jest tak nieciekawa? z plusikiem.
niezła Anderson, ale to taki słabszy Wrestler, nie wyróżniający się szczególnie na tle podobnych historii. z plusikiem #aff
Bo się boi dla dzieci. fajny koncept, natomiast trochę to gorsze Inside Out, a trzeci akt jest bardzo męczący. z plusikiem.
98
doceniam autoironię i poczucie humoru (scena z hot dogami), ale tak jakoś średnio kupuję tę konwencję. spłynęła po mnie ta dość banalna historia. z plusem.
no słuszny temat, ale strasznie to zerojedynkowe, oczywiste i z subtelnością młota pneumatycznego. to wolę Barbie. kilka świetnych scen, okropna muzyka.
100
jak to u Radio Silence - jest fun, choć już trochę pachnący stęchlizną. za to obsada naprawdę dobrze się bawi. za długi I akt, odpowiednio krwawy III akt.
czuć w tym szczerość i serce, dobrze się ogląda, ale za dużo tu wątków jak na tak krótki film.
ciekawy portret seryjnego mordercy i gaslightingu kobiet. ale to wszystko strasznie łopatologiczne i zbyt zerojedynkowe, brakuje też napięcia.
103
bardziej pokaz slajdów inspiracji i obsesji Westa niż grande finale. dobrze się ogląda, ale scenariusz pisany na kolanie. Maxine, you deserve better.
miłe i przyjemne, choć zmierzające w bardzo przewidywalnym kierunku i z mocno naiwną końcówką.
meta-pedalstwo, film w filmie. przyjemne, główny aktor HOT AS FUCK (ale drewno), ale też niezbyt angażujące i czuć trochę amatorszczyznę. ciut za długie.
106
solidne, ciężko nie szanować tego filmu. ale jakieś to zbyt patetyczne, dydaktyczne i dość nudne. dużą robotę robi tu obsada #aff
107
niby wszystko tu jest - ciekawy koncept, świetni aktorzy, brak emocjonalnego szantażu - a jakoś to nie działa. może dlatego, że nie rozumiem bohaterki.
108
dzięki, teraz moim największym lękiem będzie to, że uwięzi mnie w piwnicy typ z reddita pierdolący oczywistości o religii. fajny początek, im dalej tym gorzej.
fajnie, że polskie kino historyczne robi się coraz odważniejsze. chciałbym tylko lepszego, nie skaczącego po wątkach scenariusza z bohaterami z krwi i kości.
punkt wyjścia świetny, ale jakoś ciężko mi uwierzyć w tę historię. dodatkowo dramaturgia tu nie istnieje, a realizacyjnie jest bardzo nijako.
ma kilka ciekawych i zabawnych obserwacji, ale zbyt często w miejscu, to nie jest materiał na pełny metraż. fajne role, choć bohaterka dość irytująca.
chciałbym bardziej polubić ten film, bo łączenie stand-upu z ptsd to nie jest częsty temat. ale poza standardowo niezłą Rachel Sennott, niewiele się tu wyróżnia.
słuszny cel, fajna chemia między Meckiem a Popławską. ale zbyt bezpieczne, a wątki poboczne słabe. ogląda się jednak bez bólu.
intrygujący, choć niespełniony debiut. doceniam fajną energię, obsadę i wiedźmie klimaty. mniej czytankowy i łopatologiczny scenariusz #gdynia
115
intencje słuszne, ale bałagan - mam wrażenie, że są tu trzy różne filmy, a ten z Harrelsonem jest najsłabszy. fajna Parker, ale za dużo tu klisz.
solidnie zrealizowany, ale jakoś nie odczuwałem napięcia. szczególnie, że większość retrospektyw niewiele wnosiła.
fajny początek, ale potem zamienia się to tak naprawdę w kolejny film o zombie, tylko tym razem „człowiek człowiekowi…”. nie starcza pomysłu na długi metraż.
118
Skarby
2023
doceniam świeżość i wizualia. fajnie gdyby historia stała na tym samym poziomie, a bohaterowie byli mniej irytujący. z minusem #nh
119
dużo tu emocji, punkt wyjścia interesujący, ale historia i bohaterowie są zbyt papierowi żeby faktycznie móc się tym wzruszyć. z minusem #gdynia
Islandia standardowo bardzo ładna, wspaniały piesek Breżniew, piękne zdjęcia, super muzyka, kilka pojedynczych fajnych scen i czarny humor. ale scenariusz nie może się zdecydować czy ma być dramatem czy absurdalną komedią. tonalnie niewiele tu gra, a i ostatecznie nie za bardzo wiem o czym to było. trochę też przysypiałem. z minusem.
jakby ktoś zekranizował książkę kucharską (z jej dramaturgią) i dodał nijaki wątek romantyczny. bardzo ładne, bardzo smaczne, ale nudne i ostatecznie meh. z -
doceniam, że unika jak ognia fabularnych klisz. ale jakoś spłynęła po mnie ta historia. z dużym minusem #nh
obok Jokera najbardziej niepotrzebny i najnudniejszy sequel 2024. początek jest niezły, ale im bliżej oryginału próbuje być, tym gorzej.
świetny pomysł, ale zepsuty przez kiepski scenariusz, z ledwo naszkicowanymi bohaterami, ciężko się połapać kto jest kim. Bodies x3 dużo lepsze.
to może i byłby niezły film, ale ma miscast roku - Domińczyk i przede wszystkim Warnke są okropne. są tu intrygujące momenty, ale też dużo krindżu. z +
pomysł bardzo fajny, ale mam wrażenie, że twórcy lepiej się bawili niż widzowie. liczyłem, że będzie bardziej pojebane i śmieszniejsze. z plusem.
127
Saloum
2021
chciałbym ten film polubić bardziej, bo ma niezłą pierwszą połowę, fajny setting, ciekawie nakręcone sceny akcji i świetną muzykę. ale kiedy wchodzi druga horrorowa część, z potworami, które wyglądają idiotycznie to przestałem rozumieć o co chodzi i straciłem zainteresowanie historią. niestety połączenie gatunków się nie udało.
128
Seks
2024
zamysł słuszny, kilka zabawnych momentów , ale wnioski mało odkrywcze i często prowadzące donikąd. FATALNIE wyreżyserowane #nh
są tu fajne momenty i czuć, że Burton miał najwięcej funu od dawna… ale po 40 latach naprawdę mogli zadbać o lepszy scenariusz xd strasznie długa ekspozycja, Belluci najbardziej zbędną postacią ever, dynamika matka-córka w ogóle nie działa. gdyby całość działa się w zaświatach to może coś by z tego jeszcze było. z plusem.
Vaughn zamienia się w swoją parodię. kolejna wersja Kingsmana - z kilkoma fajnymi pomysłami, ale nudna i przekombinowana. kiedy ten kot korzysta z kuwety?
e tam ludzie, WAŻNE ŻEBY KOTKU SIĘ NIC NIE STAŁO. duże rozczarowanie, nie sprawdza się ani jako dramat, ani tym bardziej jako horror. bezpieczne i nudne.
super pomysł… ale na krótkometrażówkę. świetnie się zaczyna, ale 2 akt nuży strasznie. z plusem.
zamysł słuszny, ale kilka udanych scen nie robi filmu, który łapie za dużo srok za ogon i chyba trochę nie wie czym ma być. za to scenografia piękna #nh
świetny punkt wyjścia, który prowadzi donikąd. dużo pustych scen, krindżowych ujęć wzburzonego morza XD, materiał na krótkometrażówkę #gdynia
takie trochę lepsze Galerianki. banały w estetyce post-soviet poverty porn. co oni w tym Locarno? #wff
kosmici, pająki, dziwny Austriak, a mimo to jakoś to wszystko nudne #wff
doceniam, że reinterpretuje jedynkę, ale po co ciągle ją cytuje? musical bez życia, z marnującymi się aktorami i przede wszystkim Gagą. szkoda.
ale czym tu się zachwycać? xd licha dekonstrukcja gatunku - spoko sceny morderstw i nic więcej, za to bardzo dużo łażenia po lesie. męczące.
co z tego, że temat ciekawy, jak bohaterowie nudni i irytujący, a całość strasznie się wlecze i nie za bardzo wiem o czym jest #mdag
140
bardzo bym chciał wiedzieć dlaczego niby mam kibicować głównemu bohaterowi - tylko dlatego, że jest gejem? ckliwe i patetyczne, strzelam, że bohaterowie w realu są dużo ciekawsi niż w tym filmie.
pierwszy raz w życiu wyszedłem z kina po godzinie. PRZEPRASZAM, ALE JA CZEGOŚ NIE ROZUMIEM.