Średni - 5 z bólem serca, bo momentami naprawdę bardzo dobrze się bawiłem i chciałbym dać więcej, ale nie mogę. O ile scenariusz napisany bez większych błędów i wszystko w miarę się spina i fabuła też siada, to cała reszta pozostawia wiele do życzenia. Casting do głównej roli przeprowadzony średnio, bo Tom moim zdaniem się nie nadawał. A wiecie kto idealnie tu pasowałby?: Jason Statham. Scena walki Ruska z Punisherem dajcie spokój, bo może i ją zapamiętam, ale pytanie, czy z tej dobrej strony? Frank Castle ma tu jedną bardzo kluczową supermoc czyli nieśmiertelność. Ogólnie rzecz biorąc, każdy ma tutaj zaskakująco wysoką wytrzymałość. Reżyser to nadaje się co najwyżej do sprzątania, ponieważ czaicie, że typ go dźga nożem, a gdy go wyciąga to nóż jest czyściutki bez kropli krwi. Jednak film sam w sobie wzbudza emocje, a finał jest satysfakcjonujący. Dodam jeszcze, że tempo akcji jest strasznie nie równe: duża część scen jest nie naturalnie wydłużana, a jeszcze inne są zbędne. (09.03.26)